Makabryczne odkrycie pod Kielcami
W minioną środę funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Miejskiej Policji w Kielcach wkroczyli na teren jednej z posesji w gminie Zagnańsk. Widok, jaki zastali na miejscu, urągał wszelkim standardom sanitarnym.
Na nieruchomości ujawniono produkty służące do przygotowywania żywności, gotowe wyroby spożywcze oraz alkohol. Część magazynowanych artykułów była całkowicie zepsuta, a sposób ich przechowywania pozostawiał wiele do życzenia. Co najbardziej przerażające, na terenie całej posesji poniewierały się liczne truchła myszy i szczurów - relacjonuje Małgorzata Perkowska Kiepas rzecznik kieleckiej policji.
Nalot służb! Czy zepsute jedzenie trafiało do sklepów?
Ze względu na potężną skalę nieprawidłowości, do akcji natychmiast zaangażowano szereg instytucji i inspekcji. Na miejscu interweniowali przedstawiciele Państwowej Inspekcji Sanitarnej, Inspekcji Weterynaryjnej, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Wód Polskich, Świętokrzyskiego Urzędu Celno-Skarbowego oraz Urzędu Gminy w Zagnańsku.
Policjanci wyjaśniają teraz wszystkie okoliczności tej sprawy. Jednym z badanych wątków jest sposób składowania odpadów i substancji, które mogły stanowić zagrożenie dla zdrowia ludzi oraz środowiska naturalnego. Funkcjonariusze sprawdzają również okoliczności związane z wytwarzaniem alkoholu etylowego. Weryfikują także, czy produkty spożywcze pochodzące z tej nieruchomości były wprowadzane do obrotu - mówi Małgorzata Perkowska Kiepas.
68-latek w rękach policji. Grozi mu surowa kara!
W związku z tą bulwersującą sprawą policjanci zatrzymali 68-letniego mieszkańca gminy Zagnańsk. Mężczyzna spędził noc w policyjnej celi, po czym został doprowadzony do prokuratury.
Podejrzany usłyszał zarzut dotyczący składowania odpadów lub substancji w takich warunkach i w taki sposób, że mogło to zagrozić życiu lub zdrowiu człowieka albo spowodować znaczne szkody w środowisku naturalnym. Za ten czyn 68-latkowi grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.