Spis treści
Śmierć 20-letniego studenta w kieleckim szpitalu
Młody mieszkaniec miejscowości Konieczno studiował na katowickiej Akademii Wychowania Fizycznego i – jak zaznacza jego rodzina – wyróżniał się jako niezwykle uzdolniony piłkarz. Na oddział placówki psychiatrycznej mieszczącej się przy ulicy Kusocińskiego w Kielcach trafił dokładnie 14 lipca 2021 roku.
Z ustaleń dziennikarzy „Gazety Wyborczej” wynika, że 25 lipca bliscy otrzymali tragiczną wiadomość o próbie samobójczej chłopaka, do której doszło w zamkniętym pomieszczeniu izolacyjnym. Nieprzytomnego 20-latka błyskawicznie przetransportowano do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach. Niestety, kilka dni później zmarł.
Choć śledczy na początku zdecydowali o umorzeniu postępowania, zdeterminowany ojciec zmarłego złożył zażalenie. Sąd ostatecznie przychylił się do tego wniosku, wymuszając na prokuraturze wznowienie i rzetelne zbadanie całej sprawy.
Lekarze z zarzutami po opinii biegłych
Prawdziwym przełomem w dochodzeniu okazała się specjalistyczna ekspertyza przygotowana przez biegłych z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jak relacjonuje „Gazeta Wyborcza”, dokument ten bezlitośnie obnażył liczne błędy personelu medycznego oraz rażące luki w wewnątrzszpitalnych procedurach.
Zgromadzone dowody pozwoliły organom ścigania na pociągnięcie do odpowiedzialności konkretnych pracowników lecznicy. Zarzuty w tej sprawie przedstawiono łącznie sześciu osobom: Konradowi L., Justynie H., Milenie S., Łukaszowi K., Hubertowi D. oraz Beacie B.
– „Postawiono zarzuty nieumyślnego doprowadzenia do śmierci pacjenta, narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo oraz bezprawnego pozbawienia wolności” – informuje Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach, cytowany przez „Gazetę Wyborczą”.
Według informacji przekazanych przez wspomnianą gazetę, specjaliści stanowczo skrytykowali decyzję o zamknięciu młodego pacjenta w izolatce oraz całkowite zignorowanie konieczności wykonania odpowiednich badań diagnostycznych. Student przebywał w sali intensywnego nadzoru, co w myśl bezwzględnie obowiązujących przepisów wymagało ciągłej i nieprzerwanej obserwacji ze strony personelu.
Portal ewschodnia.pl donosi z kolei, że śledczy wciąż kompletują materiał dowodowy i wcale nie wykluczają pociągnięcia do odpowiedzialności kolejnych osób. Wszystkim oskarżonym medykom grozi obecnie kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Zaginiony monitoring i walka ojca Wiktora o sprawiedliwość
Służby prowadzą również odrębne postępowanie, które ma wyjaśnić tajemnicze zniknięcie nagrań wideo. Z informacji „Gazety Wyborczej” wynika, że materiał z kamer monitoringu powinien być archiwizowany przez pełny rok, tymczasem skasowano go znacznie szybciej. W tle przewijają się także nieoficjalne pogłoski o celowym fałszowaniu szpitalnej dokumentacji medycznej.
Żaden z pociągniętych do odpowiedzialności lekarzy nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów i wszyscy gremialnie odmówili składania wyjaśnień przed prokuratorem. Wyjątkiem jest Beata B., która twierdzi, że pracownicy placówki wykazali się pełnym profesjonalizmem, a tragiczny finał tłumaczy specyfiką chorób psychiatrycznych, gdzie czasem po prostu nie da się uniknąć najgorszego.
Władze kieleckiej lecznicy odmawiają publicznego komentowania wydarzeń, zasłaniając się faktem prowadzenia otwartego dochodzenia. Dyrekcja placówki wydała jedynie lakoniczny komunikat, w którym ogólnikowo zadeklarowano traktowanie całej sytuacji z absolutnie najwyższą powagą.
Zrozpaczony ojciec 20-latka nie zamierza się poddawać i głośno mówi o swoich kolejnych krokach. W wywiadach udzielonych dziennikarzom zapowiedział bezkompromisową batalię o zmianę kwalifikacji prawnej czynu.
Koszmar Wiktora wywołał także burzę na lokalnej scenie politycznej w regionie. Na forum sejmiku województwa padły trudne pytania o skuteczność nadzoru nad placówką medyczną, a opozycyjni radni wprost alarmują, że tak drastyczne oskarżenia mogą trwale zniszczyć zaufanie pacjentów do całego szpitala. Prokuratura zapewnia, że śledztwo jest rozwojowe i wciąż trwa.
Zobacz także: Niedziela Palmowa 2026. Pińczów