Korona Kielce Cecarić

i

Autor: Maciej Urban

Bitwa czerwonych latarnii. Korona z ŁKS-em o nadzieje

2020-03-08 17:48

​Korona rusza do walki o pozostanie w PKO Ekstraklasie dryfując na ostatniej desce ratunku. Jest nią postać Macieja Bartoszka. Pierwszy poważny sprawdzian w poniedziałek. Żółto-czerwoni zagrają przy Suzuki Arenie z ŁKS-em Łódź, który jest bezpośrednim sąsiadem Korony na dnie PKO Ekstraklasy.

Przed szkoleniowcem karkołomne zadanie ratowania kieleckiego klubu przed spadkiem.

- Wiem, ile punktów nam potrzeba. Granica 42-43 punktów powinna dać utrzymanie. Mamy sporo do zrobienia, a w tym momencie do podniesienia z boiska jest jeszcze 36 punktów. ŁKS to przede wszystkim zespół, który dobrze gra w piłkę i dużo się przy niej utrzymuje. Próbują grać ofensywnie. Myślę, że to będzie ciekawe spotkanie - uważa Bartoszek.

Nowy trener apeluje do fanów: - Wierzę w naszych kibiców. Z Wami możemy zrobić wszystko, bez Was nie uda nam się nic. Kiedyś Kielce były naszą twierdzą. Niech tak samo będzie i teraz.

- Byliśmy zaskoczeni tą decyzją o zmianie trenera. Rano odbyliśmy trening, potem część zawodników zagrała grę wewnętrzną z drugim zespołem. Po niej zapadła decyzja o zmianie, nie spodziewaliśmy się jej - mówi Adnan Kovacević, kapitan Korony Kielce.

- To dla nas ostatni pociąg. Gramy z zespołem, który jest na ostatnim miejscu i rywale też muszą wygrać, aby mieć jeszcze szansę na utrzymanie. Mam nadzieję, że w poniedziałek rozpoczniemy z nowym trenerem nową serię i zaczniemy ją od zwycięstwa - dodaje zawodnik kieleckiego klubu.

Mecz Korony z ŁKS rozpocznie się w poniedziałek o godz. 18.