Wizualizacje i zdjęcia

Co dalej z potężną inwestycją w centrum Kielc? Temat wywołał burzę na sesji, radni nie głosowali

2025-04-04 14:51

Nie wiadomo, jakie będą losy nowej inwestycji przy ulicach Panoramicznej i Czarnowskiej, w ścisłym centrum Kielc. Radni w styczniu zgodzili się na budowę jednego wieżowca, ale w przypadku drugiego mieli już wątpliwości. W czwartek 3 kwietnia do głosowania nie doszło. Dlaczego?

Spis treści

  1. "Nowa Romantica" w planach
  2. Co inwestor planuje w centrum Kielc?
  3. Opinie za i przeciw inwestycji
  4. Pełnomocnik inwestora: teraz jest "wstydliwy chaos"
  5. Jakubczyk: nie da się tego zamieść pod dywan
  6. Wiceprezydent: nie ma konfliktu interesów
  7. Jakie opinie radnych?
  8. Zbyt małe korzyści dla miasta?
  9. Bez głosowania

"Nowa Romantica" w planach

Temat budowy drugiego wieżowca przy ulicach Panoramicznej i Czarnowskiej, tak zwanej "Nowej Romantiki", radni miejscy omawiali podczas sesji w czwartek 3 kwietnia. Rozpatrywali projekt uchwały w sprawie ustalenia lokalizacji tej inwestycji.

Już wcześniej, w styczniu 2025 roku radni wydali pozytywną decyzję w sprawie innego, drugiego, bliźniaczego wieżowca w tym miejscu. Inwestorem jest spółka na czele której, jako prezes, stoi Piotr Dwurnik, szef Przedsiębiorstwa "Łysogóry", które jest właścicielem Grand Hotelu u zbiegu Żelaznej i Czarnowskiej a także Jaskini Raj w gminie Chęciny.

O tej planowanej inwestycji po raz pierwszy pisaliśmy tutaj:

Co inwestor planuje w centrum Kielc?

Na miejscu terenowego parkingu przy ulicach Panoramicznej i Czarnowskiej, w bezpośrednim sąsiedztwie popularnego przed laty, dziś już nieistniejącego, kina Romantica mają powstać dwa budynki wielorodzinne z funkcją handlowo-usługową. Oto kilka danych dotyczących drugiej wieży, która była tematem obrad kieleckich samorządowców:

  • ilość nowych mieszkań - od 99 do 175 mieszkań, ich łączna powierzchnia użytkowa ma liczyć od 6500 do 7980 metrów kwadratowych,
  • powierzchnia lokali handlowo-usługowych ma wynieść od 325 do 1595 metrów kwadratowych.
  • Liczba mieszkańców - 285 osób -
  • 99-175 miejsc postojowych dla samochodów
  • wysokość budynku 79 metrów
  • liczba kondygnacji nadziemnych (parter z piętrami) - 21
  • liczna kondygnacji podziemnych - 2 lub 3

Według planów, inwestycją towarzyszącą ma być rozbudowa ulic Czarnowskiej oraz Panoramicznej a także stworzenie ogólnodostępnego placu miejskiego między dwoma wieżowcami. Dane techniczne przedstawiła radnym Małgorzata Woś z biura planowania przestrzennego w Urzędzie Miasta Kielce.

Świętokrzyskie. Raper Liroy o Koronie Kielce, kibicach Radomiaka, filmie i koncercie

Opinie za i przeciw inwestycji

Nie wszyscy, którzy przesyłali do urzędu miejskiego swoje wnioski i uwagi co do tej inwestycji, ocenili ją pozytywnie. Część tak zwanych osób fizycznych wskazywała między innymi na to, że - jej zdaniem - inwestycja naruszy prywatność i komfort życia sąsiadujących mieszkańców czy negatywnie wpłynie na przestrzeń krajobrazową i widoki. Niektórzy obawiają się także przeciążenia komunikacyjnego tej części miasta, wskazując przy tym na brak odpowiedniej infrastruktury drogowej.

Ci, którzy o planowanej inwestycji wypowiadali się pozytywnie, wskazywali, że będzie ona miała pozytywny wpływ na wizerunek miasta, uporządkuje zdegradowaną przestrzeń w centrum miasta. Inni dodawali w swych opiniach, że Kielce potrzebują tego typu wysokich budowli.

Gminna Komisja Architektoniczno-Urbanistyczna oceniła między innymi, że zaproponowana forma budynku jest "przepadzista i przysadzista", ale pozytywnie oceniła go pod kątem funkcjonalności, czyli lokalizację usług na niższych piętrach, zaś mieszkań na wyższych. 

Pełnomocnik inwestora: teraz jest "wstydliwy chaos"

Pełnomocnik inwestora, Marcin Kamiński podczas sesji mówił: - Wiemy, jak ważny jest to teren w Kielcach. Dla inwestora istotne są aspekty rewitalizacji tej części miasta. Obecny widok z dworca autobusowego to taki "wstydliwy chaos" i przy okazji inwestycji developerskiej chcielibyśmy to zmienić. Nowy plac między budynkami stałby się takim mikrocentrum, przeznaczonym głównie dla pieszych, z bezpiecznymi przejściami - mówił Kamiński, podkreślając jednocześnie, że zasadne jest, aby w ramach inwestycji powstały dwie wieże. Jeśli doszłoby tylko do budowy pierwszej, obok pozostanie stary parking, nie będzie nowego placu. Poprosił więc radnych o pozytywny głos także w sprawie drugiej budowli.

Kamiński wyjaśniał, że inwestycja nie będzie miała negatywnego wpływu na jakość nasłonecznienia, zaś płynność ruchu samochodów zostanie w tym miejscu zachowana. Dodał między innymi, że będzie zdecydowanie więcej zieleni niż obecnie.

Jak dziś wygląda miejsce w rejonie Czarnowskiej i Panoramicznej, gdzie mają powstać dwa wieżowce i nowy plac miejski? Zobacz poniżej.

Kielce. Parking przy ulicy Czarnowskiej

i

Autor: Piotr Stańczak

Jakubczyk: nie da się tego zamieść pod dywan

Radny Maciej Jakubczyk z klubu Perspektywy zgłosił temat, który wywołał burzę:

- W moim odczuciu nie możemy procedować "lexów" ani specustaw czy też żadnych innych dokumentów w urzędzie w taki sposób, jak w przypadku tej inwestycji. Budujemy piramidy, właściciele gruntów powołują spółki, których prezesami są ludzie, w tym wypadku pan Piotr Dwurnik. Nie da się tego zamieść pod dywan, kiedy dokumenty w sprawie inwestycji analizuje małżonka prezesa spółki, pani Joanna Dwurnik. To źle, że jedna z najważniejszych dyrektorek w Urzędzie Miasta, odpowiadających za planistykę, proceduje dokumenty związane ze spółką jej męża. Tymczasem ja, jako radny, muszę się martwić o to, czy mogę charytatywnie przekazać coś dla Miasta Kielce czy dla spółek związanych z urzędem, bo mogę stracić mandat. Tu nie ma refleksji, problemu. Na pewno taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Jeżeli urzędnicy będą mogli procedować członkom swoich rodzin inwestycje za dziesiątki milionów złotych, to jako władze miasta nigdy nie pozbędziemy się łatki tego, że "lexy" są załatwiane. Czy to jest dobra metoda, czy przynajmniej na czas tych inwestycji urzędnik nie powinien zostać "wyłączony" ze sprawy? To naprawdę źle wygląda - pytał Jakubczyk.

Wiceprezydent: nie ma konfliktu interesów

- Te słowa narażają pana na konsekwencje prawne za naruszenie dóbr osobistych, bo de facto zarzuca pan powiązania korupcyjne. Pani Joanna Dwurnik, dyrektor biura rozwoju miasta, 29 stycznia sama "wyłączyła się" z tej sprawy. Złożyła do mnie taki wniosek i ja go zaakceptowałem - wyjaśniał Łukasz Syska, zastępca prezydenta Kielc. Dodał, iż jako urzędnika odpowiedzialnego za dekretację dokumentów tej inwestycji, wskazał Dorotę Lasocką, zastępczynie dyrektorki Dwurnik. 

- Decyzję w tej sprawie podejmuje nie Urząd Miasta, nie prezydent, tylko Rada Miasta. To państwo posiadacie tę wiedzę, ciężko od nas wymagać, abyśmy mówili inwestorowi, kogo może, a kogo nie może zatrudniać jako prezesa spółki - tłumaczył Syska, dodając, że Piotr Dwurnik stanął na jej czele wcześniej niż jego małżonka została dyrektorką biura rozwoju miasta.

- W naszej opinii nie ma tu żadnego konfliktu interesów. Ciężko w mieście tej wielkości uniknąć takich sytuacji, inni urzędnicy też mają rodziny w Kielcach, ich członkowie inwestują w mieście, więc wtedy pracownicy urzędu "są wyłączani" lub "sami się wyłączają" z takich spraw. To jest normalne. Radziłbym więc być ostrożnym przy rzucaniu takich oskarżeń - powiedział zastępca prezydenta, zwracając się do radnego Jakubczyka.

Jakie opinie radnych?

Radny Michał Płatek z klubu Prawa i Sprawiedliwości powiedział do wiceprezydenta. - Tego w tej kadencji jeszcze nie było, żeby grozić radnych odpowiedzialnością prawną. Każdy tak dobiera słowa, jak uważa i bierze za to odpowiedzialność.

- Kiedy pojawia się błąd, należy go naprawić a nie ucinać temat, bo to źle wygląda. Jeśli uważa pan, że dobrze, to gratuluję. Od nas, radnych, wymaga się wręcz krystaliczności, myślę, że tego samego mamy prawo oczekiwać od urzędników - odpowiedział Maciej Jakubczyk, ad vocem do Łukasza Syski.

Dariusz Gacek, radny klubu Perspektywy, zaapelował do inwestorów, aby wybudowali parking przy pobliskiej ulicy Gosiewskiego. - To są potężne inwestycje, ale gdybyście Panowie zechcieli sfinansować jego budowę, kielczanie na pewno doceniliby taką inicjatywę.

Zbyt małe korzyści dla miasta?

Klubowa koleżanka Gacka, Anna Mazur-Kałuża, wiceprzewodnicząca Rady Miasta, przyznała, że mieszkańcy Kielc bezwzględnie powinni więcej skorzystać na takiej inwestycji. - Głosowałam przeciwko budowie pierwszej wieży, będę konsekwentna. Uważam, że dwie budowle zaburzą wygląd tego miejsca - mówiła.

Radna Monika Kowalczyk z Koalicji Obywatelskiej przypomniała, że na mocy porozumienia z miastem z marca 2024 roku, inwestorzy zgodzili się na prace w obrębie dawnej Szkoły Podstawowej numer 12 przy ulicy Wspólnej, ale dziś już nie ma o tym mowy. Takie samo zdanie, jak dwie przedmówczynie, miała też radna Katarzyna Czech-Dominguez z Koalicji .

Inwestor zamierza przekazać do zasobów Miasta Kielce jedno mieszkanie w formie darowizny, ale nie wiadomo, co będzie z inwestycjami towarzyszącymi przy dawnej SP 12 i czy dojdą do skutku. Część radnych uważa, że to, co deklaruje inwestor, nie jest wystarczające.

Bez głosowania

Radny Arkadiusz Ślipikowski z Prawa i Sprawiedliwości zaproponował, aby wstrzymać się z głosowaniem nad tą uchwałą w czasie sesji i przełożyć je na inny termin, w międzyczasie rozmawiając jeszcze z inwestorem. Dyskusja trwała długo, ale do głosowania nad projektem uchwały nie doszło. Dariusz Gacek złożył na piśmie wniosek formalny o zdjęcie tego punktu z porządku obrad. - To jest duża inwestycja, na zawsze zmieni oblicze tej części miasta, więc potrzebujemy więcej czasu, aby dograć szczegóły - argumentował.

Wniosek Gacka poparło 22 radnych, jedna osoba wstrzymała się, dwie nie oddały głosu. Radni będą analizowali projekt uchwały w innym terminie.

Kielce Radio ESKA Google News
Jak dobrze znasz osiedla w Kielcach? Quiz nie tylko dla "Scyzoryków"!
Pytanie 1 z 10
Na którym kieleckim osiedlu znajduje się ulica Jana Karskiego?