Rozdzierający apel rodziców: „Choroba zabiera mu siłę”
Dla rodziców Igorka każdy dzień to walka o jutro ich syna. Dystrofia mięśniowa Duchenne’a (DMD) to ciężka, postępująca choroba genetyczna, która prowadzi do stopniowego zaniku mięśni. To, co dla innych dzieci jest naturalne, dla Igorka staje się barierą nie do przejścia. Obecnie chłopiec ma już ogromne trudności z wchodzeniem po schodach – aby pokonać każdy stopień, musi kurczowo trzymać się ściany lub rąk mamy i taty.
– Jesteśmy rodzicami Igorka, któremu choroba każdego dnia zabiera siłę – a czas działa przeciwko nam. Jedyną szansą na życie jest bardzo kosztowna terapia genowa, na którą sami nie mamy szansy zebrać pieniędzy. Każda pomoc daje mu nadzieję na normalne dzieciństwo
– powiedzieli w rozmowie z Radiem ESKA rodzice małego wojownika.
Prywatne rehabilitacje, które obecnie utrzymują chłopca w sprawności, pochłaniają niemal cały budżet rodziny, a potrzeby stale rosną. Kwota 16 milionów złotych za terapię genową jest dla zwykłych ludzi barierą nie do przebicia.
Gmina Pierzchnica i okolice w wielkiej mobilizacji
Gdy świat rodziców się zawalił, pomocną dłoń wyciągnęli sąsiedzi, strażacy i lokalni liderzy. Cała Gmina Pierzchnica na czele z Burmistrzem, Radnymi oraz Sołtysami stanęła murem za Igorkiem. Lawina dobra, która ruszyła w regionie świętokrzyskim, nie ma granic.
W akcję zaangażowały się liczne środowiska:
- Niezastąpione Koła Gospodyń Wiejskich: Wsparcie popłynęło ze stowarzyszeń w Rudkach, Brzezinach, Potoku i Głuchowie, a także od KGW "Rządowianki" w Drugni Rządowej.
- Dzielni Strażacy: Jednostki OSP z Drugni, Pierzchnicy, Skrzelczyc, Gumienic, Maleszowej oraz Osin zorganizowały widowiskowy Charytatywny Orszak Mikołajkowy.
- Szkoły i Parafia: Społeczna Szkoła Podstawowa w Drugni zorganizowała mikołajkowy kiermasz ciast, a finansowo wsparła ich społeczność ze Szczecna. W akcję włączyła się także Schola oraz Ksiądz z parafii w Potoku.
- Sport i Biznes: Pieniądze zbierano podczas meczów Buskiego Futsalu pod wodzą spikera Mateusza Moczulskiego. Pomoc płynie też od lokalnych pizzerii, kebabów, restauracji i butików.
Licytacje Igorka: Paulina i Ania walczą o każdą złotówkę
Serce zbiórki bije obecnie na specjalnej grupie z licytacjami. Jej powstanie to zasługa matki chrzestnej Igorka, Pauliny, oraz wolontariuszki Ani, która na co dzień pracuje w Niemczech. To właśnie Ania wdrożyła Paulinę w świat licytacji i przekazała jej niezbędne wskazówki, jak skutecznie zbierać środki.
– Dzięki dobrym ludziom udało nam się zebrać już 60 237,62 zł. Lecz przed nami długa droga do dalszego kosztownego leczenia i rehabilitacji. Grupa działa prężnie, a pieniądze wpływają codziennie
– mówi Paulina.
Pomoc zadeklarowali przyjaciele, rodzina i zupełnie obcy ludzie, których poruszył los chłopca. Każdy z nas może dołożyć swoją cegiełkę do tego cudu – wystarczy dołączyć do grupy licytacyjnej lub udostępnić apel rodziców. Czasu jest coraz mniej, a stawka jest najwyższa – życie małego chłopca.
Nie bądźmy obojętni – każda sekunda jest na wagę złota
Historia Igorka to wyścig z czasem, którego stawką jest sprawność i życie. Choć kwota 16 milionów złotych wydaje się nieosiągalna, przykład zjednoczonego regionu świętokrzyskiego pokazuje, że niemożliwe nie istnieje, gdy działamy razem.
Każdy gest, każde udostępnienie i każda złotówka to dla tego małego chłopca szansa na to, by w przyszłości mógł biegać o własnych siłach, bez strachu o jutro. Nie pozwólmy, by choroba wygrała tylko dlatego, że zabrakło nam środków.
Pomóżmy Igorkowi wygrać tę walkę!
👇 TUTAJ MOŻESZ WESPRZEĆ ZBIÓRKĘ I DOŁĄCZYĆ DO WALKI O ŻYCIE IGORKA: 👇