Tłumy grzybiarzy w lasach koło Daleszyc. Gdzie szukać borowików?
Okolice Daleszyc od lat uchodzą za jeden z najbardziej urodzajnych rejonów w regionie. W tym roku opowieści o tamtejszych zbiorach znów się potwierdzają. Pobocza dróg są zastawione autami, a w kniejach można spotkać tłumy mieszkańców z całego regionu. Król jest tylko jeden – z lasu wynoszone są przede wszystkim dorodne prawdziwki oraz rydze.
Jak podkreślają zbieracze, choć grzybów nie brakuje, ich dostępność zaczyna powoli się zmieniać. Wyrośniętych okazów jest sporo, ale małych, świeżych grzybów zaczyna brakować przez dającą się we znaki suszę.
Ceny grzybów w Świętokrzyskiem. Ile kosztują prawdziwki i rydze?
Większa podaż na rynku przełożyła się na stawki. Na początku sezonu za leśne zbiory trzeba było zapłacić znacznie więcej, jednak obecnie ceny nieco spadły.
- Prawdziwki (borowiki szlachetne): od 25 do 30 zł za pojemnik/koszyk (w zależności od wielkości i jakości).
- Rydze: około 20 zł za pojemnik.
Dla wielu zbieraczy to nie tylko pasja, ale i okazja do podratowania domowego budżetu. Sprzedaż odbywa się zarówno na targowiskach, jak i hurtowo bezpośrednio przy trasach.
Nadleśnictwo i grzybiarze apelują o deszcz. Co dalej z sezonem?
Lokalni grzybiarze podkreślają, że obecne zbiory – choć obfite – nie umywają się do rekordowych lat, kiedy lasy były dosłownie pełne grzybów. Głównym problemem jest brak wilgoci. W lecie i na początku jesieni w lasach zrobiło się wyjątkowo sucho.
Jeśli w najbliższych dniach nie spadnie obfity deszcz, sezon w regionie świętokrzyskim może gwałtownie wyhamować. Zbieracze obawiają się, że bez opadów w tym roku nie pojawią się już opieńki, rydze czy zieleniatki (gąski zielone).
Do czego wykorzystać świeże grzyby?
Świętokrzyskie borowiki i rydze trafiają na stoły w najróżniejszych postaciach. Zbieracze przypominają, że świeże grzyby doskonale nadają się do tradycyjnych potraw – od sosów i pierogów, przez krokiety i barszcz, aż po aromatyczny bigos czy klasyczne przetwory w marynacie.
