Ta mała wieś skrywa niezwykłą historię. Świątynia stoi tu od 1362 roku

Wojciechowice w powiecie opatowskim mogą na pierwszy rzut oka wyglądać jak wiele innych niewielkich miejscowości w województwie świętokrzyskim. Spokojna okolica, pola, zabudowania i górujący nad miejscowością kościół. Wystarczy jednak zatrzymać się tutaj na chwilę, by zobaczyć, jak wiele śladów przeszłości zachowało się w tym miejscu.

Najważniejszym zabytkiem Wojciechowic jest kościół pw. św. Wojciecha Biskupa i Męczennika. Jego obecna murowana świątynia została wzniesiona w 1362 roku. W jej wnętrzu zachowały się średniowieczne elementy architektoniczne, późniejsze dzieła sztuki, a także polichromie autorstwa Wojciecha Gersona. Pod jedną z kaplic znajduje się natomiast krypta związana z rodem Ligęzów.

Historia Wojciechowic sięga jednak znacznie dalej niż XIV wiek.

Ślady osadnictwa sprzed tysięcy lat

Najstarsze pisane informacje o Wojciechowicach pochodzą ze średniowiecza, ale historia osadnictwa na tym terenie jest znacznie starsza. Badania archeologiczne wykazały obecność człowieka już w czasach neolitu, a ślady osadnictwa znajdowano również z późniejszych epok.

Na terenie dzisiejszych Wojciechowic i w ich najbliższej okolicy funkcjonowały osady oraz pracownie krzemieniarskie. Znaleziska związane są między innymi z epoką brązu, epoką żelaza, okresem wpływów rzymskich i wczesnym średniowieczem.

Ciekawa jest również historia samej nazwy miejscowości. Według opracowań historycznych nazwa „Wojciechowice” ma charakter kulturowy i wiąże się z patronem tutejszej parafii – świętym Wojciechem. O Wojciechowicach wspominał w XV wieku Jan Długosz. W jego przekazie miejscowość była już dobrze rozwiniętą osadą, w której znajdowały się między innymi cztery folwarki rycerskie oraz dwie karczmy.

Gdzie kończy się historia, a zaczyna legenda?

Z Wojciechowicami związane są również lokalne podania, które przez pokolenia przekazywano mieszkańcom.

Jedna z najbardziej znanych opowieści mówi o pogańskiej gontynie, która miała znajdować się na wzgórzu, gdzie później powstał kościół. Według tej tradycji chrześcijańska świątynia zastąpiła wcześniejsze miejsce kultu.

Pojawiają się także przekazy mówiące o kaplicy św. Wojciecha, która miała istnieć już w XI lub XII wieku. W pobliżu miejscowości znajduje się również murowana figurka św. Barbary z datą „ANNO 1088”. Z miejscem tym związana jest tradycja mówiąca o wcześniejszym kościele pod jej wezwaniem.

Te informacje należy jednak traktować ostrożnie. Najstarsze przekazy nie mają wystarczającego potwierdzenia w zachowanych źródłach pisanych. Pewne jest natomiast, że parafia i kościół w Wojciechowicach istniały już przed 1326 rokiem.

Dzisiejsze Wojciechowice na zdjęciach [GALERIA]

Kościół, który stoi tu od 1362 roku

Najważniejszym zabytkiem miejscowości jest kościół pw. św. Wojciecha Biskupa i Męczennika. Obecną murowaną świątynię wzniesiono w 1362 roku. Jej fundatorem był Wojsław, zwany również Wojszykiem, kanonik sandomierski i dziedzic pobliskich Mikułowic. Kościół zachował wiele elementów średniowiecznej konstrukcji. Warto przyjrzeć się mu dokładniej, bo z bliska można dostrzec detale, które łatwo przeoczyć.

Nad dawnym wejściem znajduje się kamienna tablica erekcyjna z 1362 roku. Widnieje na niej herb Wilczekosy oraz inskrypcja związana z fundacją świątyni. W prezbiterium zachowało się gotyckie sklepienie krzyżowo-żebrowe ze zwornikiem, na którym znajduje się herb fundatora. Na zewnętrznych ścianach można zobaczyć między innymi ślady dawnego XIV-wiecznego portalu oraz ostrołukowe okno z trójlistnym maswerkiem.

Jest też późniejszy, XV-wieczny akcent. Kamienny portal prowadzący z prezbiterium do zakrystii ma wyrytą datę 1523. Przez kolejne stulecia kościół był remontowany i odnawiany. Dzięki prowadzonym pracom zachowała się jednak jego średniowieczna forma, a w ostatnich latach odnowiono również między innymi elewację, dach, okna i drzwi.

Pod kościołem znajduje się krypta

Historia świątyni nie kończy się na tym, co można zobaczyć z zewnątrz. W pierwszej połowie XVII wieku kościół rozbudowano o kaplicę Matki Boskiej. Powstała ona z fundacji Hermolausa, znanego również jako Tymoteusz Ligęza, kasztelana zawichojskiego i podskarbiego koronnego, oraz jego żony Anny z Jakubowic.

Kaplica została zbudowana na planie kwadratu i zwieńczona kopułą z latarnią. Pod nią urządzono kryptę grobową przeznaczoną dla członków rodu Ligęzów.

Ta mała wieś skrywa niezwykłą historię. Świątynia stoi tu od 1362 roku
Autor: Bartosz Manicz Ta mała wieś skrywa niezwykłą historię. Świątynia stoi tu od 1362 roku

W kaplicy znajduje się również ołtarz z obrazem Matki Boskiej, który od dawna otaczany jest kultem. Podczas prowadzonych prac i badań udało się ponownie dotrzeć do znajdującej się pod kaplicą krypty. To jeden z tych elementów historii Wojciechowic, których nie widać podczas zwykłego spaceru po miejscowości.

Wojciech Gerson przyjechał do Wojciechowic

Jedną z największych niespodzianek kryje wnętrze kościoła. W 1891 roku w Wojciechowicach pojawił się Wojciech Gerson – znany polski malarz, rysownik i pedagog. Do miejscowości przyjechał na zaproszenie ówczesnego proboszcza, księdza Władysława Fudalewskiego, który interesował się również historią regionu. Gerson ozdobił prezbiterium kościoła polichromiami. Na północnej ścianie przedstawił między innymi św. Wojciecha, bł. Czesława i bł. Władysława. Po przeciwnej stronie znalazły się przedstawienia św. Heleny i św. Anny.

Dzisiaj te malowidła są jednym z najbardziej interesujących elementów wyposażenia świątyni. Tym bardziej że podczas późniejszych prac konserwatorskich odkryto również ślady starszych dekoracji. Pod warstwami kolejnych przemalowań zachowały się między innymi fragment gotyckiego zacheuszka z XIV wieku, renesansowe dekoracje roślinne z końca XVI wieku oraz ślady barokowej polichromii.

W jednym wnętrzu można więc zobaczyć ślady kilku różnych epok.

Cmentarz jest kolejną kartą historii Wojciechowic

Historia miejscowości jest widoczna nie tylko w murach kościoła. Wokół świątyni znajduje się dawny cmentarz przykościelny otoczony murem. Pod koniec XIX wieku ksiądz Władysław Fudalewski wzniósł tutaj murowaną dzwonnicę oraz niewielką kaplicę przedpogrzebową pw. św. Józefa, która pełniła również funkcję ossuarium.

Na cmentarzu zachowały się liczne zabytkowe nagrobki. Wśród nich znajdują się przykłady XIX-wiecznej sztuki sepulkralnej, w tym nagrobki związane z dawnymi właścicielami okolicznych majątków i zasłużonymi mieszkańcami regionu. To miejsce, w którym historię można czytać nie z książki, ale z inskrypcji wyrytych w kamieniu.

Wojciechowice mają więcej do opowiedzenia

Wojciechowice nie są miejscowością, którą trzeba przedstawiać poprzez wielkie wydarzenia czy liczbę mieszkańców. Ich wartość tkwi gdzie indziej. To historia zapisana w murach XIV-wiecznego kościoła, w kamiennych detalach, starych nagrobkach, polichromiach Wojciecha Gersona i podziemnej krypcie rodu Ligęzów.

Jeszcze wcześniej na tych terenach żyli ludzie, po których pozostały ślady sięgające tysięcy lat. Dzisiaj można przejechać przez Wojciechowice i zobaczyć po prostu spokojną świętokrzyską wieś. Wystarczy jednak zatrzymać się przy kościele i przyjrzeć mu nieco dokładniej, by odkryć, że za jego murami kryje się kilka stuleci historii.

I właśnie to jest w Wojciechowicach najciekawsze – niewielka miejscowość, w której na stosunkowo niewielkiej przestrzeni spotykają się średniowiecze, historia dawnych rodów, sztuka XIX wieku i znacznie starsze ślady obecności człowieka.

Źródła : Gminny Program Opieki nad Zabytkami (Dziennik Urzędowy Województwa Świętokrzyskiego) , Katalog Zabytków Sztuki w Polsce (Województwo Kieleckie) , Zabytek.pl (Zespół kościoła parafialnego pw. św. Wojciecha), Oficjalny serwis i archiwum Diecezji Sandomierskiej.

ROLKI