Mowa o Kunowie – miasteczku, które przez wieki słynęło z kunsztu swoich kamieniarzy, a dziś staje się obowiązkowym punktem na mapie każdego poszukiwacza przyrodniczych unikatów. Choć miejscowość leży przy ruchliwej drodze krajowej nr 9, jej największy skarb pozostaje dyskretnie ukryty przed wzrokiem pośpiesznych kierowców, wymagając od odwiedzających nieco wysiłku i dobrej orientacji w terenie.
Wodospad w Kunowie. Przyrodniczy ewenement regionu
Kunów, położony zaledwie kilka kilometrów od Ostrowca Świętokrzyskiego, to miasto o niezwykle bogatej historii sięgającej XI wieku. Przez stulecia stanowiło własność biskupów krakowskich i było ważnym ośrodkiem rzemieślniczym, ale to jego walory naturalne budzą dziś największe emocje wśród fanów turystyki świętokrzyskiej. To właśnie w granicach tej gminy znajduje się jedyny naturalny wodospad w Świętokrzyskiem, co czyni go unikatem na skalę całego województwa.
Wodospad kunowski nie jest tworem człowieka ani pozostałością po dawnej infrastrukturze przemysłowej. To w pełni naturalna kaskada uformowana w dnie głębokiego wąwozu. Woda niewielkiego strumienia, płynącego przez obszar Bukowskiej Góry, napotyka na swojej drodze twarde wychodnie piaskowca, tworząc dwa wyraźne progi skalne. Łączna wysokość spadku wynosi około 5–6 metrów, co w połączeniu z surową, skalną scenerią tworzy widok, którego nie powstydziłyby się Beskidy czy Sudety.
Geologiczna podróż w czasie i ścieżka edukacyjna
Powstanie tego miejsca ściśle wiąże się z budową geologiczną regionu. Kunów leży na styku Wyżyny Sandomierskiej i Przedgórza Iłżeckiego, a jego okolice są bogate w piaskowce pochodzące z końca okresu triasowego. To właśnie ten kamień, zwany kunowskim lub dolskim, był przez wieki eksploatowany w miejscowych kamieniołomach i posłużył do budowy tak ikonicznych obiektów jak Pałac Łazienkowski czy Teatr Narodowy w Warszawie. Wodospad jest niejako żywym pomnikiem tej geologicznej przeszłości, pokazującym siłę erozji wodnej w twardej skale.
Teren wokół kaskady jest objęty ochroną w ramach programu Natura 2000 „Wzgórza Kunowskie”. Dla turystów przygotowano tu specjalne udogodnienia – powstająca ścieżka edukacyjna ma pozwolić na bezpieczne podziwianie wodospadu bez niszczenia wrażliwego ekosystemu. Samorząd planuje również budowę wieży widokowej, z której rozpościerać się będzie panorama na okoliczne skarpy i dolinę Kamiennej.
Fauna i flora, czyli sąsiedztwo afrykańskiego gościa
Odwiedzając wodospad w Kunowie, warto patrzeć nie tylko pod nogi, ale i w górę. Okolice te upodobały sobie żołny – jedne z najbardziej kolorowych ptaków spotykanych w Polsce. Te egzotycznie wyglądające stworzenia przylatują do Kunowa z dalekiej Afryki, by w gliniastych i lessowych skarpach wąwozów zakładać swoje nora lęgowe. Lokalna kolonia jest wyjątkowo liczna i liczy około 50 gniazd, co jest prawdziwą gratką dla miłośników ornitologii.
Przyroda w tym miejscu jest niezwykle bujna i momentami przypomina scenerię wyjętą z powieści fantasy. Droga nad wodospad wiedzie przez gęste zarośla tarniny, mchy i rzadkie gatunki roślin kserotermicznych. Całość tworzy swoistą „krainę czarów”, gdzie cisza jest przerywana jedynie przez ptasie koncerty i plusk wody.
Kunów. Atrakcje, które warto dopisać do listy
Choć wodospad jest głównym celem wielu wycieczek, Kunów atrakcje ma znacznie szersze. Planując turystykę świętokrzyską w tym rejonie, nie można pominąć samego centrum miasteczka z zabytkowym układem urbanistycznym. Na szczególną uwagę zasługuje kościół pw. św. Władysława z XVII wieku, w którym znajdują się przepiękne ołtarze wykonane z miejscowego piaskowca przez lokalnych mistrzów.
Jeśli zastanawiasz się, co zobaczyć w Kunowie poza rynkiem, skieruj się w stronę Dołów Biskupich. To tam znajdują się ruiny dawnej fabryki tektury „Witulin”, której nazwa pochodzi od imienia Witolda Gombrowicza – rodzice pisarza nazwali tak zakład na cześć swojego syna. Miłośnicy industrialnych klimatów powinni również odwiedzić Nietulisko Duże, gdzie zachowały się monumentalne ruiny walcowni żelaza, będącej kiedyś częścią Staropolskiego Okręgu Przemysłowego.
Zobacz Doły Biskupie na zdjęciach
Jak dojechać i kiedy odwiedzić „świętokrzyską Niagarę”?
Wodospad w Kunowie znajduje się na pograniczu miasta oraz miejscowości Prawęcin. Dojście do niego prowadzi m.in. od strony ulicy Kaznodziejskiej. Należy jednak pamiętać, że teren ten wciąż zachowuje swój dziki charakter. Wąwóz bywa wymagający: dno jest nierówne, a po deszczach staje się bardzo śliskie i błotniste. Z tego względu zaleca się dużą ostrożność i odpowiednie obuwie trekkingowe
Kiedy najlepiej zaplanować wizytę? Wodospad prezentuje się najefektowniej po obfitych opadach deszczu lub w czasie wiosennych roztopów, gdy strumień niesie dużą ilość wody. W okresach długotrwałej suszy kaskada może niemal zanikać, odsłaniając jedynie puste progi skalne. Niezwykle magicznie miejsce to wygląda zimą – gdy chwyci mróz, spadająca woda zamarza, tworząc fantazyjne formy lodowe i sople, które zamieniają wąwóz w lodową krainę.
Dlaczego warto tu przyjechać?
Wybierając się w region świętokrzyski, często szukamy miejsc nieoczywistych, oddalonych od głównych szlaków masowej turystyki. Kunów i jego wodospad idealnie wpisują się w ten trend. To idealny cel na jednodniową, weekendową wycieczkę, która łączy w sobie aktywny wypoczynek na łonie natury z lekcją historii o polskim przemyśle i rzemiośle. Wizyta tutaj to szansa na zobaczenie unikatowego zjawiska przyrodniczego, które udowadnia, że Polska centralna potrafi zaskoczyć dzikością krajobrazu.
źródła: Warszawska Grupa Luka&Maro, Portal naOSTRO.info, Gmina Kunów.
