Cichy zabójca znów atakuje w regionie. Tragiczna śmierć i apel strażaków

2026-04-22 9:53

Tlenek węgla, zwany potocznie czadem, zebrał tragiczne żniwo w powiecie buskim. Choć sezon grzewczy powoli dobiega końca, strażacy alarmują: zagrożenie wciąż jest realne, a nasza czujność bywa uśpiona.

Śmiertelne zatrucie czadem w gminie Pacanów

i

Autor: Pixabay.com

Do dramatycznych wydarzeń doszło w miejscowości Wójcza. Strażacy zostali wezwani do siłowego otwarcia mieszkania, w którym mogła znajdować się potrzebująca pomocy osoba. Po wejściu do środka ratownicy odnaleźli nieprzytomną kobietę w wieku około 60 lat. Mimo natychmiast podjętej reanimacji, jej życia nie udało się uratować.

Przyrządy pomiarowe strażaków nie pozostawiły złudzeń – w pomieszczeniach stwierdzono obecność tlenku węgla. Czy to właśnie ten toksyczny gaz był bezpośrednią przyczyną zgonu? Odpowiedź na to pytanie ma dać policyjne dochodzenie.

Niebezpieczna seria w regionie

To nie jedyne groźne zdarzenie w ostatnich dniach. W minioną sobotę w Kielcach czteroosobowa rodzina trafiła do szpitala z objawami silnego zatrucia. W ich mieszkaniu detektory również potwierdziły obecność "cichego zabójcy".

Statystyki za kwiecień są niepokojące. Tylko w tym miesiącu strażacy w regionie aż siedmiokrotnie potwierdzali obecność tlenku węgla w budynkach mieszkalnych.

Masz czujkę? Sprawdź baterie!

Najbardziej uderzający jest fakt, że we wszystkich siedmiu odnotowanych przypadkach w mieszkaniach znajdowały się czujki tlenku węgla. Niestety, w dwóch sytuacjach urządzenia okazały się bezużyteczne.

— W dwóch zdarzeniach, mimo posiadania urządzenia, nie było w nich baterii lub były one niesprawne — podkreśla st. kpt. Marcin Bajur z Komendy Wojewódzkiej PSP w Kielcach.

Strażacy apelują o rozwagę: samo posiadanie czujki to dopiero połowa sukcesu. Aby urządzenie mogło uratować nam życie, musi być sprawne.