Ciepło płynące z serca. Kieleckie seniorki wydziergały kocyki dla wcześniaków

2026-04-14 13:06

Niezwykły dar trafił do najmniejszych pacjentów Świętokrzyskiego Centrum Matki i Noworodka w Kielcach. Członkinie Kieleckiej Rady Seniorów oraz mieszkanki miasta przekazały 67 własnoręcznie wykonanych kocyków, które mają wspomóc wcześniaki w ich pierwszych, trudnych chwilach życia.

Pomysł, który przywędrował z Niemiec

Inicjatorką akcji jest pani Maria Turek, członkini Kieleckiej Rady Seniorów. Jak sama wspomina, inspirację zaczerpnęła z podobnych działań prowadzonych w Niemczech, gdzie maluchy otrzymują ręcznie robione czapeczki. Pani Maria uznała jednak, że kocyki będą rozwiązaniem bardziej uniwersalnym i praktycznym.

Do akcji, oprócz członkiń klubów seniora, dołączyły również panie niezrzeszone, które o inicjatywie dowiedziały się z mediów społecznościowych. Wspólnymi siłami udało się stworzyć aż 67 kolorowych kocyków.

Setki godzin pracy i specjalne materiały

Wykonanie jednego kocyka to nie lada wyzwanie. Pani Maria przyznaje, że praca nad jedną sztuką zajmuje prawie trzy dni, co przekłada się na kilkanaście godzin intensywnego dziergania.

W trosce o bezpieczeństwo najmłodszych, seniorki postawiły na najwyższą jakość materiałów:

  • Specjalne włóczki przeznaczone dla niemowląt.
  • Skład oparty głównie na delikatnym akrylu oraz mieszance akrylu z bawełną.
  • Materiały są wyjątkowo miękkie i przyjazne dla wrażliwej skóry noworodków.

Więcej niż tylko materiał – symbol miłości

Dla personelu szpitala ten gest ma ogromne znaczenie emocjonalne. Pani Daria ze Świętokrzyskiego Centrum Matki i Noworodka podkreśla, że wcześniaki spędzają bardzo dużo czasu w nienaturalnym dla siebie środowisku – w inkubatorach, podłączone do respiratorów i aparatury medycznej.

- To jest bardzo miłe, bo pokazuje, że to nie są tylko i wyłącznie pacjenci, tylko małe dzieci, które potrzebują wsparcia, miłości i otulenia. Kocyki są najpiękniejszą formą takiego gestu – mówi pani Daria.

Dla maluchów, które walczą o to, by jak najszybciej trafić do rodzinnego domu, taki kocyk jest symbolem troski płynącej od lokalnej społeczności.

Czy będą kolejne kocyki?

Seniorki nie mówią „nie” kolejnym edycjom. Pani Maria Turek zaznacza, że głowy pełne są nowych pomysłów, a dalsze działania będą zależały od odzewu i potrzeb placówki. Na razie kocyki ruszają w „plener” – prosto do łóżeczek i inkubatorów kieleckich wcześniaków.