Dramat pod Kielcami. Atak na żonę i interwencja świadka

2026-05-29 15:46

Do mrożących krew w żyłach scen doszło w minioną niedzielę w podkieleckim Borkowie. 42-letni mężczyzna zaatakował swoją żonę, usiłując pozbawić ją życia. Kobieta przeżyła tylko dzięki natychmiastowej interwencji innej osoby. Napastnik usłyszał już zarzuty i trafił do aresztu.

Prokuratura Okręgowa w Kielcach

i

Autor: Marcin Łataś

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 24 maja 2026 roku. Z wstępnych ustaleń śledczych wynika, że 42-latek działał z bezpośrednim zamiarem zabójstwa swojej 41-letniej żony. Mężczyzna zadał kobiecie ciosy w miejsca kluczowe dla funkcji życiowych.

Bohaterska postawa świadka zapobiegła tragedii

Tragedii udało się uniknąć w ostatniej chwili. Napastnik nie osiągnął swojego celu, ponieważ został powstrzymany przez osobę trzecią. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe.

Dzięki szybkiej interwencji patrolu policji oraz zespołu ratownictwa medycznego, ranna kobieta otrzymała pomoc medyczną jeszcze na miejscu zdarzenia. Następnie została przetransportowana do szpitala. Jak informują służby, jej życiu nie zagraża obecnie niebezpieczeństwo.

Zarzuty i tymczasowy areszt

Napastnik został zatrzymany przez kieleckich policjantów we wtorek. Tego samego dnia prokurator przedstawił mu prokuratorskie zarzuty:

  • usiłowania zabójstwa,
  • spowodowania obrażeń ciała u żony.

Z uwagi na brutalny charakter czynu oraz ujawnione okoliczności, prokurator złożył wniosek o izolację podejrzanego. Sąd Rejonowy w Kielcach przychylił się do tego wniosku i zastosował wobec 42-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 2 miesięcy.

Co grozi podejrzanemu?

W sprawie cały czas trwają intensywne czynności dowodowe. Śledczy przesłuchują kolejnych świadków, aby dokładnie odtworzyć przebieg i tło tego dramatycznego zdarzenia.

Mężczyźnie postawiono bardzo ciężkie zarzuty. Za usiłowanie zabójstwa polskie prawo przewiduje surową karę – 42-latkowi grozi nawet dożywotnie pozbawienie wolności.