Jedno z ciekawszych miast w Świętokrzyskiem było kiedyś osadą. Znajduje się w pobliżu słynnych ruin zamku

Gdy wysiadłam z samochodu na rynku w Iwaniskach, od razu zwróciłam uwagę na ciszę i przejrzysty, geometryczny układ przestrzenny centralnego placu. To niewielkie miasto w powiecie opatowskim leży w dolinie rzeki Koprzywianki, u stóp Pasma Iwańskiego oraz Pasma Wygiełzowskiego na południowo-wschodnim krańcu Gór Świętokrzyskich. Dojechałam tu drogą wojewódzką nr 757, która prowadzi z Opatowa odległego o zaledwie 13 kilometrów, a w samych Iwaniskach odbija także droga nr 758 w stronę Koprzywnicy. Dzisiejszy obszar miejski obejmuje niecałe sześć kilometrów kwadratowych, na których mieszka około 1300 osób. Stając na środku prostokątnego rynku i patrząc na odchodzące od niego pod kątem prostym uliczki, od razu dostrzegłam ślady dawnego, przemyślanego rozplanowania urbanistycznego.

Jak Unieszów stał się miastem rzemieślników i ośrodkiem reformacji

Szukając informacji o początkach miejscowości, dowiedziałam się, że pierwsza osada powstała tu na przełomie XIII i XIV wieku. Przełomowy okazał się rok 1403, gdy ród Zborowskich wraz z okoliczną szlachtą ufundował pierwszy kościół na gruntach wsi Onispówka i założył osadę. Początkowo miejsce to nazywano Unieszowem lub Uneszowem, a dzisiejsze miano Iwaniska utrwaliło się od połowy XV wieku. Szybki rozwój zapewniło dogodne położenie przy szlakach handlowych oraz uzyskane przywileje na organizację targów i aż 13 jarmarków rocznie, co przyciągało kupców z wielu stron.

Status miasta Iwaniska zyskały na początku XVI wieku, a pod koniec tamtego stulecia mieszkało tu już około 1600 osób, w tym rosnąca społeczność żydowska. Archiwalne dokumenty z lat 80. XVI wieku wspominają o ratuszu, 36 domach w rynku i około 200 budynkach poza nim. W mieście pracowali kowale, szewcy, rzeźnicy, tkacze, kuśnierze, krawcy, piekarze, bednarze, ślusarze, a także rzemieślnicy rzadkich specjalności: złotnicy, mosiężnicy i ludwisarze. Działało tu również 19 gorzelników oraz liczni kramarze.

Lokalna historia kryje też mocny wątek religijny. W 1552 roku właściciele miasta, Zborowscy, przeszli na kalwinizm i zamienili kościół na zbór protestancki. Iwaniska stały się ważnym punktem na mapie polskiej reformacji – w styczniu 1557 roku odbył się tu synod kalwiński z udziałem znanego reformatora Jana Łaskiego. Katolicy odzyskali świątynię w początkach XVII wieku, gdy dobra przejął Sebastian Ligęza, po czym kościół ponowie konsekrowano około 1612 roku.

Zabudowa przy rynku w Iwaniskach, gdzie w XVI wieku działały liczne warsztaty rzemieślnicze.
Autor: Agnieszka Jędrasik Zabudowa przy rynku w Iwaniskach, gdzie w XVI wieku działały liczne warsztaty rzemieślnicze.

Szwedzka zawierucha, carskie represje i utrata praw miejskich

W 1629 roku właścicielem Iwanisk został Krzysztof Ossoliński. Pomyślne lata przerwał jednak potop szwedzki oraz najazd z 1656 roku, kiedy to oddziały kozackie pod wodzą księcia Siedmiogrodu Jerzego II Rakoczego spaliły i splądrowały miasto. Pionier polskiego krajoznawstwa Aleksander Janowski opisywał później, że król szwedzki Karol Gustaw zamierzał uroczyście przyjąć Rakoczego właśnie w Iwaniskach, lecz z powodu zniszczeń do ich spotkania doszło 11 kwietnia 1657 roku w pobliskich Modliborzycach.

Skutki najazdu okazały się dewastujące. W latach 1662–1663 w Iwaniskach stało zaledwie 50 domów, a liczba mieszkańców spadła do 416, by w 1674 roku zmniejszyć się do zaledwie 311 osób. Miasto nie podniosło się już do dawnej potęgi. Z rąk Ossolińskich majątek przeszedł do Sołtyków, w XIX wieku należał do Łempickich, a od początku XX wieku do 1945 roku dobra Planta-Iwaniska znajdowały się w posiadaniu rodziny Dzierżykraj-Morawskich.

Kolejny cios zadały carskie represje po upadku powstania styczniowego – w 1869 roku Iwaniska pozbawiono praw miejskich i zamieniono w osadę. Gdy Aleksander Janowski odwiedził to miejsce w 1900 roku, odnotował 2402 mieszkańców, z czego 46% stanowili katolicy, a 53,9% ludność żydowska. Ciężkie zniszczenia przyniosły też działania wojenne w latach 1944–1945, kiedy przez gminę przechodziła linia frontu, a mieszkańców wysiedlono; w 1946 roku w osadzie mieszkało zaledwie 700 osób.

Uliczka odchodząca od rynku przypominająca o dawnych dziejach osady Iwaniska.
Autor: Agnieszka Jędrasik Uliczka odchodząca od rynku przypominająca o dawnych dziejach osady Iwaniska.

Odzyskanie miejskiego statusu i czerwona cegła kościoła św. Katarzyny

Starania o przywrócenie praw miejskich podjęto na nowo pod koniec 2020 roku, organizując konsultacje społeczne od 4 listopada do 10 grudnia we wszystkich sołectwach. Mieszkańcy poparli tę inicjatywę i 1 stycznia 2022 roku, dokładnie po 151 latach od carskiej degradacji, Iwaniska znów stały się miastem.

Podchodząc do kościoła parafialnego pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej, zwróciłam uwagę na jego neogotycką bryłę z czerwonej nieotynkowanej cegły oraz wysoką wieżę frontową. Obecną świątynię wzniesiono w latach 1900–1905 według projektu architekta Antoniego Wieczorkowskiego, za kadencji proboszczów Maksymiliana Pinakiewicza i Henryka Skowierżaka. Powstała w miejscu dawnego kościoła modrzewiowego ufundowanego w 1718 roku przez wojewodę sandomierskiego Władysława Morsztyna, który spłonął w pożarze 19 lipca 1898 roku. Nowy kościół poświęcono w 1905 roku, a jego konsekracji dokonał w 1917 roku biskup Marian Ryx. Trójnawowe, halowe wnętrze kryje drewniane, neogotyckie ołtarze. Kościół ucierpiał w czasie walk frontowych na przełomie 1944 i 1945 roku, kiedy uszkodzeniu uległa część dachu i wieżyczka, po czym został odrestaurowany.

Neogotycki kościół parafialny pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Iwaniskach.
Autor: Agnieszka Jędrasik Neogotycki kościół parafialny pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Iwaniskach.

Cmentarz żydowski i pamięć przytwierdzona do muru

Poszukując śladów wielokulturowej przeszłości Iwanisk, udałam się około kilometra na północny zachód od rynku, w rozwidlenie dróg prowadzących do Zaldowa i Zielonki. Znajduje się tam cmentarz żydowski o powierzchni około 0,75 hektara. Przeczytałam na miejscu, że nekropolia powstała nie później niż w pierwszej dekadzie XIX wieku – dowodzi tego odnaleziony fragment macewy z 1809 roku. Społeczność żydowska tworzyła tutejszy sztetl od połowy XVIII wieku, wznosząc synagogę, szkołę i dom nauki. Tragiczny kres nastąpił 15 października 1942 roku, gdy niemieccy okupanci deportowali tutejszych Żydów do obozu zagłady w Treblince.

W kolejnych dekadach nieużytkowany kirkut niszczał, a w 1970 roku władze wydały formalną decyzję o jego likwidacji. Przełom nastąpił w 2006 roku z inicjatywy potomków iwaniskich Żydów, przy wsparciu Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego i lokalnych społeczników. Znaczącą rolę odegrał ówczesny proboszcz ks. Stanisław Kolasa, który apelował do parafian o zwrot zabranych po wojnie nagrobków. Dzięki temu odzyskane fragmenty macew wmurowano w wewnętrzną ścianę nowego, kamiennego muru otaczającego cmentarz. W Iwaniskach znajduje się także zabytkowy cmentarz wojenny z lat I i II wojny światowej, na którym spoczywa ponad 4000 żołnierzy.

Kamienny mur cmentarza żydowskiego w Iwaniskach
Autor: Pesell/ CC BY-ND 1.0 Kamienny mur cmentarza żydowskiego w Iwaniskach

W cieniu monumentalnego Krzyżtopora i przy trasie Green Velo

Będąc w Iwaniskach, nie mogłam pominąć faktu, że zaledwie dwa kilometry od centrum, w sąsiedniej wsi Ujazd, wznoszą się ruiny zamku Krzyżtopór. Oglądając tę potężną rezydencję pałacową, przypomniałam sobie, że budowano ją w latach 1621–1644 na zamówienie Krzysztofa Ossolińskiego według projektu Wawrzyńca Senesa. Do czasu powstania francuskiego Wersalu był to największy obiekt pałacowy w całej Europie.

Rozmiary budowli robią wrażenie na każdym: mury mają 600 metrów długości, powierzchnia wynosi 1,3 hektara, a kubatura sięga 70 000 metrów sześciennych. Z zamkiem wiąże się słynna legenda o szklanym stropie w sali jadalnej, nad którym w wielkim akwarium pływały egzotyczne ryby. Nazwa nawiązuje do płaskorzeźb krzyża i topora umieszczonych przy bramie. Dziś ruiny przyciągają około 160 tysięcy zwiedzających rocznie.

Dla szukających głębszej historii cenna będzie informacja o pobliskiej wsi Kopiec, gdzie zrekonstruowano osadę neolityczną kultury pucharów lejkowatych z lat 3700–1900 p.n.e.. Z kolei tuż przy zamku w Ujeździe przebiega Wschodni Szlak Rowerowy Green Velo – najdłuższa trasa rowerowa w Polsce, licząca blisko 2100 kilometrów.

Warto dodać, że w Iwaniskach urodziło się kilku znanych Polaków: poeta i satyryk Andrzej Poniedzielski, bokser Mateusz Masternak oraz pułkownik Wojsk Specjalnych Sławomir Berdychowski. Ciekawostką techniczną jest też historia kolei wąskotorowej z Bogorii (elementu Jędrzejowskiej Kolei Dojazdowej), doprowadzonej do Iwanisk w 1914 roku i zlikwidowanej w 1959 roku.

Wizyta w Iwaniskach zostawiła we mnie poczucie obcowania z miejscem o niezwykle bogatej, wielowarstwowej historii, które udanie godzi kameralny charakter z bogactwem zabytków.

Moja wycieczka po Iwaniskach. Zobacz zdjęcia 

Świętokrzyskie. W jakiej miejscowości znajduje się obiekt ze zdjecia?
Pytanie 1 z 12
W której miejscowości w Świętokrzyskiem zobaczyć można słynny Dąb Bartek?
Dąb Bartek

źródła: Urząd Miasta i Gminy Iwaniska, Świętokrzyskie Travel, Wikipedia.