Ćmielów, Polska stolica porcelany z najniższym dochodem
To finansowy paradoks, miasto, które kojarzy się z luksusem i najwyższej jakości kunsztem rzemieślniczym, dysponuje wyjątkowo niskimi środkami na mieszkańca w swojej kategorii w całym województwie. Zamożność per capita w Ćmielowie wyniosła zaledwie 5 373,48 zł. Ten wynik plasuje gminę na odległym 662. miejscu w Polsce (na 687 sklasyfikowanych miasteczek). Jeszcze gorzej sytuacja wygląda w rankingu finansowym Samorządu Terytorialnego w Polsce, opracowanego przy współpracy z dr Małgorzatą Gałecką z Katedry Finansów, Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, gdzie Ćmielów uplasował się na 690 pozycji - indeks 2,29 (na 718 sklasyfikowanych miasteczek).
Czarna lista najbiedniejszych małych miast w regionie (zamożność per capita 2025):
- Ćmielów (powiat ostrowiecki) – 5 373,48 zł (662. miejsce w kraju).
- Skalbmierz (powiat kazimierski) – 5 416,56 zł (652. miejsce w kraju).
- Wąchock (powiat starachowicki) - 5 508,30 ( 635. miejsce w kraju).
- Stopnica (powiat buski) - 5 671,06 ( 588. miejsce w kraju).
- Nowy Korczyn (powiat buski) – 5 681,25 zł (584. miejsce w kraju).
- Działoszyce (powiat pińczowski) - 5 700,70 zł (582. miejsce w kraju).
- Łopuszno (powiat kielecki) - 5 814,95 zł (546. miejsce w kraju).
- Kunów (powiat ostrowiecki) - 5 825,68 zł (542. miejsce w kraju).
- Piekoszów (powiat kielecki) - 5 915,47 zł (504. miejsce w kraju).
- Pierzchnica (powiat kielecki) – 5 923,45 zł (501. miejsce w kraju).
Warto dodać, że choć pod względem samej zamożności (dochodu per capita) jeszcze niżej w rankingu (na 683. miejscu) znajduje się Stąporków (5 038,64 zł) miasteczko to wykazuje znacznie wyższą stabilność finansową (97. miejsce w Polsce), co sprawia, że sytuacja Ćmielowa – będącego nisko w obu kluczowych rankingach – jest postrzegana jako trudniejsza.
Maruderzy finansowi. Gdzie budżety są najbardziej niestabilne?
Jeśli jednak zmienimy optykę i spojrzymy na wskaźnik stabilności budżetu (indeks syntetyczny oparty na 7 kluczowych wskaźnikach), lista maruderów w regionie wygląda jeszcze gorzej. W Rankingu Finansowym 2025 najniższe miejsca w województwie zajmują:
- Łagów – z drastycznie niskim indeksem 1,98 (713. miejsce w Polsce na 718 jednostek).
- Bodzentyn – indeks 2,01 (712. miejsce w kraju)
Niska pozycja tych miast wynika z faktu, że są one niemal całkowicie uzależnione od subwencji i dotacji zewnętrznych, przy jednoczesnej bardzo niskiej bazie dochodów własnych.
Skarby Ćmielowa. Od „Białego Złota” po gitary legend
Mimo bolesnych danych w tabelach, Ćmielów stawia wszystko na jedną kartę: turystykę unikatową na skalę światową.
- Różowa Porcelana. Ćmielów to jedyna manufaktura w Europie produkująca wyroby z różowej porcelany według patentu Bronisława Kryńskiego z 1936 roku. Jej receptura, zawierająca domieszkę złota i wymagająca aż 11 składników, była poszukiwana przez 70 lat.
- Porcelanowy Rynek. Po rewitalizacji centrum miasta stało się wizytówką regionu – turyści mogą odpocząć na ławkach w kształcie ogromnych filiżanek przy fontannie nawiązującej do fasonu Empire.
- STRATOCASTLE – Nowa potęga regionu. Największą sensacją jest otwarcie (24 maja 2026 r.) Stratocastle na zamku w Ćmielowie. To największa na świecie galeria gitar z autografami legend muzyki. W zrewitalizowanych ruinach zamku Krzysztofa Szydłowieckiego będzie można zobaczyć setki instrumentów podpisanych przez największe gwiazdy rocka, a ambasadorem projektu jest m.in. Andrzej Seweryn
Dlaczego jest tak ciężko? Diagnoza „biedy”
Eksperci wskazują, że niska pozycja Ćmielowa w rankingach to efekt splotu problemów strukturalnych:
- Zapaść przemysłowa. Jeden, nawet prestiżowy zakład, nie jest w stanie utrzymać całej gminy, jeśli brakuje innych, zdywersyfikowanych źródeł podatku CIT i od nieruchomości.
- Problemy demograficzne. Małe miasteczka wyludniają się najszybciej, co oznacza mniejsze wpływy z podatku PIT (wskaźnik W7).
- Wysokie koszty sztywne. Obciążenie wydatków bieżących wynagrodzeniami (wskaźnik W4) w najbiedniejszych jednostkach często przekracza możliwości inwestycyjne
Ćmielów, ze swoim nowym "Zamkiem Gitar" i "Żywym Muzeum Porcelany", próbuje udowodnić, że marka i historia mogą stać się kołem zamachowym, które w kolejnych latach wyciągnie miasto z finansowego dna.