Mała wieś, wielki bohater. To niezwykłe miejsce znajduje się w Świętokrzyskiem

Szutrowa, rzadko uczęszczana droga, po której od czasu do czasu przejedzie jakiś samochód. Wokół rozpościera się bezkresny spokój pól i nieliczne, rozproszone gospodarstwa. Gdyby nie biało-czerwona flaga powiewająca na wysokim maszcie, można by pomyśleć, że to jedno z wielu zwyczajnych miejsc na Wyżynie Sandomierskiej. Jednak na skraju tej cichej drogi, tuż obok drewnianego ganku, rośnie kalina. Jej czerwone owoce jaskrawo odcinają się od jasnobrązowych, pomalowanych na musztardowy kolor drewnianych ścian starego domu. To tutaj rozpoczęła się historia, która na zawsze odmieniła losy Gór Świętokrzyskich.

Drewniany dom w Janowicach z napisem Kwatera Płk. Ponurego. O historii bohatera przeczytasz na Eska Kielce.
Autor: Agnieszka Jędrasik Janowice. Mała wieś, wielki bohater. To niezwykłe miejsce znajduje się w Świętokrzyskiem

Cisza, która kryje wielką historię

Miejscowość, o której mowa, leży na uboczu głównych szlaków turystycznych, w powiecie ostrowieckim, na terenie malowniczej gminy Waśniów. To właśnie tutaj, pod numerem 30, stoi skromny dom. Z zewnątrz budynek wygląda jak klasyczna, wiejska chałupa z dawnych lat – drewniane ściany pokryte są tradycyjnym szalunkiem, a dach wieńczy zielona, zadbana blacha.

Uwagę przybysza zwraca jednak ozdobny, drewniany ganek z rzeźbionymi, białymi motywami serc i krzyży na balustradzie. Nad drzwiami wejściowymi widnieje wykonany na drewnianej desce szyld z napisem: „KWATERA PŁK. „PONUREGO””. Obok, na rogu ściany, wisi niebieska tabliczka adresowa z napisem: „Janowice 30”.

Wchodząc na to podwórze, nie sposób nie ulec wrażeniu, że czas płynie tu wolniej. Przed ogrodzeniem stoi duża, oficjalna tablica informacyjna z godłem Polski, witająca przybyłych w „Centrum Edukacji Patriotyczno-Obywatelskiej”. Wokół domu rozpościerają się uprawne pola, a w ogrodzie rosną gęste krzewy i młode sosny. To idealne miejsce na wyciszenie, ale dla pasjonatów dziejów oręża polskiego Janowice to przede wszystkim punkt, od którego należy zacząć opowieść o legendarnym dowódcy partyzanckim Gór Świętokrzyskich.

Gdzie Janek stawał się „Ponurym”

To właśnie w tym małym, drewnianym domu 31 sierpnia 1912 roku przyszedł na świat Jan Piwnik, znany później całemu polskiemu podziemiu pod pseudonimami „Donat” i „Ponury”. Urodził się w zwykłej, świętokrzyskiej rodzinie rolniczej, jako syn Jana i Zofii z domu Kłonica. Tutaj spędził swoje dzieciństwo i stawiał pierwsze kroki w edukacji, uczęszczając do tutejszej szkoły powszechnej w Janowicach.

Droga młodego chłopaka z niewielkiej wsi szybko jednak nabrała tempa. Naukę kontynuował w Ostrowcu Świętokrzyskim, gdzie w 1932 roku zdał maturę w prestiżowym Gimnazjum im. Joachima Chreptowicza. Po maturze Jan Piwnik związał swoje życie z mundurem. Służył w Szkole Podchorążych Rezerwy Artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim, a w 1935 roku wstąpił w szeregi Policji Państwowej. Przed wybuchem wojny zdążył jeszcze kierować posterunkiem w Horochowie na Wołyniu oraz służyć w Grupie Rezerwy Policyjnej w Warszawie.

Wrzesień 1939 roku rzucił go w wir walki obronnej, skąd przez granicę węgierską, ucieczkę z obozu internowania, Jugosławię i Włochy przedostał się do Francji, a następnie do Wielkiej Brytanii. Tam zgłosił się do służby w kraju i po przejściu morderczego szkolenia dla cichociemnych został zrzucony do okupowanej Polski w listopadzie 1941 roku.

Mimo brawurowych akcji, takich jak legendarny szturm na więzienie w Pińsku w styczniu 1943 roku czy późniejsze kierowanie „Kedywem” Okręgu Radomsko-Kieleckiego AK, Jan Piwnik nigdy nie odciął się od swoich korzeni. Choć jego bazą stało się leśne uroczysko Wykus w Puszczy Świętokrzyskiej, to dom w Janowicach pozostawał dla niego świętością. Do końca swoich dni nosił w sercu miłość do rodziców i rodzinnej ziemi. Świadczą o tym jego ostatnie słowa, wypowiedziane tuż przed śmiercią na polu walki pod Jewłaszami na Nowogródczyźnie 16 czerwca 1944 roku: „Powiedz żonie i rodzicom, że ich bardzo kochałem, i że umieram jako Polak... I pozdrówcie Góry Świętokrzyskie...”.

Prywatne muzeum i trudne lata zapomnienia

Pamiętając o powojennych losach weteranów Armii Krajowej, łatwo zrozumieć, dlaczego pamięć o „Ponurym” w jego rodzinnym domu nie przetrwała sama z siebie. Przez dziesięciolecia komunistycznego reżimu postać ta była spychana na margines, a oficjalna propaganda próbowała skazać go na zapomnienie. W tych trudnych czasach to rodzina Piwników podjęła samotną walkę o ocalenie dziedzictwa narodowego bohatera. Kluczową postacią okazał się brat dowódcy – Józef Piwnik, znany w konspiracji pod pseudonimem „Topola”.

Józef przez wiele lat z niezwykłą pieczołowitością gromadził wszelkie pamiątki po sławnym bracie. W małym rodzinnym domu w Janowicach zaczął tworzyć prywatną izbę pamięci, w której znalazły się unikalne fotografie, osobiste dokumenty, odznaczenia oraz przedmioty, których „Ponury” używał podczas partyzanckich walk w Górach Świętokrzyskich. Miejsce to przez lata przyciągało rzesze pasjonatów historii, harcerzy i dawnych podkomendnych mjr. Piwnika, stając się nieformalnym ośrodkiem edukacji patriotycznej.

Izba Pamięci istniała w Janowicach do 2015 roku. Po śmierci ostatniej opiekunki izby, pamiątki po „Ponurym” stanęły przed widmem rozproszenia. Aby temu zapobiec, bezcenne materiały zostały zdeponowane w izbie tradycji Jednostki Wojskowej GROM w Warszawie, która kultywuje tradycje cichociemnych spadochroniarzy Armii Krajowej. Choć pamiątki fizycznie opuściły Janowice, sam dom pozostał najważniejszym, materialnym świadkiem narodzin legendy.

Drugie życie rodzinnego domu

Przez ostatnie lata modrzewiowa chałupa w Janowicach niszczała, a ząb czasu odciskał na niej coraz wyraźniejsze piętno. Na ratunek historycznej kwaterze pospieszyła jednak Fundacja Rozwoju Regionu Świętokrzyskiego (FRRŚ), która rozpoczęła gruntowną i systematyczną renowację obiektu. Prace te są możliwe m.in. dzięki ofiarności społecznej i zbiórkom prowadzonym w internecie.

Projekt odnowy Kwatery Płk. „Ponurego” podzielono na etapy. W ramach zrealizowanego już pierwszego etapu wykonano szereg kluczowych prac budowlanych. Wymieniono zmurszałe, drewniane filary ganku oraz przegniłe elementy balustrady. Położono nowe deski podłogowe na ganku, a całe drewno zostało starannie zaimpregnowane i pomalowane. Ponadto odtworzono i zamontowano brakujące okiennice, wyczyszczono oraz pomalowano dach z blachy, a także odnowiono dotychczasowe ogrodzenie. Kolejny, realizowany obecnie etap zakłada m.in. postawienie nowego, drewnianego płotu od strony ulicy, co przywróci obejściu jego historyczny, przedwojenny wygląd.

Co ciekawe, w te działania mocno zaangażowali się współcześni stróże prawa. Ponieważ Jan Piwnik od 1990 roku jest oficjalnym patronem Policji Świętokrzyskiej, 30 maja 2023 roku Komendant Wojewódzki Policji w Kielcach objął renowację Domu Rodzinnego i Kwatery Płk. „Ponurego” w Janowicach Patronatem Honorowym. Dzięki temu miejsce to nie tylko odzyskuje dawny blask, ale staje się żywym Centrum Edukacji Patriotyczno-Obywatelskiej, chętnie odwiedzanym przez młodzież szkolną i grupy rekonstrukcyjne.

Drzewo, które rośnie dla cichociemnego

Ślady pamięci w Janowicach wykraczają jednak poza same ściany drewnianego domu. Tuż obok Kwatery, na zielonym trawniku, rośnie wyjątkowe drzewo. To „Dąb Pamięci”, który został uroczyście posadzony 30 września 2023 roku. Sadzonka ta ma niezwykłe pochodzenie – została wyhodowana z nasion najsłynniejszego pomnika przyrody w Polsce, czyli dębu „Bartek” z Zagnańska, a cała inicjatywa miała na celu uhonorowanie dowódców Świętokrzyskich Zgrupowań AK w ich 80. rocznicę powstania. Młody dąb powoli zapuszcza korzenie w janowickiej ziemi, stając się żywym symbolem ciągłości pokoleń i pamięci, która nie przemija.

Przed samym wejściem na teren posesji, pośród zieleni ogrodu, wzrok przyciąga jeszcze jeden, bardzo konkretny element. To sporych rozmiarów głaz narzutowy z przytwierdzoną metalową tablicą. Wyryto na niej krótką biografię Jana Piwnika „Ponurego”. To przed tym kamieniem turyści, harcerze i oficjalne delegacje składają kwiaty i palą znicze.

Stojąc na janowickim podwórku pod numerem 30, patrząc na młode liście dębu pamięci i czerwone korale kaliny wiszące tuż przy wejściu na odnowiony ganek, czuje się niezwykłą skromność tego miejsca. Zwykłe, świętokrzyskie gospodarstwo wydało człowieka, który trząsł niemiecką okupacją od Pińska po Łysicę. I choć jego prochy po latach skomplikowanej batalii z komunistycznymi władzami ostatecznie spoczęły w klasztornej ścianie opactwa w Wąchocku, to właśnie tutaj, w Janowicach, na tym kamiennym cokole przed starym, modrzewiowym domem, najpełniej wybrzmiewa prawda o chłopcu, który stąd wyruszył w świat, by umrzeć jako wolny Polak.

QUIZ. Góry Świętokrzyskie - miejsca, ludzie i legendy. Czy znasz je dobrze?
Pytanie 1 z 10
Czy węgierski królewicz, Święty Emeryk, przebywający przed wiekami w Górach Świętokrzyskich, poznał osobiście polskiego króla Bolesława Krzywoustego?

źródła:  Fundacja Rozwoju Regionu Świętokrzyskiego "Kwatera Pułkownika Jana Piwnika „Ponurego", „Dom Majora Jana Piwnika "Ponurego" w Janowicach - Świętokrzyskie szlaki turystyczne, Wikipedia.