Reakcja służb była natychmiastowa. Informacja o wandalizmie od razu trafiła do dyżurnych Straży Miejskiej oraz Policji. Wysyłany na miejsce patrol szybko namierzył i zatrzymał mężczyznę na gorącym uczynku.
Skala zniszczeń okazała się ogromna. O rozmiarze dewastacji najlepiej świadczy fakt, że pracownicy Rejonowego Przedsiębiorstwa Zieleni i Usług Komunalnych, którzy sprzątali teren po zajściu, zebrali aż pięć pełnych worków zniszczonych roślin.
Miejska zieleń to nasze wspólne dobro, a jej pielęgnacja i odtworzenie po takich aktach wandalizmu wymagają nie tylko sporego nakładu finansowego, ale też czasu i ciężkiej pracy wielu ludzi. Dzięki przytomności umysłu operatora monitoringu sprawca nie uniknie odpowiedzialności i wkrótce odpowie za swoje bezmyślne zachowanie.