Mimo porannych, niezbyt sprzyjających prognoz pogodowych, frekwencja dopisała, a pierwsi entuzjaści pojawiły się w punkcie zbiórki przed czasem. Cały program zaplanowano tak, aby w ciągu kilku godzin zaoferować uczestnikom pełną gamę wrażeń.
Impreza wystartowała od profesjonalnego instruktażu i rozgrzewki przygotowanej przez grupę Kijowe Lejdis. Po krótkim przygotowaniu fizycznym piechurzy ruszyli w trasę. Szlak prowadził przez zakątki Wolicy związane z jej przemysłową przeszłością i współczesnością – w tym z tradycją wydobycia wapienia oraz funkcjonowaniem zakładu Nordkalk.
Ważnym punktem marszu była wizyta w strażnicy OSP Wolica i tamtejszej Izbie Pamięci. Lokalny pasjonat pożarnictwa w niezwykle barwny sposób przybliżył zebranym dzieje miejscowości, prezentując archiwalne zdjęcia, pamiątkowe eksponaty i dawny sprzęt gaśniczy. Przedstawił również sylwetkę Joachima Hempla, postaci wybitnie zasłużonej dla rozwoju okolicy.
Po zakończeniu etapu lądowego uczestnicy zamienili kijki na wiosła i zsiedli na kajaki, by kontynuować wyprawę nurtem Czarnej Nidy. W trakcie spływu przygotowano niespodziankę – postój przy zabytkowym młynie. Gospodarz obiektu oprowadził grupę, prezentując współczesną mikroelektrownię wodną oraz opowiadając o dawnych czasach, gdy w budynku na dużą skalę mielono mąkę.
Trasa wodna zakończyła się w Przystani Kajakowej Bastek. Na miejscu na zmęczonych, ale usatysfakcjonowanych kajakarzy czekał gorący posiłek. Zwieńczeniem imprezy było wręczenie pamiątkowych dyplomów, których wręczenia dokonał sołtys Wolicy.