Pożar w fabryce dronów pod lupą służb. Badają trop obcego wywiadu

2026-08-31 18:03

Prokuratura Krajowa bada okoliczności nocnego pożaru w hali Grupy WB w Skarżysku-Kamiennej pod kątem działalności obcego wywiadu. Obiekt, w którym powstają części do wojskowych bezzałogowców, mógł zostać celowo podpalony, a straty sięgają co najmniej 15 milionów złotych.

Sprawa obcego wywiadu. Pożar w Skarżysku-Kamiennej

Płomienie ogarnęły halę produkcyjno-magazynową przy ulicy Obuwniczej w Skarżysku-Kamiennej w nocy z 30 na 31 sierpnia 2026 roku. Ogień wybuchł krótko po północy na terenie zakładu WB ELECTRONICS S.A., wchodzącego w skład Grupy WB. To przedsiębiorstwo zajmuje się wytwarzaniem kluczowych komponentów do wojskowych systemów bezzałogowych.

Prokuratura Krajowa poinformowała o rozpoczęciu śledztwa dotyczącego udziału w działalności zagranicznego wywiadu przeciwko państwu polskiemu i popełnienia aktu o charakterze terrorystycznym. Organa ścigania weryfikują hipotezę o świadomym wywołaniu pożaru poprzez użycie ładunku z substancjami łatwopalnymi.

Zniszczenia objęły przestrzenie magazynowe. Wstępne wyliczenia wskazują na straty rzędu przynajmniej 15 milionów złotych.

Postępowanie toczy się w oparciu o przepisy dotyczące sabotażu i sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub mieniu. Jak przekazał rzecznik Prokuratury Krajowej, prokurator Przemysław Nowak, czyny badane w tym śledztwie mogą skutkować nawet wyrokiem dożywotniego więzienia.

Prokuratura Krajowa i służby analizują ślady pożaru w fabryce dronów

Od rana na miejscu zdarzenia trwały intensywne czynności zabezpieczające. Początkowo prowadzili je śledczy z Prokuratury Rejonowej w Skarżysku-Kamiennej oraz Okręgowej z Kielc. Szybko jednak postępowanie przejęli prokuratorzy z Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie.

W śledztwie aktywnie uczestniczą funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz kieleckiej Komendy Wojewódzkiej Policji. Dodatkowo w proces zaangażowano ekspertów Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

Czujka antywłamaniowa i postać w kominiarce. Nowe doniesienia o pożarze hali

Pojawiły się doniesienia, że przed dostrzeżeniem ognia w budynku uaktywniła się czujka alarmowa. Kamery monitoringu miały też rzekomo uchwycić człowieka ubranego w kominiarkę.

W ramach działań ratunkowych przeprowadzono też monitoring pod kątem skażenia chemicznego. Nie wykryto żadnych szkodliwych substancji zagrażających środowisku.

Podczas incydentu na terenie fabryki nie przebywał żaden z pracowników. Gdy strażacy zakończyli pracę, teren zabezpieczyła policja, przystępując do szerokich oględzin.

Policjanci będą szczegółowo analizować zabezpieczone ślady i materiały, prowadzić czynności procesowe oraz weryfikować wszystkie możliwe wersje dotyczące przyczyn pożaru – powiedział Radiu Eska Kamil Tokarski, rzecznik świętokrzyskiej policji.

Zespół będzie ściśle współpracował z przedstawicielami innych służb i ich specjalistami, a prowadzone czynności odbywają się pod nadzorem prokuratury – dodał.

Śledczy zaznaczają, że aktualnie postępowanie toczy się w sprawie, a nie przeciwko konkretnym osobom. Nikomu jeszcze nie postawiono zarzutów.

Wypadek w Zadrożu