Każdy z nas pragnie samodzielności, poczucia bezpieczeństwa i akceptacji. Dobra wiadomość jest taka, że Kielce z roku na rok stają się coraz bardziej przyjazne i dostępne dla osób z niepełnosprawnością wzroku. Modernizowane ulice, nowe przejścia dla pieszych z sygnalizacją dźwiękową i żółtymi pasami ostrzegawczymi czy udogodnienia w komunikacji miejskiej realnie ułatwiają codzienne funkcjonowanie. Wciąż jednak zdarzają się miejsca i sytuacje, w których niezastąpiona okazuje się zwykła, ludzka życzliwość.
Święto empatii i niezależności – krótka historia Białej Laski
Światowy Dzień Białej Laski (ang. White Cane Safety Day) został oficjalnie ustanowiony w 1964 roku, a w Polsce obchodzimy go regularnie od ponad trzech dekad. To dzień, w którym głośniej niż zwykle mówimy o potrzebie wzajemnego szacunku i dostrzegania potrzeb drugiego człowieka.
Sama biała laska – ten niezastąpiony symbol niezależności – ma niezwykle poruszającą historię. Wymyślił ją w 1921 roku James Biggs, brytyjski fotograf z Bristolu, który w wyniku nieszczęśliwego wypadku stracił wzrok. Mężczyzna zauważył, że wokół jego domu narasta ruch uliczny, a zwykła laska spacerowa jest zupełnie niewidoczna dla kierowców. Pomalował więc ją na jasny, biały kolor. Dziś biała laska to dla niewidomych przedłużenie dłoni, klucz do samodzielności oraz cichy sygnał dla nas wszystkich, że w pobliżu idzie ktoś, komu warto poświęcić odrobinę uwagi.
Zrozumieć codzienne wyzwania
Brak sygnałów dźwiękowych na przejściach dla pieszych, niewidoczne krawędzie schodów czy hulajnogi pozostawione w poprzek chodnika – to przeszkody, z którymi niewidomi mieszkańcy Kielc mierzą się na co dzień. Najważniejsze jest jednak to, że wokół nas rośnie empatia i chęć zmiany.
– Brak kontrastów, brak informacji w wersji braillowskiej bądź dźwiękowej. Generalnie jest sporo barier, ale na szczęście ta świadomość naszego społeczeństwa się zmienia – mówi Ewa Bąk z Fundacji „Szansa – Jesteśmy Razem”.
Przedstawiciele środowiska przypominają, że brak wzroku nie odbiera radości z życia ani możliwości samorealizacji.
– To, że się nie widzi, wcale nie oznacza, że nie można być szczęśliwym, nie można się realizować w życiu osobistym, społecznym czy zawodowym. Mamy nawet małżeństwa, które są niewidome i świetnie sobie radzą – dodaje Ewa Bąk.
JAK MĄDRZE I WARTOŚCIOWO POMAGAĆ?
Nawet najnowocześniejsze udogodnienia nie zastąpią prostego, otwartego serca. Jeśli spotkasz na kieleckiej ulicy osobę z białą laską, która wydaje się niepewna trasy, pamiętaj o kilku ciepłych i prostych zasadach:
1. Dobre słowo na startZanim podejdziesz bliżej i zrobisz jakikolwiek gest, po prostu się przywitaj i zapytaj: „Cześć / Dzień dobry, czy mogę w czymś pomóc?”. Uszanuj, jeśli ktoś podziękuje – wiele osób niewidomych doskonale zna swoją drogę i ceni sobie niezależność.
2. Podaj ramię, daj poczucie bezpieczeństwaGdy osoba niewidoma poprosi o wsparcie, zaproponuj jej swoje ramię lub łokieć. Nie łap jej za dłoń i nie ciągnij za sobą. Idąc pół kroku z przodu, stajesz się naturalnym przewodnikiem – Twój ruch sam podpowie o schodku czy zakręcie.
3. Mów jasno i obrazowoZamiast nieokreślonych słów typu „tam” czy „o tu”, używaj serdecznych i precyzyjnych wskazówek: „po Twojej prawej stronie”, „za dwa kroki będzie niski krawężnik”, „wchodzimy po schodach w górę”.
4. Wspólna jazda bez stresuPomagając wsiąść do autobusu czy samochodu, delikatnie połóż dłoń osoby niewidomej na klamce lub krawędzi dachu. To wystarczy, by sama poczuła przestrzeń i bezpiecznie usiadła na miejscu.
5. Uszanuj czworonożnego bohateraPies przewodnik to nie tylko kochany pupil, ale przede wszystkim przewodnik w pełnym skupieniu. Gdy widzisz niewidomego z psem w uprzęży, nie wołaj zwierzęcia i nie głaszcz go bez zgody właściciela – pies dba wtedy o bezpieczeństwo swojego opiekuna.
Nie jesteś sam. Kielecki oddział Fundacji „Szansa – Jesteśmy Razem” niesie wsparcie!
Warto pamiętać, że osoby niewidome, słabowidzące oraz ich bliscy nie są pozostawieni sami sobie. W Kielcach niezwykle prężnie działa Biuro Regionalne Fundacji „Szansa – Jesteśmy Razem” (tzw. Tyflopunkt) przy ul. Targowej 18.
To miejsce pełne ciepła, akceptacji i profesjonalnej wiedzy. Każdego dnia eksperci oraz wolontariusze pomagają tu stawiać pierwsze kroki w świecie nowoczesnej rehabilitacji, doboru sprzętu tyfloinformatycznego (jak udźwiękowione urządzenia czy monitory brajlowskie) oraz aktywizacji zawodowej i społecznej.
Jeśli potrzebujesz wsparcia, porady lub chcesz dowiedzieć się, jak uczynić swoje otoczenie bardziej dostępnym – drzwi kieleckiej „Szansy” przy ulicy Targowej są zawsze otwarte dla każdego. Pamiętajmy: razem możemy tworzyć Kielce bez barier!