Tajemnicze ruiny w świętokrzyskim lesie. Budowla od stuleci rozpala wyobraźnię

2026-03-27 9:50

W samym sercu województwa świętokrzyskiego, na szczycie zalesionego wzgórza, wznoszą się pozostałości budowli, która od stuleci rozpala wyobraźnię historyków i poszukiwaczy przygód. Ruiny w Gruszczynie to miejsce, gdzie fakty mieszają się z mrocznymi legendami, a cisza lasu skrywa tajemnice, których do dziś nie udało się w pełni wyjaśnić.

Tajemnica Góry Świętego Michała w Gruszczynie – ruiny, które milczą

i

Autor: facebook.com/swietokrzyskie pro/ Archiwum prywatne Tajemnica Góry Świętego Michała w Gruszczynie – ruiny, które milczą

Wjeżdżając do niewielkiej wsi Gruszczyn w gminie Krasocin, łatwo przeoczyć drogę prowadzącą do jednego z najbardziej zagadkowych punktów na mapie regionu. Aby tam dotrzeć, trzeba wspiąć się piaszczystym traktem na szczyt wzniesienia o wysokości 332 m n.p.m., zwanego Górą św. Michała. To właśnie tam, w prześwicie między sosnami, ukazują się „nagie, smutne, ściany kościoła”.

Tajemnicze miejsca w Polsce. Skąd wzięły się ruiny w Gruszczynie?

Choć Góra Świętego Michała Gruszczyn przyciąga turystów, badacze wciąż rozkładają ręce, próbując ustalić dokładną datę powstania budowli. Niektóre podania ustne sugerują, że świątynia ma rodowód średniowieczny i powstała za panowania Kazimierza Sprawiedliwego, by później paść ofiarą najazdu tatarskiego.

Bardziej prawdopodobne źródła wskazują jednak na drugą połowę XVI wieku lub początek XVII stulecia. Czy był to kościół katolicki, czy może – jak chcą niektóre przekazy – zbór Braci Polskich? Choć obiekt często określa się mianem „zboru ariańskiego”, większość historyków skłania się ku teorii o katolickim kościele filialnym pw. św. Michała, który jedynie przez pewien czas mógł być zajęty przez arian.

Tajemnicze miejsca w Polsce: Skąd wzięły się ruiny w Gruszczynie?

i

Autor: facebook.com/swietokrzyskie pro/ Archiwum prywatne Tajemnicze miejsca w Polsce: Skąd wzięły się ruiny w Gruszczynie?

Ekspiacja za morderstwo? Mroczna historia fundatora

Kto zdecydował o budowie tak okazałego gmachu na kompletnym pustkowiu, z dala od ludzkich siedzib? Wśród potencjalnych fundatorów wymienia się rodzinę Gruszczyńskich, Chotowskich lub biskupa Mikołaja Szyszkowskiego. Najbardziej intrygująca jest jednak postać ks. Adama Szypowskiego.

Według lokalnych przekazów, świątynia miała być formą ekspiacji – pokutą za popełnione przez niego zabójstwo. Czy to dlatego kościół stanął w tak odosobnionym miejscu? Tego prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy, gdyż archiwum plebańskie nie posiada żadnych dokumentów wyjaśniających tę kwestię.

Podziemne lochy i znikające światło

Jak każde szanujące się ruiny świętokrzyskie, tak i te w Gruszczynie mają swoją legendę o ukrytych przejściach. Najpopularniejsza opowieść głosi, że pod kościołem znajduje się system sklepionych lochów łączących wzgórze z oddalonym o kilkaset kroków dworem w Gruszczynie.

W latach międzywojennych Maria Stępkowska-Szwed opisywała podziemną trasę, a ostatnia właścicielka majątku, Janina Stiller, twierdziła nawet, że schodziła do krypty, w której widziała trumny z ciałami zakonników. Ksiądz Jan Wiśniewski w 1932 roku zanotował mroczny szczegół: „W lochach światło gaśnie”. Choć współczesne badania LIDAR nie potwierdziły istnienia tunelu, to w pobliżu ruin odkryto fundamenty innej podpiwniczonej budowli.

Tragedia czasów wojny. Dlaczego zniknęła fasada?

Jeszcze na początku XX wieku ruiny prezentowały się znacznie okazalej. Na akwareli Jana Olszewskiego z tamtego okresu widać wysoką zachodnią ścianę z charakterystycznym okrągłym oknem przypominającym gotycką rozetę. Budowla była tak potężna, że jej szczyt był doskonale widoczny nawet z zamku w Chęcinach.

Kres tej monumentalności położyła II wojna światowa. Wojska niemieckie, chcąc pozyskać materiał do utwardzania dróg lub zniszczyć dogodny punkt obserwacyjny, podjęły próbę wysadzenia murów. Operacja ta była tragiczna w skutkach nie tylko dla zabytku – podobno kosztowała życie kilku żołnierzy, a w jej wyniku runęła główna fasada świątynia.

Magia Gruszczyna dzisiaj. Czy warto tu zajrzeć?

Dziś ruiny kościoła św. Michała to miejsce o niezwykłej atmosferze. Choć wzgórze „porósł” las i ruin nie widać już z oddali, ich odnalezienie w gęstwinie sosnowego boru daje poczucie odkrywania zapomnianego świata. Miejsce fascynuje fanów urbexu i poszukiwaczy ciszy – w niszach murów wciąż można znaleźć obrazy świętych i sztuczne kwiaty, a ołtarz z krzyżem świadczy o tym, że dla lokalnej społeczności to nadal miejsce święte.

Informacje praktyczne:

  • Dojazd: Z Kielc kierujemy się na Krasocin, a następnie do wsi Gruszczyn. Ruiny znajdują się na skraju miejscowości, po prawej stronie drogi wiodącej do Krasocina
  • Atrakcje: Na miejscu znajduje się wiata ze stolikiem, ławeczka z panoramą okolicy oraz tablica informacyjna
  • Wydarzenia: Co roku w ostatnią niedzielę września odprawiane jest tu nabożeństwo ku czci św. Michała.

Dlaczego to miejsce tak bardzo nas przyciąga? Być może dlatego, że ruiny w Gruszczynie nie dają jasnych odpowiedzi. Pozostają niemym świadkiem historii, w której każda próba rzucenia „więcej światła” tylko pogłębia otaczający je cień. Czy odważysz się wejść tam, gdzie światło gaśnie?

źródło: Swietokrzyskie.org.pl, Izba Tradycji w Lasochowie, Jedź w Polskę! (blog podróżniczy), Geocaching Opencaching Polska, Wikipedia, Prace regionalistów (Dariusz Kalina, Adam Malicki). 

Świętokrzyskie. W jakiej miejscowości znajduje się obiekt ze zdjecia?
Pytanie 1 z 12
W której miejscowości w Świętokrzyskiem zobaczyć można słynny Dąb Bartek?
Dąb Bartek