Świętokrzyskie Hollywood miało powstać w Bliżynie. Wizja hrabiego Platera
Inicjatorem niesamowitego przedsięwzięcia był hrabia Zygmunt Broel-Plater, przedstawiciel zasłużonego rodu i gospodarz bliżyńskiego majątku. W latach międzywojennych, gdy świat zachwycał się nowym medium, jakim było kino, hrabia dostrzegł wielki potencjał w stworzeniu polskiego odpowiednika amerykańskiej fabryki snów.
Plater nie chciał jednak kopiować zagranicznych wzorców bezmyślnie. Projekt miał posiadać unikalną, polską tożsamość, stając się zarazem wizytówką dynamicznie rozwijającej się kultury Drugiej Rzeczypospolitej.
Ukłon w stronę gwiazdy i gra słów. Skąd nazwa „Poliwood”?
Nazwa planowanego kompleksu – Poliwood – nie była przypadkowa. Stanowiła przemyślaną grę słów, w której fonetyczne nawiązanie do kalifornijskiego Hollywood połączono z hołdem dla najwybitniejszej polskiej aktorki tamtych lat – Poli Negri (Apolonii Chałupiec).
Pola Negri była wówczas jedyną artystką z Polski, która zdobyła status absolutnej gwiazdy światowego formatu, podbijając zarówno europejskie kina, jak i fabrykę snów w Los Angeles. Hrabia Broel-Plater, będący pod ogromnym wrażeniem jej talentu oraz niezwykłej urody, wierzył, że to właśnie wokół jej postawy należy zbudować przyszłość polskiego przemysłu filmowego.
Bliżyn jako filmowe i uzdrowiskowe centrum regionu
Wizja utworzenia wytwórni filmowej w Bliżynie nie była odosobnionym pomysłem, lecz częścią szerzej zakrojonego planu rozwoju miejscowości. Bliżyn i jego okoliczne lasy charakteryzowały się wyjątkowymi walorami krajobrazowymi oraz specyficznym mikroklimatem.
Plan hrabiego zakładał stworzenie w Bliżynie nowoczesnego kompleksu sportowo-uzdrowiskowego, dla którego plenerowa wytwórnia filmowa miała być największą atrakcją i kołem zamachowym lokalnej gospodarki. Otoczenie Gór Świętokrzyskich miało służyć jako naturalna scenografia do produkcji historycznych, przygodowych i obyczajowych.
Dlaczego świętokrzyskie Hollywood nigdy nie powstało?
Mimo ogromnego zapału pomysłodawcy, projekt Poliwood zderzył się z trudną rzeczywistością i z czasem musiał zostać porzucony. O niepowodzeniu zdecydowało kilka czynników:
- Brak zaangażowania Poli Negri: Aktorka przebywała wówczas u szczytu swojej hollywoodzkiej kariery, dzieląc czas między Stany Zjednoczone a Europę Zachodnią. Wyzwania zawodowe i kontraktowe sprawiły, że propozycja zaangażowania się w projekt w Bliżynie nie doczekała się reakcji ze strony gwiazdy.
- Kryzys gospodarczy: Przełom lat 20. i 30. XX wieku przyniósł światowy Wielki Kryzys, który dotkliwie dotknął również polską gospodarkę. Zgromadzenie kapitału niezbędnego do budowy zaawansowanych horyzontów i hal zdjęciowych okazało się niemożliwe.
- Napięcia polityczne: Narastające niepokoje w Europie w latach 30. ostatecznie przekreśliły szanse na realizację tak kosztownych i skomplikowanych inwestycji kulturalnych.
Poliwood. Niezwykła pamiątka na kartach historii ziemi świętokrzyskiej
Choć bliżyńskie Poliwood nigdy nie powitało na swoich planach filmowych kamer ani aktorów, pomysł ten zapisał się w historii regionu jako symbol niezwykłej wyobraźni, odwagi i rozmachu przedwojennych elit. Dziś opowieść o polskim Hollywood w Bliżynie pozostaje wartościową anegdotą, przypominającą o czasach, w których w Górach Świętokrzyskich sięgano po najśmielsze marzenia.
Źródło: świętokrzyskie.travel
Wielki mural powstał na bloku w Skarżysku-Kamiennej. Zdjęcia