W tym świętokrzyskim miasteczku znajdziecie ćwierćkolisty rynek. Jeden z nielicznych w Europie

2026-04-20 21:06

Zapomnijcie o nudnych, prostokątnych rynkach, które wyglądają niemal identycznie w co drugim polskim mieście. W samym sercu województwa świętokrzyskiego, nad rzeką Nidzicą, leży miejscowość, która rzuca wyzwanie architektonicznej symetrii i standardom urbanistycznym. To Skalbmierz – ukryta perełka, która może pochwalić się rynkiem w kształcie ćwierćkoła, co jest ewenementem na skalę europejską.

W tym świętokrzyskim miasteczku znajdziecie ćwierćkolisty rynek. Jeden z nielicznych w Europie

i

Autor: MOs810/ CC BY-ND 1.0 Skalbmierz. W tym świętokrzyskim miasteczku znajdziecie ćwierćkolisty rynek. Jeden z nielicznych w Europie

Zagadka wygiętej pierzei

Dlaczego w Skalbmierzu zrezygnowano z klasycznych kątów prostych? Choć większość średniowiecznych miast lokowano na sztywnym planie szachownicy, to miasteczko rosło „po swojemu”. Główna hipoteza mówi o tym, że zabudowa rozwijała się samorzutnie wzdłuż traktu handlowego prowadzącego z Krakowa przez Wiślicę do Sandomierza.

Zamiast sztucznie wytyczonych granic, rynek dopasował się do otoczenia – z jednej strony ograniczony korytem rzeki, z drugiej łańcuchem wzniesień. To sprawiło, że plac targowy zyskał swój unikalny, łukowaty kształt, który do dziś wprawia w osłupienie turystów i historyków sztuki. W dawnych czasach ten ogromny obszar służył jako gigantyczne targowisko, na którym handlowano bydłem i słynnym w całej okolicy zbożem.

Miasto potężnego Skarbimira

Historia Skalbmierza to gotowy scenariusz na film historyczny. Jego nazwa pochodzi od imienia założyciela – Skarbimira, który był potężnym palatynem (zarządcą dworu) samego Bolesława Krzywoustego. To właśnie w tych czasach, w XII wieku, osada zaczęła wyrastać na kluczowy punkt na mapie Małopolski.

Mało kto wie, że w XV i XVI wieku Skalbmierz był miastem „drugiej kategorii” – co w ówczesnej hierarchii oznaczało status, jakim mógł cieszyć się jedynie Kraków i właśnie to miasteczko. Było ono tak ważne, że nigdy nie doczekało się murów miejskich; w razie niebezpieczeństwa mieszkańcy chronili się w potężnej kolegiacie, która posiadała cechy obronne.

Skarby ukryte w murach i... na skwerze

Skalbmierz to nie tylko unikalny układ ulic. To tutaj urodził się Stanisław ze Skalbmierza, postać absolutnie wyjątkowa – wybitny prawnik i pierwszy rektor odnowionej Akademii Krakowskiej. Mieszkańcy są dumni również z tego, że w ich mieście przebywała sama Maria Skłodowska-Curie, co upamiętnia tablica na rynku, noszącym dziś jej imię.

Prawdziwym magnesem dla odkrywców jest jednak gotycka kolegiata pw. św. Jana Chrzciciela. W jej wnętrzu, obok surowych romańskich detali, znajdziecie skarb światowej klasy – obraz „Pokłon Trzech Króli” autorstwa Jakuba Jordaensa, jednego z najzdolniejszych uczniów Rubensa. To dzieło, przywiezione aż z Petersburga, do dziś budzi podziw swoją barokową ekspresją.

Zobacz kolegiatę w Skalbmierzu na zdjęciach

Dlaczego warto tu wpaść?

Dziś Skalbmierz to idealny kierunek na krótki, weekendowy wypad. Miasteczko zachowało swój senny, małopolski klimat, w którym czas płynie wolniej. Można tu pospacerować wśród niskiej zabudowy z początku XIX wieku, poczuć historię dawnym traktem krakowskim czy odpocząć nad tutejszym zbiornikiem retencyjno-rekreacyjnym.

Jeśli szukacie miejsca, które nie jest „zadeptane” przez tłumy, a oferuje architektoniczną zagadkę na miarę europejską, po prostu musicie to zobaczyć. Ćwierćkolisty rynek Skalbmierza to dowód na to, że najciekawsze historie piszą miejsca, które nie boją się być inne.

źródła: „Dzieje miasta Skalbmierza” Stanisław Romanowski, Blog „Podróże Andrzeja”, Historykon.pl.

Tak wyglądały świętokrzyskie miasta w okresie PRL-u. Rozpoznasz je na zdjęciach?
Pytanie 1 z 10
Zaznacz, które miasto w Świętokrzyskiem przedstawia to zdjęcie
Kielce