Dramatyczny finał przejażdżki w sadach pod Sandomierzem
Do zdarzenia doszło w poniedziałkowy wieczór, 4 maja 2026 roku, około godziny 19:30 w jednej z miejscowości w powiecie sandomierskim. Jak ustalili policjanci, 14-latek kierujący quadem przewoził dwie koleżanki w wieku 13 i 14 lat. Młodzi ludzie podróżowali szutrową drogą gminną, biegnącą pomiędzy sadami owocowymi, gdy doszło do wypadku. W pewnej chwili nastoletni kierowca nie opanował rozpędzonej maszyny, co doprowadziło do zjechania z drogi i uderzenia najpierw w drzewo, a następnie w betonowy słup.
Jazda bez kasków i uprawnień. Długa lista naruszeń
Interweniujący na miejscu policjanci szybko odkryli rażące naruszenia przepisów i zasad bezpieczeństwa. Jak się okazało, żaden z uczestników zdarzenia nie miał na głowie kasku ochronnego, co w przypadku takiego wypadku mogło mieć tragiczne skutki. Co więcej, 14-letni chłopak, z uwagi na swój wiek, nie posiadał i nie mógł posiadać wymaganych uprawnień do kierowania tego typu pojazdem. Kontrola quada wykazała dodatkowe nieprawidłowości, w tym brak obowiązkowego ubezpieczenia OC oraz ważnego przeglądu technicznego.
Nieletni kierowca przed sądem. Konsekwencje poniesie też właściciel quada
Młodzi ludzie mogą mówić o ogromnym szczęściu, ponieważ z wypadku 14-latek wyszedł z obrażeniami niezagrażającymi życiu, a jego pasażerki doznały jedynie powierzchownych otarć. Mimo to, sprawa znajdzie swój finał w sądzie rodzinnym i nieletnich, gdzie nastolatek odpowie za szereg wykroczeń, w tym kierowanie pojazdem bez uprawnień i spowodowanie kolizji. Konsekwencji prawnych nie uniknie również 45-letni właściciel pojazdu, któremu zarzuca się nieodpowiedzialne udostępnienie quada osobie nieletniej. Policja po raz kolejny apeluje do rodziców o wzmożoną kontrolę i rozwagę, przypominając, że takie zachowania mogą prowadzić do tragedii.
Źródło: Policja.pl