Do niebezpiecznego zdarzenia doszło we wtorek, 2 czerwca. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego komendy w Jędrzejowie, którzy pełnili służbę na motocyklach, patrolowali miejscowość Wilanów.
Brak świateł i... tablicy rejestracyjnej
Uwagę mundurowych przykuł skuter, który poruszał się bez włączonych świateł mijania. Gdy policjanci przyjrzeli się pojazdowi z bliska, okazało się, że motorower nie ma również tablicy rejestracyjnej. Kontrola drogowa była w tej sytuacji formalnością, jednak kierujący miał zupełnie inne plany.
Gdy funkcjonariusze dali mu wyraźny znak do zatrzymania się, kierowca jednośladu zlekceważył go, gwałtownie przyspieszył i zaczął uciekać.
Policyjny pościg przeniósł się do Jędrzejowa
Policjanci natychmiast ruszyli w pościg. Włączyli sygnały świetlne oraz dźwiękowe, nakazując kierowcy zatrzymanie pojazdu. Uciekinier konsekwentnie ignorował te polecenia i desperacko próbował zgubić jadący za nim patrol.
Ucieczka przeniosła się na ulice Jędrzejowa. Pędzący skuterem kierowca stwarzał ogromne zagrożenie, dopuszczając się po drodze szeregu poważnych naruszeń przepisów ruchu drogowego.
Kryjówka na posesji nie pomogła. Zaskakujący finał
Kierujący jednośladem miał precyzyjny plan – chciał zgubić mundurowych, wjeżdżając na teren jednej z prywatnych posesji i tam się ukryć. Nie przewidział jednak, że policyjne motocykle wjadą na podwórko tuż za nim. To właśnie tam ucieczka dobiegła końca.
Kierującym okazał się 12-letni chłopiec, który – co oczywiste w tym wieku – nie posiadał żadnych uprawnień do prowadzenia motoroweru.
Sprawa trafi do sądu
Teraz sprawą nastoletniego pirata drogowego zajmie się sąd dla nieletnich. Przeanalizuje on nie tylko sam fakt kierowania pojazdem bez wymaganych uprawnień, ale również ucieczkę przed policją oraz liczne wykroczenia drogowe, których 12-latek dopuścił się w trakcie szaleńczej jazdy.