Do zdarzenia doszło około godziny 10:00. Podczas lekcji jeden z uczniów zniszczył baterię w telefonie komórkowym, co doprowadziło do gwałtownej reakcji chemicznej i wydzielenia się substancji drażniących. Krótko po tym trzynastu 12-latków zaczęło uskarżać się na pogorszone samopoczucie.
Szybka reakcja służb
Dyrekcja placówki natychmiast podjęła decyzję o przeniesieniu uczniów do innej sali i przewietrzeniu pomieszczenia. Na miejsce przyjechały trzy zastępy Państwowej Straży Pożarnej, w tym Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemicznego.
– Strażacy udzielili uczniom kwalifikowanej pierwszej pomocy oraz sprawdzili atmosferę w klasie przy użyciu specjalistycznych urządzeń. Pomiary nie wykazały obecności substancji niebezpiecznych w powietrzu – informuje mł. asp. Beata Gizowska z kieleckiej Straży Pożarnej.
Wszyscy uczniowie, którzy zgłosili dolegliwości, zostali przebadani przez Zespół Ratownictwa Medycznego. Choć sytuacja wyglądała groźnie, parametry życiowe dzieci były w normie i żadne z nich nie wymagało hospitalizacji. Uszkodzona bateria została zabezpieczona i wyniesiona na zewnątrz budynku.