Handball

i

Autor: pixabay.com

Ciężka przeprawa tylko do połowy. PGE VIVE wygrało w Gdańsku

2020-02-11 20:31

Po pierwszych 30 minutach nad gdańskim parkietem uniósł się zapach sensacji. Szczypiorniści PGE VIVE Kielce przegrywali z miejscowym Torusem Wybrzeże Gdańsk 9:11. Jednak po wznowieniu gry podopieczni Tałanta Dujszebajewa szybko doszli do siebie ogrywając rywala 27:17.

Na początek warto zaznaczyć, że kielecki szkoleniowiec w tym starciu nie mógł liczyć na całą listę kontuzjowanych: Mariusza Jurkiewicza, Igora Karacicia, Blaża Janca i Doruka Pehlivana. Co więcej, w stolicy województwa świętokrzyskiego zostali także  Julen Aginagalde, Alex Dujshebaev i Andreas Wolff.

Ze względu na duże braki, także na środku, atak na zmianę prowadzili Mateusz Jachlewski i Krzysztof Lijewski.

Już na samym starcie dwuminutową karą ukarany został Arciom Karaliok, co dało większe pole do popisu gospodarzom. Ci wykorzystali nadarzającą się okazję rzucając do kieleckiej siatki aż dwie bramki. Gdańszczanie trzymali się dobrej gry dzięki czemu do przerwy sensacyjnie prowadzili 11:9.

Druga połowa to już koncert ze strony przyjezdnych. PGE VIVE Kielce przejęło inicjatywę i już po dwóch minutach na tablicy wyników można było zaobserwować remis. Następnie, drużyna Dujszebajewa zaserwowała rywalowi mocne uderzenie w postaci pięciu bramek z rzędu. Taki dystans między zespołami utrzymał się niemal do samego końca. Dzieło zwieńczył Angel Fernandez, którzy dwoma trafieniami na finiszu ustalił wynik na 27:17.

– Za nami bardzo długa podróż do Gdańska. Potem w hali było wyraźnie zimno, przez co chyba nie obudziliśmy się na pierwsze trzydzieści minut. Ale ogólnie w obronie zagraliśmy nieźle, jednak w ataku pozycyjnym zmarnowaliśmy 7-8 sytuacji jeden na jeden. To dało impuls gospodarzom, którzy walczyli bardzo fajnie. W drugiej połowie polepszyliśmy naszą skuteczność i wygraliśmy mecz. Dziękuję chłopakom za ciężką pracę. A teraz, przed nami kolejne osiem godzin drogi powrotnej – skomentował na gorąco trener kielczan.

Kolejne zawody z udziałem PGE VIVE w najbliższą sobotę. Tego dnia w rozgrywkach Ligi Mistrzów zespół z Kielc zmierzy się na własnym parkiecie z FC Porto. Początek tego widowiska o godzinie 15.