Dachowanie Volkswagenem pod Staszowem. Kierowca i pasażerowie byli pijani

2026-07-05 14:41

O świcie w niedzielę 5 lipca Volkswagen Golf prowadzony przez 19-latka wypadł z drogi, dachował i wylądował w rowie. Zginęła jedna młoda osoba, a cztery kolejne odniosły poważne obrażenia. Kierujący autem miał prawie promil alkoholu w organizmie.

  • Tragiczny wypadek wydarzył się 5 lipca nad ranem (ok. 5:00) w Wólce Żabnej w powiecie staszowskim, gdzie Volkswagen Golf wypadł z trasy i dachował.
  • Na miejscu zginął 22-letni mężczyzna, a czterech nastoletnich pasażerów z ciężkimi obrażeniami przewieziono do szpitali (jeden w stanie krytycznym).
  • Samochodem kierował 19-latek z blisko promilem alkoholu, a wszystkie osoby jadące autem były pod wpływem alkoholu.
  • Mundurowi zdementowali pierwotne informacje o rzekomym szóstym pasażerze, który miał uciec po wypadku.

Wypadek pod Staszowem. Pijany 19-latek doprowadził do tragedii

Śledczy ujawnili szczegóły dramatu w powiecie staszowskim. Młodzi ludzie w stanie nietrzeźwości zgotowali sobie i swoim rodzinom koszmar. Z informacji przekazanych przez Joannę Szczepaniak, reprezentującą Komendę Powiatową Policji w Staszowie, wynika, że 19-letni kierowca miał we krwi niespełna promil alkoholu. Dodatkowo wszyscy jadący rozbitym samochodem byli pod wyraźnym działaniem napojów wyskokowych.

– Wszyscy uczestnicy zdarzenia znajdowali się w stanie nietrzeźwości – przekazała w rozmowie z Radiem Eska oficer prasowa.

Tajemnica szóstego pasażera rozwiązana

Początkowo w sprawie pojawił się wątek, który skomplikował działania ratowników i funkcjonariuszy. Zeznania świadków dramatu na miejscu sugerowały obecność jeszcze jednej osoby w rozbitym aucie. Podejrzewano, że ktoś mógł zbiec z miejsca wypadku, dlatego służby rozpoczęły poszukiwania.

– Początkowo z relacji świadków wynikało, że w pojeździe mogła znajdować się jeszcze jedna osoba, która oddaliła się z miejsca zdarzenia – wyjaśniała Joanna Szczepaniak. Ostatecznie jednak, po dokładnym przeanalizowaniu wszystkich zeznań, mundurowi ostatecznie odrzucili wersję o ucieczce.

– Policjanci wykluczyli, aby w pojeździe znajdowała się szósta osoba – podsumowała policjantka ze Staszowa.

Wymordował rodzinę, a potem siebie
Sonda
Co jeszcze można zrobić, by wypadków na polskich drogach było mniej?