Zwrot akcji w pogodzie na początku sierpnia. Lada moment zapłoniemy, a potem...
Pierwszy weekend sierpnia przyniesie mieszkańcom województwa świętokrzyskiego tropikalny żar. Słońce mocno dogrzeje, a słupki rtęci bez problemu przekroczą granicę 30 stopni Celsjusza, zachęcając do wypoczynku nad wodą. Niestety, ta sielankowa i gorąca aura ma się zakończyć gwałtownymi burzami z silnymi ulewami, gradobiciem oraz porywistym wiatrem.
Kolejna fala upałów w Świętokrzyskiem
Gorąco zrobi się już w czwartek. W województwie świętokrzyskim termometry wskażą grubo ponad 30 stopni Celsjusza. Równie upalnie będzie w sobotę, kiedy nad region nadciągną gwałtowne burze, niosące ulewy, grad i silny wiatr. Kto jednak liczy na trwałe ochłodzenie po niedzielnej nawałnicy, będzie zaskoczony. Burzowy front jedynie na chwilę przemiesza powietrze, a początek przyszłego tygodnia przyniesie kontynuację upałów i uderzenie kolejnej fali tropikalnego gorąca.
Upały w Świętokrzyskiem. Czy padnie kolejny rekord?
Choć czeka nas solidna dawka letniego skwaru, synoptycy mają też pewne pocieszenie. Mimo że słupki termometrów znów powędrują wysoko w górę, dochodząc w województwie świętokrzyskim nawet do 35 stopni, to do ekstremalnych, czerwcowych rekordów ciepła z tego roku raczej się nie zbliżymy.
Zagrożenie ze strony burz w niedzielę
Szczególną ostrożność warto zachować zwłaszcza w niedzielę, kiedy to warunki pogodowe mogą stać się wyjątkowo niebezpieczne. Synoptycy ostrzegają przed możliwością wystąpienia gwałtownych burz, którym lokalnie towarzyszyć będą ulewne opady deszczu, porywisty wiatr, a miejscami także grad. Jeśli planujecie niedzielny wypoczynek na świeżym powietrzu, wyjazd za miasto czy aktywności nad wodą, koniecznie śledźcie na bieżąco komunikaty meteorologiczne i radary opadowe. Burze mogą rozwijać się bardzo dynamicznie i pojawiać nagle.
Po kolejnej fali upałów ochłodzenie
Na wyraźniejsze wytchnienie od wysokich temperatur trzeba będzie poczekać kilka dni. Według obecnych prognoz zmiana cyrkulacji i odczuwalne ochłodzenie nadejdą dopiero pod koniec pierwszej dekady sierpnia. Wtedy gorące, zwrotnikowe masy powietrza zostaną wypchnięte z Polski, a na termometrach zobaczymy znacznie przyjemniejsze, umiarkowane wartości, które pozwolą w końcu odpocząć od ciągłego skwaru i duchoty.
Burze w Świętokrzyskiem. Zdjęcia