Korona Kielce rozpoczyna Puchar Polski w nowym sezonie. Pierwszym rywalem Żółto-Czerwonych okazał się Widzew Łódź, z którym Kielczanie mają ostatnio dobre wspomnienia. Bowiem w ostatnich sześciu spotkaniach z czterokrotnym mistrzem Polski, zwycięstwa odnosiła Korona. Rozgrywki Pucharu Polski rządzą się jednak innymi prawami, więc zapowiada się trudne i emocjonujące starcie dwóch zespołów, które w tym sezonie mają wysokie aspiracje.
Obie ekipy mierzyły się ze sobą całkiem niedawno, bo 15 sierpnia. Na stadionie Widzewa, Korona pokonała gospodarzy 2:1, po dwóch trafieniach Morgana Fassbendera. Można się spodziewać chęci rewanżu ze strony Łodzian, zwłaszcza że ogranie kieleckiej drużyny miało miejsce dawno temu. Pod coraz większą presją znajduje się trener Widzewa, Aleksandar Vuković, który nie notuje w tym sezonie zadowalających wyników, biorąc pod uwagę potencjał łódzkiego klubu.
W Koronie na pewno zabraknie kontuzjowanych: Dawida Błanika, Simona Gustafsona i Huberta Zwoźnego. Zwykle jak to bywa w meczach Pucharu Polski, szanse mogą otrzymać zawodnicy, którzy w tym sezonie grają znacznie mniej. Mowa tu m.in o bramkarzu Rafale Mamli czy Konradzie Matuszewskim. Wciąż nie wiadomo czy okazję do debiutu będzie miał nowy nabytek Korony, Ondrej Lingr. Certyfikat Czecha, który uprawnia go do gry, nadal nie dotarł ze Stanów Zjednoczonych, gdzie ostatnio grał ofensywny pomocnik.
Początek meczu w Łodzi, już w środę, 2 września, o godzinie 20.30.