Makabryczne odkrycie w domu zamachowca. Znaleziono trzy ciała. Kim są ofiary?

Po sobotnim zamachu w Krakowie na jaw wychodzą wstrząsające fakty. Rzecznik Komendanta Głównego Policji Andrzej Fijołek ujawnił, że w miejscu zamieszkania 24-letniego sprawcy prawdopodobnie leżą zwłoki jego rodziców oraz siostry. Służby wydadzą ostateczny komunikat po sfinalizowaniu trwających tam czynności.

Trzy ciała w mieszkaniu zamachowca z Krakowa

Sobotni dramat na krakowskim Rynku Głównym przybiera jeszcze bardziej przerażający obrót w świetle najnowszych doniesień. Rzecznik Komendanta Głównego Policji Andrzej Fijołek przekazał Polskiej Agencji Prasowej, że w lokalu zajmowanym przez napastnika przypuszczalnie znajdują się zwłoki trzech osób.

„W mieszkaniu zamachowca z Krakowa najprawdopodobniej są ciała jego rodziców i siostry” – przekazał rzecznik. Funkcjonariusz dodał przy tym, że jednoznaczne potwierdzenie tych doniesień nastąpi dopiero po zakończeniu policyjnych działań.

Donald Tusk o makabrycznym odkryciu w domu sprawcy z Krakowa

Głos w tej sprawie zabrał również szef polskiego rządu. Premier Donald Tusk przekazał w sobotni wieczór, że w miejscu zamieszkania sprawcy ujawniono zwłoki mężczyzny oraz dwóch kobiet.

Prezes Rady Ministrów sprecyzował, iż pierwsze wnioski wyciągnięto na podstawie nagrania z drona. Zarejestrowany w ten sposób obraz wskazuje, że zmarli to przypuszczalnie najbliżsi krewni napastnika.

W lokalu nieprzerwanie trwają czynności z udziałem prokuratorów i funkcjonariuszy policji, których zadaniem jest zbadanie przyczyn zgonu znalezionych osób. Prowadzący sprawę muszą także określić dokładny czas tej zbrodni i jej ewentualne powiązanie z późniejszą masakrą w sercu Krakowa.

Strzelanina na Rynku Głównym w Krakowie. Jak doszło do ataku?

Dramatyczne sceny rozegrały się około godziny 15, kiedy na płycie Rynku Głównego w Krakowie pojawiło się pędzące auto. Za kierownicą siedział zamaskowany 24-letni Polak, który po zatrzymaniu samochodu zaczął strzelać do zgromadzonych w okolicy przechodniów.

Ogarnięci paniką świadkowie rzucili się do ucieczki, szukając bezpiecznego ukrycia w bramach pobliskich kamienic, a także w lokalnych restauracjach i kawiarniach. W rejon ataku natychmiast zadysponowano liczne patrole policji oraz zespoły ratownictwa medycznego.

Ofiary ataku w Krakowie. Sześć osób nie żyje, szesnaście jest rannych

Obecny bilans tej krwawej strzelaniny obejmuje sześć ofiar śmiertelnych. Obrażenia odniosło natomiast szesnaście innych osób, a wśród poszkodowanych znajduje się również sam agresor.

Biorący udział w akcji funkcjonariusz postrzelił zamachowca, który przebywa obecnie w szpitalu pod ścisłym dozorem policji. Organy ścigania próbują teraz ustalić, czym kierował się 24-latek i odtwarzają dokładną chronologię zdarzeń, które doprowadziły do jednej z najbardziej krwawych zbrodni we współczesnej historii Polski.

Prokuratura i policja badają okoliczności tragedii w Krakowie

Śledczy z policji i prokuratury zaznaczają, że wciąż badają liczne okoliczności tego dramatu. Dla dalszego postępowania decydujące będą rezultaty oględzin w domu sprawcy, zaplanowane sekcje zwłok oraz zeznania zebrane od świadków. Dopiero po zgromadzeniu tego materiału dowodowego służby zdołają w pełni zrekonstruować przebieg wydarzeń i oficjalnie potwierdzić personalia zmarłych.

Makabra! W domu sprawcy znaleziono trzy ciała

ROLKI