Małe średniowieczne miasteczko i studnia na środku drogi. Niezwykła ciekawostka ze Świętokrzyskiego

Do Radoszyc w województwie świętokrzyskim przyjechałam w niedzielne, wrześniowe popołudnie. Miasteczko przywitało mnie ciszą i spokojem. Podczas gdy w miejscowym kościele odprawiano nabożeństwo, a wierni z powodu tłoku stali nawet na zewnątrz, na rynku zasiadało zaledwie kilka osób.

Miejscem, w którym tętniło lokalne życie, okazała się niewielka lodziarnia serwująca lody rzemieślnicze. Wstąpiłam tam na deser i zaczęłam rozmawiać z sympatyczną ekspedientką. Kobieta chętnie opowiadała o swojej miejscowości. Wspomniała, że z dawnej zabudowy przetrwało niedużo zabytków, ale na koniec dorzuciła lokalną ciekawostkę.

Zdradziła mi, że w Radoszycach znajduje się "najmniejsze rondo w Polsce", a na samym jego środku stoi studnia. Początkowo uznałam to za żart, lecz postanowiłam to sprawdzić. Parę kroków dalej przekonałam się, że mówiła całkowitą prawdę. Studnia naprawdę wyrasta na samym środku asfaltowej drogi.

Radoszyce. Właścicielka lodziarni opowiedziała mi ciekawostkę o studni
Autor: Agnieszka Jędrasik Radoszyce. Właścicielka lodziarni opowiedziała mi ciekawostkę o studni

Studnia na środku jezdni i "najmniejsze rondo"

Widok jest nietypowy. Kierowcy muszą omijać cembrowinę, objeżdżając małą wyspę na jezdni niczym klasyczne rondo. Zastanawiałam się, jak ta konstrukcja znalazła się w tak osobliwym miejscu.

Studnia z zadaszeniem stojąca na środku drogi  w Radoszycach
Autor: Agnieszka Jędrasik Studnia z zadaszeniem stojąca na środku drogi w Radoszycach

Odpowiedź na to pytanie znalazłam w Tygodniku - konecki.24.pl

To absurd budowlany poprzedniej kadencji. Ulica Hubala była przebudowywana na przełomie wiosny i lata 2014 roku. Już wtedy było wiadomo, że studia zostanie wokół wyasfaltowana - mówi wójt Michał Pękala. Głosy o tym, przyznaję nietypowym drogowym zjawisku trafiały do mnie od dawna. Nie mogliśmy jednak podjąć działań na drodze, bo obowiązywała tak zwana trwałość projektu, które oznacza, że przez pewien czas nie można wprowadzać zmian - zaznacza włodarz.[...] Myśleliśmy już o likwidacji studni, ale korzystają z niej mieszkańcy dwóch domów. Ze względu na nich, chcemy z radnymi zagospodarować teren tuż przy niej i oczywiście namalować pasy, by zapewnić do niej bezpieczne dojście - powiedział dziennikarzom Tygodnika Koneckiego wójt. 

Klimat dawnych lat i spowolnione tempo

Ale Radoszyce to nie tylko ten "drogowy absurd". To świętokrzyskie miasteczko jest naprawdę wyjątkowe pod wieloma względami. Spacerując po Radoszycach, szybko dostrzegłam wyjątkowy charakter tej miejscowości. Wzdłuż ulic stoi mnóstwo opuszczonych, starych domków.

Radoszyce. Można tu spotkać wiele starych i opuszczonych domów
Autor: Agnieszka Jędrasik Radoszyce. Można tu spotkać wiele starych i opuszczonych domów

Niektóre punkty handlowe wyglądają tak, jakby czas zatrzymał się w nich kilkadziesiąt lat temu. Uwagę zwraca chociażby sklep z firankami opatrzony charakterystycznym, czerwonym szyldem w stylu PRL. To zestawienie dawnego rzemiosła, dawnej architektury i współczesnej codzienności tworzy swojską atmosferę. 

Radoszyce
Autor: Agnieszka Jędrasik

Średniowieczne korzenie i królewskie wizyty

Żeby pojąć, dlaczego Radoszyce mają tak miejski układ z rozległym rynkiem, trzeba cofnąć się o kilka stuleci. Osada powstała w średniowieczu na śródleśnej polanie. Przebiegał tędy ważny szlak handlowy „via magna”, łączący Piotrków Trybunalski, Przedbórz, Radoszyce, Chęciny i Kielce z Lublinem oraz Sandomierzem.

Nazwa miejscowości wywodzi się od imienia Radosz lub Rados. Dokument z 1218 roku wymienia Jana, syna Radosza, od którego imienia osada mogła wziąć miano. W kwestii nadania praw miejskich źródła przedstawiają nieco odmienne spojrzenie. Jan Długosz przypisywał lokację królowi Kazimierzowi Wielkiemu około 1370 roku. Inne zapisy wskazują jednak, że pierwszy wójt radoszycki pojawia się w dokumentach w 1400 roku za panowania Władysława Jagiełły. Dopiero w 1428 roku król Władysław Jagiełło przeniósł Radoszyce na prawo magdeburskie i wyznaczył cotygodniowe targi.

Widok na centrum Radoszyc i zabytkowy kościół parafialny
Autor: Agnieszka Jędrasik Widok na centrum Radoszyc i zabytkowy kościół parafialny

Władysław Jagiełło darzył Radoszyce szczególną sympatią i zatrzymywał się w tutejszym zamku królewskim aż 14 razy. Gościł tu między innymi w 1411 roku po powrocie z wyprawy przeciwko Krzyżakom oraz w 1425 roku. Później przebywały tu córki Kazimierza Jagiellończyka, chroniąc się przed zarazą. Z kolei w lipcu 1787 roku do miasteczka przyjechał król Stanisław August Poniatowski, aby obejrzeć prężnie rozwijające się zakłady przemysłowe.

Burzliwe dzieje, pacyfikacja i powrót praw miejskich

Okolice Radoszyc przez wieki słynęły z wydobycia rudy żelaza i hutnictwa. Starosta Jacek Małachowski w 1781 roku wybudował w pobliskim Antoniowie wielki piec, w którym odlewano armaty oraz kule armatnie dla wojska. Przemysł zbrojeniowy uległ zniszczeniu w czasie insurekcji kościuszkowskiej, a 16 listopada 1794 roku w Radoszycach nastąpiła kapitulacja ostatnich oddziałów powstania.

Lokalna społeczność mocno angażowała się w zrywy narodowe. Za aktywny udział mieszkańców w powstaniu styczniowym władze carskie ukarały Radoszyce odebraniem praw miejskich w 1869 roku. Miejscowość została zdegradowana do roli osady na niemal półtora wieku.

Tragiczne piętno wywarła II wojna światowa. W okolicy działał oddział majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala”. Nasilone walki partyzanckie ściągnęły na miejscowość zemstę okupantów. W dniach 3–4 września 1944 roku niemieckie wojska otoczyły Radoszyce, spędziły ludność na rynek i przygotowywały masową egzekucję. Przed masakrą mieszkańców uratował natychmiastowy atak oddziałów Armii Krajowej. Doszło do wielogodzinnej bitwy, w wyniku której większość zabudowań spłonęła.

Mimo zniszczeń historyczny układ urbanistyczny z prostokątnym rynkiem zdołał przetrwać do dziś. Z dawnej zabudowy sakralnej najważniejszy pozostaje kościół parafialny pw. św. Piotra i Pawła. Początki świątyni sięgają kaplicy myśliwskiej św. Huberta, na której widniał napis wskazujący datę fundacji na rok 1004, choć samą parafię erygowano w 1364 roku. Przy ulicy Spółdzielczej stoją natomiast pozostałości dawnego zamku królewskiego – gotycka piwnica zwana „Winiarnią”.

Dopiero w 2015 roku mieszkańcy podjęli starania o przywrócenie statusu miasta. Po konsultacjach i procedurach formalnych, 1 stycznia 2018 roku Radoszyce oficjalnie odzyskały prawa miejskie po 149 latach. Dziś to kameralne miasteczko łączy bogatą przeszłość z codziennym spokojem, zaskakując przyjezdnych niecodziennymi widokami – z drogową studnią na czele.

Quiz. Rozpoznasz świętokrzyskie miejscowości po jednym zdjęciu z drona?
Pytanie 1 z 9
Co to za miejscowość w regionie świętokrzyskim?
Co to za miejscowość?