Okrutna zbrodnia. Nagiego zwyrodnialca spłoszyli sąsiedzi, życia Oli nie udało się uratować

2026-07-15 11:24

Młoda kobieta wracała z wieczornych zakupów, gdy nagle zaatakował ją 19-letni oprawca. Napastnik wciągnął bezbronną 29-latkę w zarośla, gdzie brutalnie pozbawił ją życia i usiłował zgwałcić. Sprawcę spłoszyło zaniepokojone małżeństwo z sąsiedztwa. Niestety, na pomoc dla Aleksandry B. było już za późno. Jej pochówek zaplanowano na czwartek, 16 lipca.

  • 19-letni Mateusz S. z Jędrzejowa zaatakował 29-letnią Aleksandrę B., po czym doprowadził do jej śmierci przez uduszenie i usiłował dokonać gwałtu.
  • Napastnik upatrzył sobie kobietę podczas jej wizyty w sklepie i ruszył jej śladem. Atak przerwali czujni mieszkańcy okolicy powiadamiając służby, jednak życia ofiary nie dało się już ocalić (badania potwierdziły uduszenie).
  • Podejrzanego 19-latka ujęto cztery godziny po zdarzeniu.
  • Uroczystości pogrzebowe zamordowanej 29-latki odbędą się w czwartek, 16 lipca.

Brutalne morderstwo w Jędrzejowie. Mateusz S. wypatrzył ofiarę podczas wieczornych zakupów

Nic nie zapowiadało dramatu, który rozegrał się w czwartek 9 lipca w późnych godzinach wieczornych na jednym z osiedli w Jędrzejowie w województwie świętokrzyskim. Z policyjnych ustaleń wynika, że 19-letni Mateusz S. udał się do czynnego niemal do północy marketu spożywczego, gdzie zwrócił szczególną uwagę na drobną kobietę o blond włosach. Mężczyzna zaczął obserwować klientkę jeszcze między sklepowymi regałami, a następnie podążał za nią krok w krok, gdy ta skierowała się w stronę ulicy Jasionka.

Do pokonania pozostał jej zaledwie krótki odcinek trasy, obejmujący kilka okolicznych uliczek. Kobieta nie zdawała sobie sprawy, że stała się celem zdeterminowanego napastnika o przerażających zamiarach. Trasa Aleksandry wiodła wzdłuż oświetlonego traktu osiedlowego otoczonego gęstą siecią domów jednorodzinnych, gdzie jedna z niezabudowanych działek gęsto obrodziła chwastami i wysoką trawą. Właśnie w to niepozorne miejsce Mateusz S. wciągnął wracającą do domu 29-latkę, usiłując brutalnie ją skrzywdzić.

Zaniepokojeni mieszkańcy spłoszyli oprawcę z Jędrzejowa. 29-letnia Ola zmarła na miejscu

Dramatyczną napaść przerwali świadkowie mieszkający w sąsiadującym z działką budynku. W rozmowie z "Super Expressem" zrelacjonowali całe zdarzenie, zaznaczając, że to ich pupil zareagował na podejrzane hałasy: „Nasz pies zaczął szczekać. Wyszliśmy na balkon i dostrzegliśmy na działce obok coś dziwnego. Było ciemno, wśród wysokiej trawy prawie nic nie było widać. Dostrzegliśmy ludzką nogę”. Po skierowaniu strumienia światła na zarośla, zauważyli, że częściowo rozebrany napastnik dociska do ziemi nagą kobietę. Błyskawicznie uświadomili sobie, że na ich oczach rozgrywa się dramat, dlatego podnieśli alarm i natychmiast skontaktowali się z policją, zmuszając przestępcę do ucieczki. Jak jednak ustalili śledczy, w chwili interwencji sąsiadów młoda mieszkanka Jędrzejowa już nie żyła. Wtorkowa sekcja zwłok potwierdziła tragiczne przypuszczenia.

Do sprawy odniósł się rzecznik prasowy kieleckiej Prokuratury Okręgowej, prokurator Daniel Prokopowicz, który przekazał ważne szczegóły ustaleń śledczych: „Znamy wstępne wyniki, które pokrywają się z naszymi wstępnymi ustaleniami. Biegły wskazał uduszenie jako przyczynę zgonu. Ujawniono na ciele kobiety także inne obrażenia, których interpretacja nastąpi w protokole posekcyjnym”. Oświadczenie to oficjalnie potwierdziło główną przyczynę śmierci 29-latki.

Po zaalarmowaniu sąsiadów 19-letni oprawca uciekł z miejsca zbrodni w niekompletnym ubraniu. Funkcjonariusze potrzebowali zaledwie czterech godzin, by odnaleźć i aresztować Mateusza S., który w chwili zatrzymania zdążył już w pełni się ubrać. Młody mężczyzna usłyszał oficjalne zarzuty morderstwa oraz usiłowania gwałtu, jednak nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i konsekwentnie odmówił składania jakichkolwiek zeznań przed śledczymi.

Sonda
Jaka powinna być kara za zabójstwo?
Zamordował 29- latkę w Jędrzejowie