Przeciwnicy nocnego zakazu handlu alkoholem w Kielcach stracili właśnie najważniejsze argumenty. Jak przekazał st. asp. Jacek Borek z KMP w Kielcach, podsumowanie minionych miesięcy jasno pokazuje, że ograniczenie dostępności alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych bezpośrednio przełożyło się na spokój na kieleckich ulicach.
Mniej pijanych na ulicach Kielc. Zobacz policyjne statystyki
Z analizy policyjnych danych wynika, że od marca do czerwca 2026 roku mundurowi interweniowali wobec osób pod wpływem alkoholu aż o 229 razy rzadziej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. To spadek o blisko 20% w skali całego miasta.
Jak wylicza st. asp. Jacek Borek, spadki odnotowano w każdym analizowanym miesiącu:
- Marzec: 256 interwencji (w 2025 roku było ich 340 – o 84 mniej)
- Kwiecień: 280 interwencji (w 2025 roku było ich 367 – o 87 mniej)
- Maj: 264 interwencje (w 2025 roku było ich 293 – o 29 mniej)
- Czerwiec: 132 interwencje (w 2025 roku było ich 161 – o 29 mniej)
Anna Mazur-Kałuża: "Liczby potwierdzają, że mieliśmy rację"
Z tak dobrych wyników ogromną satysfakcję ma kielecka radna Anna Mazur-Kałuża, która była jedną z głównych inicjatorek ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu między godziną 22:00 a 6:00.
– Te statystyki to najlepszy dowód na to, że ograniczenie nocnego dostępu do alkoholu po prostu działa. Liczby nie kłamią. Jako inicjatorka tych zmian czuję ogromną satysfakcję, bo czarno na białym widać, że kieleckie ulice nocą stają się bezpieczniejsze, a policja ma mniej pracy – podkreśla Anna Mazur-Kałuża.
Świętokrzyskie i cała Polska stawiają na prohibicję. Kielce nie są jedyne
Kielecki sukces wpisuje się w szerszy, regionalny i ogólnopolski trend. Ograniczenia z powodzeniem działają już w innych gminach województwa świętokrzyskiego, gdzie samorządy bardzo szybko zauważyły mniejszą skalę wandalizmu i zdecydowanie spokojniejsze noce na osiedlach.
W skali całego kraju na podobny krok zdecydowało się już około 180 miast i gmin. Wśród największych polskich miast nocne limity wprowadziły już aż 22 ośrodki, w tym Kraków, Gdańsk, Wrocław czy Warszawa. Twarde dane pokazują, że nie jest to eksperyment, a sprawdzona i skuteczna metoda walki o bezpieczeństwo mieszkańców.