Służby ratunkowe zostały zaalarmowane kilkanaście minut po północy. Ze zgłoszenia, które wpłynęło do kieleckiego pogotowia, wynikało, że pomocy natychmiast potrzebuje mężczyzna z krwawiącą raną na plecach.
Kiedy ratownicy dotarli na miejsce, zastali 54-latka leżącego na ulicy przed jedną z posesji. Natychmiast podjęto akcję reanimacyjną, jednak obrażenia okazały się zbyt poważne — lekarz stwierdził zgon.
Cios ostrym narzędziem. Wykluczono przypadek
Od samego początku śledczy nie mieli wątpliwości, że doszło do przestępstwa. Rana na plecach mężczyzny została zadana najprawdopodobniej ostrym narzędziem.
— Policjanci wstępnie wykluczyli, by rana była wynikiem wypadku drogowego czy próby samobójczej — przekazała podkomisarz Małgorzata Perkowska-Kiepas, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Zatrzymano 65-letniego brata ofiary
Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania osoby odpowiedzialnej za zadanie śmiertelnego ciosu. Trop zaprowadził funkcjonariuszy do pobliskiego domu, w którym przebywał brat zmarłego.
65-letni gospodarz był kompletnie pijany — badanie alkomatem wykazało u niego ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu, gdzie trzeźwieje.
Śledztwo pod nadzorem prokuratury
Przez całą noc na miejscu tragedii pracowali policyjni technicy pod nadzorem prokuratora, zabezpieczając ślady oraz materiał dowodowy.
Gdy zatrzymany 65-latek wytrzeźwieje, zostanie przesłuchany. Śledczy będą szczegółowo ustalać przebieg dramatycznych wydarzeń oraz to, czy i jaką rolę w śmierci 54-latka odegrał jego brat.