Jak będzie wyglądać protest MPK w Kielcach?
Zarząd Związku Zawodowego Pracowników Transportu Publicznego w Kielcach poinformował o akcji w oficjalnym komunikacie opublikowanym na Facebooku. Związkowcy podkreślają, że protest zaplanowany na czwartek, 25 czerwca, to odpowiedź na brak dialogu ze strony władz miasta oraz blokadę informacyjną w mediach publicznych. Choć organizatorzy zapewniają, że tego dnia regularne kursy autobusów odbędą się bez zakłóceń, pasażerowie i kierowcy muszą przygotować się na utrudnienia.
Harmonogram protestu: Blokada Silnicznej i Pelca 25.06
Akcja protestacyjna została podzielona na konkretne etapy, które odbędą się w najbliższy czwartek.
Od wczesnego poranka do późnego wieczora wszystkie autobusy MPK będą kursować ze specjalnym, widocznym oflagowaniem. Kluczowe działania zaczną się jednak przed południem. Między godziną 10:30 a 11:30 na kieleckie ulice wyjadą dwie kolumny złożone z pięciu oznakowanych pojazdów każda.
Najtrudniejszy moment dla kierowców nastąpi dokładnie w godzinach 11:00 – 11:30. Wtedy pracownicy MPK wezmą udział w blokadzie skrzyżowania ulic Pelca i Silnicznej, bezustannie przechodząc przez pasy. Po godzinie 11:30 manifestacja przejdzie pod kielecki Ratusz, gdzie akurat będzie trwała sesja Rady Miasta dotycząca stanu Gminy.
Czego domagają się pracownicy MPK? Ostry konflikt o miliony
Lista żądań jest długa. Protestujący żądają powołania specjalnej komisji Rady Miasta, która skontroluje działania MPK, KASP i ZTM. Domagają się również 6 milionów złotych rekompensaty za przenoszenie wozokilometrów zewnętrznemu operatorowi oraz wyrównania strat związanych z obniżeniem stawki VAT.
Związkowcy chcą też natychmiastowego wstrzymania budowy nowej bazy autobusowej, która ich zdaniem wygeneruje ogromne koszty dla podatników, zaprzestania dyskredytowania spółki w mediach oraz odstąpienia od naliczania kar za wiek taboru. Jeśli miasto nie spełni tych warunków, związkowcy żądają, aby Ratusz wykupił udziały w spółce i przejął za nią pełną odpowiedzialność.
Dyrektor ZTM Barbara Damian: "Nie dostałam informacji"
Według nieoficjalnych informacji, organizatorzy protestu mieli skierować stosowne pismo w sprawie czwartkowej akcji do Biura Bezpieczeństwa Urzędu Miasta. Kieleccy urzędnicy odpowiedzialni za transport miejski są jednak zaskoczeni.
W rozmowie z naszym reporterem Barbara Damian, dyrektor ZTM Kielce, przekazała, że do tej pory nie otrzymała żadnego oficjalnego komunikatu o planowanej akcji ani o możliwych utrudnieniach w ruchu. Dyrekcja krótko ucięła, że nie ma w tej sprawie żadnych informacji.
O przebiegu czwartkowego protestu będziemy informować na bieżąco na portalu eska.pl oraz na antenie Radia ESKA Kielce.