Trwający sezon grzewczy wciąż zbiera niebezpieczne żniwo. Strażacy podkreślają, że statystyki jasno pokazują korelację między dogrzewaniem mieszkań a liczbą interwencji.
O krok od tragedii w Zagnańsku
Do najbardziej dramatycznego zdarzenia doszło w Zagnańsku, gdzie 15-letnia dziewczyna zasłabła podczas kąpieli w łazience. Dzięki przytomnej reakcji domowników, nastolatka została ewakuowana z pomieszczenia jeszcze przed przybyciem służb, co prawdopodobnie uratowało jej życie.
- Po przyjeździe na miejsce strażacy potwierdzili wysoką obecność tlenku węgla w powietrzu. Poszkodowana nastolatka została zabrana przez Zespół Ratownictwa Medycznego do szpitala - informuje Marcin Bajur, rzecznik świętokrzyskich strażaków.
Drugie potwierdzone zgłoszenie dotyczące „cichego zabójcy” wpłynęło z Ostrowca Świętokrzyskiego. Tam, na szczęście, nikt nie odniósł obrażeń.
Pożary domów i plaga płonących traw
Oprócz walki z niewidzialnym czadem, ratownicy zmagali się z ogniem. W miejscowości Dzierszyn (powiat jędrzejowski) doszło do pożaru poddasza w domu jednorodzinnym. Jedna osoba została hospitalizowana w wyniku podtrucia gazami pożarowymi.
Prawdziwą plagą okazały się jednak pożary nieużytków. W całym regionie odnotowano aż 31 pożarów traw. Sucha roślinność w połączeniu z nieodpowiedzialnym wypalaniem generuje ogromną liczbę wyjazdów, które angażują siły potrzebne w innych miejscach.
Statystyka interwencji (ostatnia doba):
- 41 pożarów (w tym 31 pożarów traw i 2 pożary domów),
- 15 miejscowych zagrożeń,
- 3 fałszywe alarmy.
Strażacy apelują o rozsądek
Służby ratunkowe przypominają, że tlenek węgla jest bezwonny i bezbarwny. Jedynym skutecznym sposobem na jego wykrycie jest sprawna czujka czadu. Koszt urządzenia to zaledwie kilkadziesiąt złotych, a może ono uratować zdrowie i życie całej rodziny.