Przypomnijmy: władze Kielc planowały bezpłatnie przekazać partnerskiemu miastu Winnica 15 z 40 starszych autobusów marki Solaris (roczniki 2009-2010). Była to bezpośrednia odpowiedź na dramatyczny apel ukraińskiej strony. Winnica opiera swoją komunikację miejską głównie na tramwajach i trolejbusach. Z powodu regularnych przerw w dostawach prądu wywołanych rosyjskimi bombardowaniami, tamtejszy transport elektryczny regularnie staje, paraliżując miasto. Autobusy spalinowe miały być dla cywilów ratunkiem.
Sprawa miała rozstrzygnąć się na czwartkowej sesji rady miasta. Projekt wywołał jednak potężną burzę w przestrzeni publicznej oraz stanowczy opór radnych opozycji z Prawa i Sprawiedliwości oraz części radnych niezrzeszonych. W efekcie kielecki ratusz wycofał uchwałę z porządku obrad. Również władze Winnicy, widząc skalę politycznego konfliktu, uznały, że najmądrzej będzie wycofać swój wniosek.
Fundacja ostro o politykach: „Nie ma zgody na zbijanie kapitału”
W tym miejscu do akcji wkroczyła Fundacja „Sikorki na Ukrainie”, która od początku wojny wspiera ukraińską armię i ludność cywilną. Aktywiści uznali, że nie zamierzają bezczynnie przyglądać się partyjnym przepychankom kosztem potrzebujących.
W opisie zbiórki prowadzonej pod hasłem „Autobusy dla Winnicy. Politycy blokują, my jedziemy dalej”, przedstawiciele fundacji nie szczędzą ostrych słów pod adresem lokalnych polityków:
„Skoro politycy zawiedli, my bierzemy się do roboty. Jak zwykle, kiedy panowie w garniturach zbijają sobie kapitał polityczny i karmią się historycznymi resentymentami, my po prostu robimy swoje. (...) Skoro polscy radni woleli zrobić aferę o 15 wraków i odciąć cywilów od transportu – trudno. Zorganizujemy to sami, bez niczyjej łaski”.
Trwa walka z czasem i zbiórka funduszy
Organizatorzy akcji postawili sobie jasny cel – zebranie 500 tysięcy złotych, co pozwoli na zakup i przetransportowanie 15 pojazdów za granicę.
Zbiórka dynamicznie rośnie. Do tej pory na koncie fundacji znalazło się już ponad 210 tysięcy złotych. Internauci chętnie udostępniają apel, a organizatorzy liczą na to, że dzięki solidarności obywatelskiej autobusy ostatecznie trafią do mieszkańców Winnicy.