Pozostawiła w zaparkowanym na słońcu samochodzie swoje 4-letnie dziecko. O krok od tragedii w Staszowie

Upał, zamknięte auto, uchylona szyba, a w środku 4-letnie dziecko – taki widok zastał świadek przed jednym ze sklepów w Staszowie. 34-letnia matka tłumaczyła policjantom, że „weszła tylko na chwilę”, jednak w upalne dni te kilka minut mogło doprowadzić do tragedii. Służby apelują o rozsądek: samochód w pełnym słońcu błyskawicznie zamienia się w śmiertelną pułapkę.

Ciemny samochód przed sklepem w Staszowie i radiowóz policji. O dziecku w rozgrzanym aucie przeczytasz na Eska Kielce.
Autor: KPP w Staszowie/ Materiały prasowe

4-letnie dziecko pozostawione w rozgrzanym samochodzie w Staszowie

Wczoraj (1.07) około godziny 16.25 staszowscy policjanci otrzymali niepokojące zgłoszenie, które poderwało wszystkie służby na nogi. Przed jednym ze sklepów w zamkniętym samochodzie, w którym była uchylona tylko szyba znajdowało się dziecko, które wyglądało jakby nie dawało oznak życia.

W trakcie ustaleń okazało się, że 34-letnia matka pozostawiła w zaparkowanym na słońcu samochodzie swoje 4-letnie dziecko, a sama udała się do sklepu. Z jej relacji wynikało, że sytuacja ta miała trwać około pięciu minut. W momencie dojazdu służb na miejsce kobieta powróciła do auta. Mieszkanka gminy Raków tłumaczyła, że dziecko w aucie spało, dodatkowo jest przeziębione dlatego nie chciała go budzić, a sama wyszła „na chwilę” do sklepu. Przybyły na miejsce Zespół Ratownictwa Medycznego przebadał dziecko jednocześnie nie stwierdzając zagrożenia dla jego zdrowia i życia, potwierdził, że dziecko ma objawy grypy - relacjonuje Joanna Szczepaniak, oficer prasowy KPP w Staszowie.

Policja przypomina, że zostawienie dziecka w zamkniętym samochodzie nawet na kilka minut w upalny dzień może mieć tragiczne skutki. Wnętrze pojazdu nagrzewa się błyskawicznie, co w konsekwencji może doprowadzić do przegrzania organizmu, utraty przytomności, a nawet śmierci. Nie ma usprawiedliwienia dla takich zachowań. Żadne zakupy czy chwila nieuwagi nie są warte narażenia życia dziecka. Reagujmy, gdy widzimy podobne sytuacje.

Kielce Radio ESKA Google News