Prawdopodobnie błąd maszynisty, a nie sabotaż był powodem wykolejenia lokomotywy w Zagnańsku. Utrudnienia do poniedziałku

W środę, 22 lipca, około godziny 17:00 na stacji w Zagnańsku doszło do poważnego incydentu z udziałem lokomotywy towarowej. Choć zdarzenie wyglądało groźnie, najważniejszą informacją przekazaną przez służby PKP Polskich Linii Kolejowych jest fakt, że nikomu nic się nie stało. Przyczyną zdarzenia był prawdopodobnie błąd maszynisty

Wykolejona lokomotywa towarowa na stacji w Zagnańsku. Na miejscu samochód Straży Ochrony Kolei. Więcej na Eska Kielce.
Autor: Ochotnicza Straż Pożarna Zagnańsk-Chrusty/ Materiały prasowe Prawdopodobnie błąd maszynisty, a nie sabotaż był powodem wykolejenia lokomotywy w Zagnańsku. Utrudnienia do poniedziałku

Zmieniona organizacja ruchu i opóźnienia

Obecnie pasażerowie podróżujący przez Zagnańsk muszą liczyć się z utrudnieniami. Jak informuje Dorota Szalacha z zespołu prasowego PKP, sytuacja na miejscu wymagała wprowadzenia specjalnych procedur.

W związku z wczorajszym wykolejeniem lokomotywy pociągu towarowego podczas jazdy manewrowej, która odbywała się z bocznicy na stacji Zagnańsk, obecnie ruch pociągów odbywa się po jednym torze. W stacji Zagnańsk brak jest skrzyżowania pociągów i one jeżdżą według zmienionej organizacji – wyjaśnia Dorota Szalacha

Taka organizacja ruchu wpływa na punktualność składów. Według przedstawicielki PKP PLK, ograniczona przepustowość stacji „może generować opóźnienia średnio około 15 minut”.

Wykolejona lokomotywa towarowa na stacji w Zagnańsku. Na miejscu samochód Straży Ochrony Kolei. Więcej na Eska Kielce.
Autor: Ochotnicza Straż Pożarna Zagnańsk-Chrusty/ Materiały prasowe Prawdopodobnie błąd maszynisty, a nie sabotaż był powodem wykolejenia lokomotywy w Zagnańsku. Utrudnienia do poniedziałku

Przyczyną zignorowanie sygnału?

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że do wypadku doprowadził błąd ludzki. Maszynista lokomotywy E6ACT-098, prowadzący skład z wagonami załadowanymi kamieniem, pominął tarczę manewrową, która wyświetlała sygnał „Jazda manewrowa zabroniona” - informuje portal kolejowy. W efekcie maszyna najechała na wykolejnicę i wypadła z torów wszystkimi sześcioma osiami. Skutki były poważne – "pudło" lokomotywy oparło się o bramkę sieci trakcyjnej, zablokowanych zostało kilka torów stacyjnych oraz pobliski przejazd kolejowo-drogowy.

Kluczowa operacja w poniedziałek

Usunięcie ważącej wiele ton maszyny z torowiska będzie skomplikowanym przedsięwzięciem logistycznym. Służby zdecydowały, że ciężki sprzęt pojawi się w Zagnańsku dopiero po weekendzie.„Wstawienie lokomotywy planowane jest na poniedziałek. Operacja ma być przeprowadzona przy wykorzystaniu dwóch dźwigów drogowych” – zapowiada Dorota Szalacha.Przedstawicielka PKP PLK podkreśla, że priorytetem jest bezpieczeństwo i ochrona infrastruktury „Cała operacja musi być sprawnie, bezpiecznie przeprowadzona, do tego musi być też odpowiednio przygotowana i zorganizowana przy wykorzystaniu ciężkiego sprzętu, aby uniknąć ewentualnych uszkodzeń sieci”

Prawdopodobnie błąd maszynisty, a nie sabotaż był powodem wykolejenia lokomotywy w Zagnańsku. Utrudnienia do poniedziałku
Autor: Ochotnicza Straż Pożarna Zagnańsk-Chrusty/ Materiały prasowe Prawdopodobnie błąd maszynisty, a nie sabotaż był powodem wykolejenia lokomotywy w Zagnańsku. Utrudnienia do poniedziałku

Do czasu udrożnienia drugiego toru, co nastąpi po zakończeniu poniedziałkowych prac, pasażerowie muszą korzystać z pociągów kursujących według zmienionego rozkładu.

Kielce Radio ESKA Google News