"Skalne miasto" w centrum Świętokrzyskiego. Ślady historii sprzed około 200 milionów lat

2026-04-17 18:05

Wśród starych sosen, gdzie powietrze pachnie żywicą i wilgotnym mchem, kryje się miejsce, o którym mało kto słyszał. Skałki Adamów nie przypominają znanych z przewodników gór — są ciche, trochę dzikie i jakby zapomniane. A jednak to właśnie tutaj, wśród piaskowcowych form, można zobaczyć ślady historii sprzed około 200 milionów lat.

Nieznane miejsca w Polsce. Tu mapa traci pewność siebie

Województwo świętokrzyskie kojarzymy zazwyczaj z Łysicą, zamkiem w Chęcinach czy sędziwym dębem Bartkiem. Jednak prawdziwe skarby regionu leżą głęboko w cieniu Lasów Starachowickich. Aby dotrzeć do rezerwatu „Skały pod Adamowem”, trzeba porzucić główne trakty i wjechać w głąb gminy Brody. To tutaj, w leśnictwie Lubienia, znajduje się przyrodniczy azyl, który oparł się komercji. Nie ma tu budek z pamiątkami ani biletowanych wstępów. Jest tylko czarny szlak, który wciąga wędrowca w labirynt, gdzie czas mierzy się w erach geologicznych, a nie w minutach.

Dlaczego to miejsce pozostaje sekretem? Może dlatego, że natura postanowiła go pilnie strzec. Dojście do pierwszych formacji zajmuje około 15 minut marszu leśną ścieżką, ale to, co czeka na końcu, sprawia, że każde inne miejsce w Polsce wydaje się nagle zbyt oczywiste.

Skalna symfonia. Ambony, grzyby i cienie dawnych pni

Gdy stajesz u podnóża skalnego ciągu, który ciągnie się przez niemal kilometr, czujesz własną kruchość. Skały pod Adamowem to nie są zwykłe głazy. To skały świętokrzyskie zbudowane z miękkiego piaskowca jurajskiego, które przez tysiąclecia były rzeźbione przez wiatr, wodę i mróz.

Niektóre formacje sięgają 6 metrów wysokości, przybierając fantazyjne kształty ambon, potężnych stołów, progów i murów. Faktura skał pod palcami jest ziarnista, chłodna i porowata. Jeśli przyjrzysz się uważnie, dostrzeżesz w nich coś niezwykłego – misternie wyrzeźbione przez naturę owalne wnęki dzielone przez skalne żeberka, przypominające strukturę plastra miodu (tafoni). To efekt selektywnego wietrzenia, gdzie miększe partie piaskowca poddały się siłom przyrody, zostawiając po sobie kamienne koronki.

Największe zdumienie budzą jednak ślady kopalnych drzew. W litym bloku kamienia można dostrzec odciśnięte pnie i konary sprzed milionów lat, gdy szumiał tu zupełnie inny las, a nad brzegiem ciepłego morza przechadzały się stworzenia, których dziś możemy się tylko domyślać.

Geologiczna podróż w czasie. Cambering i jurajskie echa

Nauka mówi o tym miejscu językiem precyzyjnym, ale nie mniej fascynującym. Skałki te są wynikiem procesów grawitacyjnych, które miały miejsce pod koniec plejstocenu. Gdy wieloletnia zmarzlina zaczęła tajać, podłoże piaskowców stało się plastyczne. Doszło do zjawiska zwanego camberingiem – ogromne masy skalne zaczęły pękać, przesuwać się i nachylać w stronę doliny, tworząc dzisiejszy, niemal teatralny układ bloków.

W rezerwacie odkryto również pięć jaskiń. Najdłuższa z nich ma 7,5 metra długości i powstała w wyniku przesunięć potężnych bloków skalnych. 

Wrażenia z wizyty. Sceneria z sagi o Wiedźminie

Wędrówka wzdłuż Adamowskich skałek to doświadczenie zmysłowe. Czasem musisz przeciskać się przez wąskie szczeliny między blokami, innym razem stajesz na krawędzi kuesty, spoglądając na dolinę strumyka Ruśnia. Całość przypomina nieco scenerię z sagi o Wiedźminie – jest mrocznie, tajemniczo i dziko. 

Dla poszukiwaczy wyciszenia to miejsce idealne. Można tu rozpiąć hamak między starymi sosnami, patrząc na monumentalne piaskowce i chłonąc głęboką ciszę, której nie zakłóca żaden odgłos cywilizacji. To rzadki luksus w dzisiejszym świecie – móc poczuć się jak prawdziwy odkrywca, stojąc na lądzie, który 200 milionów lat temu był brzegiem morza.

Informacje praktyczne. Jak dotrzeć do tego ukrytego świata?

Jeśli planujesz odwiedzić skałki Adamów, przygotuj się na mikrowyprawę w stylu retro.

  • Dojazd: Najlepiej kierować się na Starachowice, a następnie do miejscowości Lubienia lub Adamów. Samochód można zostawić na leśnym parkingu w Lubieni lub na poboczu drogi w Adamowie, naprzeciwko składu drewna (przy wejściu na szlak).
  • Szlak: Do rezerwatu prowadzi czarny szlak pieszy. Spacer z parkingu zajmuje około 10–15 minut. Trasa jest łatwa, ale po deszczu bywa podmokła, więc solidne, nieprzemakalne obuwie to absolutna podstawa.
  • Pociąg: Można dojechać koleją do stacji Styków Iłżecki, skąd czeka Cię około 40-minutowy spacer do granic rezerwatu.
  • Wskazówka: Na miejscu nie ma toalet, sklepów ani zasięgu niektórych sieci komórkowych. Zabierz zapas wody i prowiant na piknik pod „wiszącą skałą”. Pamiętaj, by zabrać ze sobą wszystkie śmieci – to miejsce jest zbyt piękne, by je niszczyć.

Skałki w Adamowie to coś więcej niż tylko geologiczna ciekawostka. To przypomnienie o potędze natury, która rzeźbi świat w skali czasu niedostępnej dla ludzkiego rozumu. Gdy stoisz przed Wielkim Progiem, uświadamiasz sobie, że te kamienne olbrzymy trwały tu na długo przed nami i będą trwać długo po nas. Warto tam pojechać nie tylko po zdjęcia na Instagram, ale po to, by na moment odzyskać właściwą perspektywę i poczuć autentyczny zachwyt nad światem, który wciąż potrafi nas zaskoczyć swoją dzikością.

źródła: Świętokrzyskie Travel, Instytut Ochrony Przyrody PAN, Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach. Gmina Brody.

Świętokrzyskie. W jakiej miejscowości znajduje się obiekt ze zdjecia?
Pytanie 1 z 12
W której miejscowości w Świętokrzyskiem zobaczyć można słynny Dąb Bartek?
Dąb Bartek