Skandal w świętokrzyskiej skarbówce. Urzędnicy z Kielc ujawniali tajemnice skarbowe gangowi!

Urzędnicy skarbowi z Kielc handlowali ściśle tajnymi danymi, które trafiały bezpośrednio do rąk zorganizowanej grupy przestępczej. Wspólna akcja Prokuratury Okręgowej w Częstochowie oraz Biura Inspekcji Wewnętrznej Ministerstwa Finansów doprowadziła do zatrzymania czterech osób, w tym pracowników Krajowej Administracji Skarbowej w Kielcach.

Budynek Prokuratury Okręgowej w Częstochowie
Autor: CZESTOCHOWSKIE24.PL/ Materiały prasowe

Jak działał korupcyjny mechanizm w kieleckich urzędach?

Mechanizm wycieku danych objętych tajemnicą skarbową i służbową był precyzyjnie zaplanowany. Urzędnicy, wykorzystując swoje uprawnienia, logowali się do systemów informatycznych KAS i sprawdzali wrażliwe dane majątkowe obywateli.

Informacje te były przekazywane byłej pracownicy Pierwszego Urzędu Skarbowego w Kielcach, która następnie przekazywała uzyskane dane członkom zorganizowanej grupy przestępczej w zamian za korzyści majątkowe – informuje w rozmowie z Radiem Eska prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Rozpracowany przez śledczych gang działał m.in. na terenie Częstochowy i zajmował się wymuszeniami rozbójniczymi powiązanymi z nielegalną windykacją. Dzięki informacjom z kieleckiej skarbówki, przestępcy znali dokładny stan majątkowy, konta bankowe czy adresy swoich ofiar.

Tajne dane KAS Kielce trafiały do gangu windykatorów

Rozpracowana przez Biuro Inspekcji Wewnętrznej MF zorganizowana grupa przestępcza działała na terenie Częstochowy oraz w innych miejscowościach w całym kraju. Jej członkowie specjalizowali się w brutalnych wymuszeniach rozbójniczych powiązanych z tzw. czarną windykacją.

Dzięki informacjom wynoszonym przez skorumpowanych pracowników skarbówki w Kielcach, gangsterzy dysponowali pełną wiedzą o swoich ofiarach. Wiedzieli, ile pieniędzy mają dłużnicy, z jakich kont korzystają i gdzie mieszkają, co pozwalało im na skuteczne zastraszanie i wywieranie presji. Za te informacje urzędnicy oraz pośredniczka otrzymywali regularne łapówki.

Podejrzani z Kielc przyznali się do winy. Ruszyły zatrzymania

W toku zakrojonego na szeroką skalę śledztwa, na polecenie prokuratora, funkcjonariusze Ministerstwa Finansów wkroczyli do akcji i zatrzymali cztery osoby: trzech czynnych urzędników skarbowych z Kielc oraz ich byłą koleżankę z pracy.

Wszyscy zatrzymani zostali już doprowadzeni do prokuratury, gdzie odbyły się ich przesłuchania. Jak się okazuje, zebrany materiał dowodowy był na tyle mocny, że podejrzani nie próbowali mataczyć. Ponad wszelką wątpliwość potwierdzili dotychczasowe ustalenia śledczych i złożyli bardzo obszerne wyjaśnienia.

Zarzuty i surowe kary. Co grozi urzędnikom z Kielc?

Prokurator przedstawił trzem czynnym pracownikom KAS z Kielc zarzuty przekroczenia uprawnień poprzez ujawnianie informacji objętych tajemnicą służbową i skarbową. Z kolei była pracownica urzędu skarbowego usłyszała zarzuty nakłaniania funkcjonariuszy publicznych do popełnienia przestępstwa i przekazywania tajnych danych.

Wobec całej czwórki zastosowano już środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym:

  • Natychmiastowe zawieszenie w czynnościach służbowych (dotyczy trzech czynnych urzędników),
  • Regularny dozór policji,
  • Poręczenia majątkowe (kaucje finansowe),
  • Rygorystyczny zakaz opuszczania kraju.

Konsekwencje prawne dla nieuczciwych urzędników będą bardzo poważne. Za przestępstwa przeciwko działalności instytucji państwowych oraz ujawnienie tajemnicy skarbowej grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności. Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań, a sprawa ma charakter rozwojowy.