Zosieńka i Halinówka – milczący świadkowie dawnej świetności
Idąc ścieżkami tej niezwykłej „wsi-ogrodu”, szukam reliktów dawnego luksusu. Przed wojną działało tu aż 33 pensjonaty i wille wznoszone z drewna z okolicznych lasów koneckich w charakterystycznym stylu uzdrowiskowym, nawiązującym do wzorców szwajcarskich oraz stylu świdermajer.
Moim pierwszym przystankiem jest Willa „Halinówka” z 1930 roku, wzniesiona pierwotnie najprawdopodobniej dla hrabiny Turskiej, a następnie przejęta przez rodzinę Szorców. Budynek wyróżnia się osiową kompozycją i przeszkloną werandą osadzoną na wysokim cokole, pod którym mieści się obszerna komórka, a z tyłu budynku uwagę zwraca drewniany balkon wsparty na słupach. Chociaż budynek przetrwał powojenne losy i adaptacje, wciąż można w nim dostrzec duszę dawnego budownictwa letniskowego.
Zaledwie kawałek dalej natrafiam na widok, który ściska serce – legendarny Pensjonat „Zosieńka”. Wzniesiony w latach 30. XX wieku przez Stefana Pachnowskiego i jego żonę Zofię, był niegdyś nowoczesnym ośrodkiem oferującym domową atmosferę i wypoczynek nad rzeką Czarną. Kiedy zaglądam na podwórko tego obiektu wpisanego na listę zabytków, widzę zatrważający obraz: sypiące się ściany świadczą o tym, że proces zniszczenia jest tak zaawansowany, iż ewentualny ratunek wymagałby kompletnej odbudowy. To przejmujący symbol losu wielu czarnieckich willi, które po II wojnie światowej straciły właścicieli, zmieniały przeznaczenie lub bezpowrotnie znikały z krajobrazu.
Wizja doktora Misiewicza i betonowe serce po źródle „Stefan”
Historia tego miejsca sięga końca XIX wieku – wcześniej znajdowała się tu jedynie niewielka osada leśna Turzotka (lub Lasek), której nieliczni mieszkańcy zajmowali się ręcznym wydobyciem rudy żelaza. Przełom nastąpił w 1891 roku, gdy przybył tu dr Michał Misiewicz, wybitny kardiolog z Łodzi. Doktor Misiewicz jako pierwszy zachwycił się suchym, leśno-górskim klimatem, piaszczystym gruntem zapobiegającym powstawaniu błota oraz osłoniętymi borami sosnowymi stanowiącymi 90% powierzchni. Wykupił od hrabiego Jana Tarnowskiego kawałek lasu i w 1892 roku założył zakład przyrodoleczniczy, którego oficjalne otwarcie miało miejsce 15 maja 1893 roku.
Kluczowym elementem kuracji była woda ze źródła nazwanego na cześć teścia doktora – „Stefan”. Wodę z przeanalizowanego w 1893 roku przez dr. Odona Bujwida źródła mieszkańcy zabobonnie nazywali „sercówką”, ponieważ miejsce wypływu otoczone było obramowaniem w kształcie serca. Dziś udaję się na teren Świętokrzyskiego Centrum Rehabilitacji i pośród zieleni odnajduję smutny ślad po dawnej hydroterapii: betonową nieckę w kształcie serca. To jedyna pozostałość po cudownym źródle, które w latach 50. XX wieku bezpowrotnie zanikło i zmieniło bieg pod ziemią na skutek robót górniczych pobliskiej kopalni rudy żelaza.
Złote lata II RP – elity, dancingi i żelazny mostek
W okresie międzywojennym Czarniecka Góra przeżywała prawdziwy rozkwit i bywała porównywana do Nałęczowa. Życie kurortu tętniło wokół rozbudowanego z inicjatywy wdowy Bronisławy Misiewiczowej murowanego internatu z trzykondygnacyjną, przeszkloną werandą. Z pierwszego pietra werandy kuracjusze przechodzili żeliwnym mostkiem bezpośrednio na promenadę otaczającą sztuczne jezioro zasilane wodą ze źródła
Czarniecka Góra stała się modnym azylem dla elit politycznych, artystycznych i intelektualnych II Rzeczypospolitej. Wypoczywali tu m.in. wybitna aktorka Jadwiga Smosarska, premier Felicjan Sławoj Składkowski, prezydent Warszawy Stefan Starzyński, pisarz Wacław Sieroszewski, poseł Wojciech Korfanty, malarz Kazimierz Alchimowicz, a według przekazów także Bolesław Prus oraz Jan Kiepura.
Dzień gości wypełniały ćwiczenia oddechowe, zabiegi wodne, mecze na kortach tenisowych, gra w kręgle, krykieta czy serso, a także rejsy kajakami i łódkami po rzece Czarnej oraz jeziorze. Wieczorami słuchano muzyki w amfiteatrze i oglądano amatorskie spektakle satyryczne, a niezwykłą lokalną osobliwością były organizowane nocne wycieczki, podczas których podziwiano czerwoną łunę nad Hutą Stąporków i rozgrzaną surówkę spływającą z pieców niby lawa.
Zobacz uzdrowisko na archiwalnych zdjęciach
Zderzenie dwóch światów i dramat wojny
Przed wojną Czarniecka Góra była unikalnym zjawiskiem – czystą wsią letniskową bez tradycyjnych zagród rolniczych, gdzie rolnicy i zbieracze oferowali kuracjuszom świeże jagody, grzyby oraz miód. Dwa światy – bogata miejska inteligencja oraz lokalni mieszkańcy – spotykały się także pod bramą sanatorium w wyznaczone dni, kiedy warszawscy specjaliści udzielali bezpłatnych konsultacji medycznych dla miejscowych.
Ten sielski świat legł w gruzach we wrześniu 1939 roku. Sanatorium i wille zajęło wojsko niemieckie, urządzając tam posterunek żandarmerii, kwatery dla lotników oraz ośrodek szkoleniowy sanitariuszy. Przedwojenni właściciele pensjonatów pochodzenia żydowskiego zostali wywiezieni do getta w Końskich, a stamtąd do obozów zagłady; nikt z nich nie powrócił do wsi, a ich mienie przeszło na własność państwa.
Uzdrowiskowe dziedzictwo dzisiaj
Po II wojnie światowej dawne wille przekształcono w mieszkania dla pracowników i górników, a samo sanatorium przeszło długą drogę – od Domu Wypoczynkowego dla Lekarzy i Farmaceutów, przez Państwowe Prewentorium Przeciwgruźlicze dla Dzieci utworzone w 1956 roku, aż po współczesne Świętokrzyskie Centrum Rehabilitacji. Dziś nowoczesny ośrodek dysponuje krytą pływalnią, saunami i specjalistycznymi oddziałami rehabilitacyjnymi, stanowiąc dumę miejscowości.
Stojąc pod najstarszymi, ponad 160-letnimi sosnami pamiętającymi jeszcze dr. Misiewicza, czuję niezwykłą energię tego miejsca. Choć źródło „Stefan” wyschło, a po wielu drewnianych pensjonatach zostały jedynie wspomnienia i fotografie, pasjonaci z Towarzystwa Przyjaciół Czarnieckiej Góry walczą o pamięć o dawnej świetności i podejmują starania, by miejscowość w oparciu o mikroklimat i leczniczy torf odzyskała uzdrowiskowy status. Opuszczam Czarniecką Górę przekonana, że choć dawne dancingi i gwarek ucichły, duchem dawnego kurortu wciąż można tu głęboko odetchnąć
Przewodnik po Czarnieckiej Górze. Śladami dawnego kurortu, zabytkowych willi i leśnych szlaków
- Najważniejsze obiekty i zabytki na trasie spacerowej
- Gmach dawnego Sanatorium i Park Zdrojowy (Świętokrzyskie Centrum Rehabilitacji)Sercem zespołu uzdrowiskowego jest murowany budynek internatu wzniesiony w 1905 roku z inicjatywy Bronisławy Misiewiczowej. Obiekt wyróżnia się trzykondygnacyjną, przeszkloną werandą od strony południowej, z której piętra przechodziło się niegdyś żeliwnym mostkiem bezpośrednio na promenadę wokół sztucznego jeziora. Po II wojnie światowej gmach mieścił Prewentorium Przeciwgruźlicze dla Dzieci, a obecnie działa w nim szpital rehabilitacyjny dysponujący krytą pływalnią i saunami. Wokół szpitala rosną najstarsze, ponad 160-letnie sosny pamiętające jeszcze początki kurortu założonego w 1891 roku przez dr. Michała Misiewicza
- Betonowa niecka po źródle „Stefan” („Sercówce”). Na terenie parku zdrojowego odnaleźć można betonową nieckę w kształcie serca. To jedyna pozostałość po dawnej pijalni i źródle leczniczym „Stefan”, z którego woda na skutek powojennych prac górniczych w kopalni rudy żelaza zanikła pod ziemią.
- Willa „Halinówka” (Czarniecka Góra 59). Drewniany dom letniskowy wzniesiony w 1930 roku, pierwotnie prawdopodobnie dla hrabiny Turskiej, a następnie przejęty przez rodzinę Szorców. Został zbudowany na planie osiowym i posiada charakterystyczną przeszkloną werandę posadowioną na wysokim cokole, pod którym znajduje się obszerna komórka. Od strony lasu budynek posiada drewniany balkon wsparty na słupach
- Pensjonat „Zosieńka”. Zabytkowy drewniany pensjonat zbudowany w latach 30. XX wieku przez Stefana i Zofię Pachnowskich. Architektura obiektu czerpała z wzorców stylu świdermajer. Przed wojną ośrodek oferował domową atmosferę oraz wypoczynek nad rzeką Czarną z możliwością korzystania z kajaków. Obecnie budynek znajduje się w bardzo złym stanie technicznym
- Willa „Oksana” i dawne pensjonaty. W miejscowości zachowały się również inne dawne obiekty letniskowe, w tym funkcjonujący jako dom wypoczynkowy budynek „Oksana” (pod adresem Czarniecka Góra 61) oraz ślady dawnych pensjonatów, takich jak „Atłas”, „Kaskada” czy „Zacisze”
- Dolina Muminków. Malownicza leśna dolina położona na terenie obszaru ochrony uzdrowiskowej. Miejsce to służy jako przestrzeń do organizacji lokalnych wydarzeń plenerowych, m.in. corocznego widowiska Świętojanki.
2. Proponowane trasy spacerowe i turystyczne
- Pętla wokół dawnego Zdrojowiska i Parku (ok. 2 km). Trasa prowadzi alejkami wokół gmachu Świętokrzyskiego Centrum Rehabilitacji i zabytkowego parku. Pozwala zobaczyć najstarszy drzewostan sosnowy, obramowanie źródła „Stefan” oraz historyczną architekturę sanatoryjną
- Trasa Zabytkowych Willi i Ośrodków Wypoczynkowych. Ścieżka spacerowa prowadząca przez wieś wzdłuż zachowanych drewnianych budynków letniskowych w stylu uzdrowiskowym z przełomu XIX i XX wieku, w tym obok Willi „Halinówka” oraz Pensjonatu „Zosieńka”
- Szlak Rowerowy i Pieszy „Z Sielpi przez Piekło do Czarnieckiej Góry” (38,8 km). Oznakowana trasa turystyczna łącząca Czarniecką Górę z rezerwatem skał piaskowcowych Skałki pod Niekłaniem (Piekło) oraz zalewem w Sielpi. Nawierzchnia trasy obejmuje drogi asfaltowe, szutrowe oraz gruntowe drogi leśne
- Ścieżki tematyczne i przyrodnicze. W okolicznych lasach wytyczono również wyspecjalizowane trasy nordic walking, ścieżkę edukacyjną trasą górniczą prezentującą relikty dawnego wydobycia rud żelaza, szlak śladami dawnej kolei wąskotorowej oraz trasy dedykowane leśnym kąpielom (shinrin-yoku).
Czarniecka Góra posiada status obszaru ochrony uzdrowiskowej, a Towarzystwo Przyjaciół Czarnieckiej Góry prowadzi działania na rzecz pełnego przywrócenia statusu uzdrowiska w oparciu o lokalny mikroklimat i złoża leczniczego torfu.
Źródła: Pisząc ten materiał korzystałam ze źródeł zamieszczonych na fanpage " Czarniecka Góra - niezapomniane uzdrowisko". Ponadto opierałam się na stronach: Zabytek.pl , Końskie Travel, czarnieckagora.pl - autor Mateusz Zawada.