Cztery ciała w kieleckim bloku. Sąsiedzi mówią o tym, co działo się wieczorem. "Były takie dźwięki"

2026-10-14 16:10

Mieszkańcy Osiedla pod Dalnią w Kielcach wciąż nie mogą otrząsnąć się po tragedii, w której zginęła czteroosobowa rodzina. Niektórzy sąsiedzi wspominają, że w poniedziałkowy wieczór słyszeli stukanie i pukanie dochodzące z mieszkania K. Nie przypuszczali jednak, że za drzwiami może rozgrywać się dramat.

Samobójstwo rozszerzone na Osiedlu Pod Dalnią w Kielcach

Dziwne odgłosy z mieszkania przed tragedią

W poniedziałek wieczorem z mieszkania rodziny K. miały dochodzić nietypowe odgłosy. Jeden z mieszkańców przyznaje, że słyszał stukanie i pukanie, ale nie pomyślał, że może dziać się coś złego.

– Były takie dźwięki, ale nawet nam przez myśl nie przeszło, że ktoś mógł dokonywać wtedy morderstwa. A na pewno nie Andrzej, to był taki spokojny i uśmiechnięty człowiek – wspomina sąsiad. Jak dodaje, spotykał Andrzeja K. na spacerach z psem. Mężczyzna był uprzejmy i nie wyglądał na osobę, która zmaga się z poważnymi problemami.

„To była spokojna i cicha rodzina”

Pozostali mieszkańcy bloku również nie spodziewali się takiego dramatu. Jeden z sąsiadów mówił, że z mieszkania rodziny zwykle nie dochodziły hałasy. Latem czasami było słychać muzykę, ponieważ jeden z chłopców grał na instrumencie. Rafała, 16-letniego syna Moniki i Andrzeja K., wspominają także koledzy ze szkoły. Według ich relacji był pogodnym nastolatkiem i nie opowiadał o problemach w domu. Ojca zapamiętali jako uśmiechniętego człowieka.

Makabryczne odkrycie na Osiedlu pod Dalnią

We wtorek rano w mieszkaniu znaleziono ciała 52-letniej Moniki K. i jej dwóch synów w wieku 16 i 18 lat. Na balkonie znajdowało się ciało 55-letniego Andrzeja K.

Prokuratura wstępnie zakłada, że mężczyzna mógł zabić żonę i synów, a następnie odebrać sobie życie. Według nieoficjalnych informacji ofiary miały obrażenia głowy zadane ciężkim narzędziem, prawdopodobnie siekierą lub toporkiem. Na środę, 14 października, zaplanowano sekcje zwłok. Mają pomóc w ustaleniu dokładnych przyczyn śmierci.

Śledczy badają okoliczności tragedii

Oględziny miejsca tragedii trwały do wieczora. Policjanci i prokuratorzy zabezpieczyli ślady oraz przedmioty, które zostaną poddane szczegółowym badaniom.

– Najbardziej prawdopodobne jest, że doszło do samobójstwa rozszerzonego. Mężczyzna zabił członków swojej rodziny, a następnie targnął się na swoje życie – powiedział „Super Expressowi” Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach. To wstępna wersja śledczych. Okoliczności śmierci czterech osób są nadal wyjaśniane.

Gdzie szukać pomocy w kryzysie?

Osoby zmagające się z kryzysem psychicznym, bądź przechodzące przez okres żałoby, mogą liczyć na darmową pomoc specjalistów. Wsparcie można uzyskać, dzwoniąc na poniższe numery:

  • 116 111 – telefon zaufania dedykowany dzieciom oraz młodzieży.
  • 116 123 – numer wsparcia dla dorosłych znajdujących się w kryzysie emocjonalnym.
  • 800 121 212 – Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka.
  • 800 108 108 – darmowa pomoc dla osób przeżywających żałobę.
  • 800 111 123 – Tumbo Pomaga – linia dla najmłodszych, którzy stracili bliską osobę.

Więcej szczegółowych informacji można odnaleźć pod adresem internetowym pokonackryzys.pl. W przypadku bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia, należy niezwłocznie wybrać numer ratunkowy 112.

ROLKI