Ten świętokrzyski zalew jesienią wygląda wyjątkowo. Wieża widokowa jest dodatkowym powodem, by tu przyjechać

Gdy słońce świeci niżej, a liście na drzewach zaczynają żółknąć, krajobraz w dolinie Opatówki nabiera zupełnie innego charakteru. Zjechałam z głównej trasy Opatów – Sandomierz na wysokości Okaliny, by sprawdzić, jak jesienią prezentuje się mała wieś Karwów. To właśnie na jej południowym skraju, w miejscu dawnego wyrobiska wapienia, stanęła nowa drewniana wieża widokowa. Nie ma tu wielkomiejskiego gwaru ani komercyjnych kramów. Jest za to spokojna przestrzeń, w której surowy przemysłowy ślad z przeszłości powoli przerasta dojrzałą zielenią.

Para stojąca nad brzegiem zalewu Skałka w Karwowie. O jesiennym klimacie w dolinie Opatówki przeczytasz na Eska Kielce.
Autor: Agnieszka Jędrasik Zalew Karwów. Świętokrzyskie

Jesienne kolory nad dawnym kamieniołomem

Zatrzymuję się na nowo utwardzonym parkingu tuż przy brzegach zbiornika. Tutejsi mieszkańcy od pokoleń mówią na to miejsce „Skałka”. W latach 60. XX wieku ruszyła tu eksploatacja środkowodewońskich skał wapiennych, a od początku kolejnej dekady aż do 1992 roku kruszywo pozyskiwały Kieleckie Kopalnie Surowców Mineralnych. Gdy wydobycie zgasło, opuszczony dół niecce wypełniła woda.

Powstał w ten sposób kameralny zbiornik o powierzchni około 2 hektarów, którego głębokość sięga miejscami nawet 15 metrów. Z powodu urwistych brzegów i niebezpiecznego dna obowiązuje tu ścisły zakaz kąpieli. Dzisiaj terenem opiekuje się Opatowskie Towarzystwo Wędkarskie, dzięki czemu miejsce zachowało cichy, lokalny charakter.

Jesienią tafla wody odbija ciemniejące niebo i złocące się liście drzew rosnących na koronie skał. Konstrukcja nowej wieży pozwala wejść bezpiecznie na górę i spojrzeć na wyrobisko z góry. Z wyższego poziomu wyraźnie widać pionowe, spękane ściany kamieniołomu oraz rozłożone wokoło zadaszone altany i ławki przeznaczone do odpoczynku

Widok z góry i przestrzeń do spaceru

Wejście na wieżę daje inną perspektywę na całą dolinę. Z góry surowe, jasne ściany kopalni tworzą mocny kontrast z cichą wodą na dnie. W pogodny, jesienny dzień chłodny wiatr od szczytu skał miesza się z zapachem wilgotnej ziemi i opadłych liści.

Gmina przygotowała tu podstawową infrastrukturę: oprócz samej wieży wytyczono ścieżki i ustawiono tablice informacyjne. Nie próbowano jednak sztucznie zmieniać surowego ukształtowania wyrobiska. Dzięki temu spacer wokół akwenu zajmuje niecałą godzinę i nie wymaga forsownej wspinaczki, co czyni to miejsce dogodnym przystankiem na popołudniowy wyjazd z Opatowa, oddalonego stąd zaledwie o trzy kilometry.

Przez wieś przebiega również niebieski szlak pieszy z Gołoszyc do Dwikoz oraz żółty szlak rowerowy łączący Sandomierz z Opatowem, więc przy dobrej pogodzie można tu dotrzeć także na dwóch kółkach.

Cichy zagajnik ze źródłem i kapliczką

Będąc na miejscu, warto przejść kilkaset metrów dalej w stronę wiejskiego zagajnika. To tam bije źródełko błogosławionego Wincentego Kadłubka, pierwszego polskiego kronikarza, który według tradycji urodził się w Karwowie około 1161 roku.

Sam wypływ wody jest ujęty w kamienną obudowę, z której czysta woda spływa wąskim strumieniem wprost do rzeki Opatówki. Tuż obok stoi drewniana kapliczka wzniesiona w 1995 roku. Podczas mojej wizyty przy źródle zatrzymało się kilka osób z plastikowymi pojemnikami po wodę – lokalne przekazy przypisują tutejszym wodom właściwości lecznicze, zwłaszcza przy dolegliwościach oczu.

Cień starych drzew, szum strumienia i skromna architektura kaplicy stanowią spokojne dopełnienie surowego widoku z wieży przy kamieniołomie. Karwów nie udaje wielkiego kurortu – i właśnie ta autentyczność sprawia, że jesienny spacer po tutejszym terenie pozostawia bardzo dobre wrażenie.

Informacje praktyczne dla odwiedzających

  • Dojazd: Karwów leży w gminie Opatów. Najłatwiej dojechać, skręcając z drogi krajowej Opatów – Sandomierz na wysokości Okaliny lub Włostowa.
  • Parking i wstęp: Bezpłatny parking znajduje się bezpośrednio przy zbiorniku wodnym. Wstęp na wieżę i teren wyrobiska jest wolny.
  • Bezpieczeństwo: Ze względu na strome ściany i głębokość dochodzącą do 15 metrów na terenie wyrobiska obowiązuje zakaz kąpieli.

Czy warto tu przyjechać? Moje wrażenia z wizyty

Skręciłam do Karwowa z głównej trasy Opatów – Sandomierz na wysokości Okaliny, pokonując zaledwie trzy kilometry od centrum Opatowa. Zauważyłam, że miejscowość ma też świetne połączenie dla osób poruszających się na piechotę lub rowerem, bo przechodzi tędy niebieski szlak pieszy z Gołoszyc do Dwikoz oraz żółty szlak rowerowy z Sandomierza do Opatowa.

Podczas mojej wizyty najbardziej uderzyło mnie to, jak w tej małej wsi położonej w dolinie Opatówki sąsiadują ze sobą dwa zupełnie odmienne światy. Z jednej strony weszłam na nową wieżę na „Skałce” na południowym skraju wsi, skąd mogłam bezpiecznie oglądać głęboki, zalany kamieniołom i surowe ściany skalne. Z drugiej – przeszłam do zacisznego zagajnika ze źródłem bł. Wincentego Kadłubka i drewnianą kapliczką z 1995 roku, przy której zastałam osoby nabierające czystą wodę do własnych naczyń. Karwów nie próbuje udawać głośnego kurortu – i właśnie ta autentyczność oraz brak komercyjnego zgiełku sprawiają, że krótki wypad w to miejsce daje autentyczny spokój.

Świętokrzyskie. W jakiej miejscowości znajduje się obiekt ze zdjecia?
Pytanie 1 z 12
W której miejscowości w Świętokrzyskiem zobaczyć można słynny Dąb Bartek?
Dąb Bartek

ROLKI