Tajemnica „Murowańca” i prawnik, który stał się legendą
Kiedy wjeżdża się do Szańca, położonego zaledwie 6-7 kilometrów od Buska-Zdroju, wzrok natychmiast przyciąga potężna, surowa bryła z kamienia łupanego. To „Murowaniec” – renesansowy dwór, który mimo statusu ruiny, wciąż emanuje dawną potęgą. To właśnie o ten majątek toczył się jeden z najgłośniejszych sporów prawnych XIX-wiecznej Polski.
Mało kto dziś pamięta, że właścicielem tej świętokrzyskiej wioski był Jan Olrych, wybitny warszawski prawnik. Nie był on jednak typowym dziedzicem. Olrych, człowiek o nieprzeciętnym intelekcie i determinacji, wszedł w ostry spór sądowy z potężnym rodem hrabiów Wielopolskich, którzy po przejęciu ordynacji pińczowskiej nie grzeszyli gospodarnością.
Zdolny adwokat nie tylko wygrał batalię o te dobra, ale tak mocno zżył się z tym miejscem, że do swojego nazwiska dodał człon „Szaniecki”. Jako Jan Olrych Szaniecki przeszedł do historii nie tylko jako właściciel ziemski, ale przede wszystkim jako Minister Sprawiedliwości w Rządzie Narodowym podczas powstania listopadowego.
i
Architektura z pogranicza światów
Dwór, który dziś możemy oglądać, powstał prawdopodobnie w latach 1580–1609 na fundamentach jeszcze starszej, gotyckiej budowli. Zbudowany przez rodzinę Padniewskich, jest unikalnym przykładem dwukondygnacyjnej rezydencji obronnej na planie prostokąta.
Wędrując wokół jego murów, można poczuć dreszcz emocji. Dlaczego?
- Ariańskie ślady: Lokalna tradycja uparcie powtarza, że budynek pełnił kiedyś funkcję zboru braci polskich
- Podziemne tunele: Podobno z piwnic dworu prowadzi tajne przejście do nieistniejącego już klasztoru kamedułów w pobliskiej miejscowości Kameduły
- Zapomniany ogród: Otaczający dwór park o powierzchni blisko 5 hektarów to dziś dzika gęstwina, w której wciąż rosną stare lipy i klony, pamiętające czasy Olrycha Szanieckiego.
Gotyk, który zapiera dech w piersiach
Jeśli myślicie, że dwór to jedyna atrakcja Szańca, rzut oka na pobliski kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny wyprowadzi Was z błędu. To prawdziwa „perła w koronie” regionu. Ufundowany w 1499 roku przez biskupa kujawskiego i Kanclerza Wielkiego Koronnego, Krzesława z Kurozwęk, kościół jest majstersztykiem gotyckiej architektury.
Dziś trudno uwierzyć, że w tak małej wsi znajdziemy dzieła tej klasy. Wewnątrz świątyni czekają na odkrycie:
- Rzeźba Madonny z Dzieciątkiem zwana Łokietkówną, datowana na około 1470 rok
- Obraz św. Stanisława pędzla samego Franciszka Smuglewicza, jednego z najwybitniejszych malarzy polskiego oświecenia
- Szesnastowieczny zegar słoneczny na południowej ścianie, który od stuleci odmierza czas mieszkańcom Ponidzia.
Precyzja, z jaką połączono kamienne ciosy murów kościoła, sprawia, że spoiny są niemal niewidoczne, co do dziś budzi podziw architektów.
Zobacz Szaniec na zdjęciach
Złoża sprzed milionów lat i partyzancka krew
Szaniec to nie tylko zabytki, to także niezwykła natura i dramatyczna historia najnowsza. Na wschodnim zboczu Góry Kamnica znajduje się nieczynny kamieniołom. To właśnie tutaj wydarzyło się coś niesamowitego – odsłonięto skały sprzed 7 milionów lat, z czasów, gdy Ponidzie było dnem ciepłego, płytkiego morza. Do dziś w wapiennych ścianach można dojrzeć fragmenty muszli i szczątków morskich organizmów.
Jednak wieś ma też swoje mroczniejsze oblicze, zapisane na miejscowym cmentarzu. To tutaj spoczywają żołnierze Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich, którzy w okolicznych lasach prowadzili nierówną walkę z okupantem. Pamięć o Zgrupowaniach Partyzanckich AK „Ponury” jest tu wciąż żywa, a dokumenty IPN potwierdzają, jak strategicznym punktem na mapie ruchu oporu był ten rejon.
Dlaczego warto tu przyjechać?
Szaniec to miejsce dla tych, którzy w podróży szukają czegoś więcej niż tylko ładnych widoków. To propozycja dla poszukiwaczy autentyczności. Można tu dotrzeć zielonym szlakiem turystycznym z Wiślicy, poczuć klimat dawnych majątków i spróbować rozwikłać zagadkę warszawskiego prawnika, który porzucił wielki świat dla świętokrzyskiej głuszy.
Mało kto dziś pamięta, że Szaniec był kiedyś prężną gminą, z własnym przytułkiem dla starców, młynem i cegielnią. Choć czas obszedł się z niektórymi budowlami surowo, duch historii jest tu wyczuwalny w każdym kamieniu. Czy ruiny „Murowańca” odzyskają kiedyś dawny blask? Czas pokaże, ale już teraz Szaniec zasługuje na miano jednej z najbardziej niezwykłych miejscowości w Polsce.
źródła: Wikipedia, Szaniec – Polskie Zabytki, Busko Travel, Świętokrzyskie Travel, Legendy Świętokrzyskie (Szlak Green Velo).