Tragedia w Kielcach
Do tragicznego zdarzenia doszło we wtorkowy poranek przy ulicy Jagiełły w Kielcach. Służby otrzymały zgłoszenie dotyczące mężczyzny, którego ciało znajdowało się w pobliżu balkonu jednego z mieszkań w bloku. Po przybyciu na miejsce policjanci dokonali kolejnego tragicznego odkrycia. W mieszkaniu znaleziono ciała trzech innych osób – kobiety oraz dwóch młodych mężczyzn.
Informacje potwierdza policja
Dzisiaj kilkanaście minut po godzinie 7 dyżurny kieleckiej komendy otrzymał zgłoszenie, treści którego wynikało że przy balkonie jednego z mieszkań znajduje się mężczyzna bez oznak życia. Na miejsce skierowano służby - relacjonuje Małgorzata Perkowska Kiepas, rzecznik policji w Kielcach. W mieszkaniu, do którego przynależał balkon znajdował się agresywny pies, który został odłowiony przez policjantów i pracowników schroniska. Po wejściu do lokalu policjanci znaleźli kolejne trzy ciała, kobiety i dwóch młodych mężczyzn. Na miejscu zdarzenia wykonujemy czynności pod nadzorem prokuratorów, ustalamy personalia, a także okoliczności tego zdarzenia.
Śledczy i prokuratorzy ustalają obecnie tożsamość zmarłych oraz szczegółowe okoliczności tej tragedii. Jak ustaliło Echo Dnia, w tym lokalu mieszkał 50-kilkuletni mężczyzna z żoną i dwoma nastoletnimi synami. Policjanci podkreślali, że nie ma jeszcze stuprocentowej pewności, że to właśnie ciała tej trójki znaleziono w mieszkaniu.
Głos w tej sprawie zabrała także Prokuratura Okręgowa w Kielcach
Potwierdzam odnalezienie czterech ciał. Na obecnym etapie nie możemy jeszcze potwierdzić tożsamości ofiar. Jedno z ciał znajdowało się między piętrami budynku. Śledczy rozważają różne hipotezy, w tym hipotezę tzw. samobójstwa rozszerzonego, jednak postępowanie jest na bardzo wczesnym etapie i na ten moment żadnego scenariusza nie wykluczamy – przekazał Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach.