Trzy osoby poparzone w pożarze domu pod Kielcami. Lądował śmigłowiec LPR

2026-02-13 14:55

Dramatyczne sceny rozegrały się w piątkowe (13 lutego) popołudnie w Jaworze w powiecie kieleckim. W jednym z domów jednorodzinnych wybuchł groźny pożar, w wyniku którego poważnych obrażeń doznały aż trzy osoby. - Wszystkie są pod opieką ZRM oraz Lotniczego Pogotowia Ratunkowego ze względu na poparzenia. Pożar jest już opanowany - przekazał Radiu ESKA Marcin Bajur, rzecznik świętokrzyskiej straży pożarnej.

Śmigłowiec LPR w akcji

i

Autor: Pixabay.com Śmigłowiec LPR w akcji
  • Trzy osoby zostały poparzone w wyniku pożaru domu jednorodzinnego w Jaworze (powiat kielecki). Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do służb przed godziną 13.
  • W akcji gaśniczej brało udział sześć zastępów straży pożarnej. Na miejscu lądował także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Pożar domu jednorodzinnego w Jaworzu. Trzy osoby doznały poparzeń, na miejscu lądował śmigłowiec LPR

Do zdarzenia doszło w piątek, 13 lutego tuż przed godziną 13. To właśnie wtedy do stanowiska kierowania Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach wpłynęło zgłoszenie o ogniu, który pojawił się w budynku mieszkalnym w Jaworzu. Płomienie błyskawicznie objęły jedno z pomieszczeń, a w środku uwięzione były trzy osoby. Niestety, wszystkie z nich odniosły obrażenia. Informacje na temat pożaru przekazał Radiu ESKA st. kpt. Marcin Bajur, rzecznik świętokrzyskiej straży pożarnej.

- Wszystkie [osoby poszkodowane - dop. red.] są pod opieką ZRM oraz Lotniczego Pogotowia Ratunkowego ze względu na obrażenia ciała, mianowicie poparzenia. Pożar jest już opanowany. W działaniach udział brało sześć strażackich zastępów - powiedział mundurowy.

Bohaterska postawa sąsiadów i strażaka po służbie. To oni pierwsi ruszyli na ratunek

Jak przekazuje Radio Kielce, zanim na miejsce dotarły pierwsze wozy strażackie, z ogniem i dymem walczyli już sąsiedzi. Ich błyskawiczna reakcja mogła mieć kluczowe znaczenie dla dalszego przebiegu akcji ratunkowej. Wśród osób, które jako pierwsze ruszyły na pomoc, był funkcjonariusz Państwowej Straży Pożarnej. Będący poza służbą strażak z Komendy Miejskiej PSP w Kielcach nie wahał się ani chwili i natychmiast przystąpił do działania, wykorzystując swoją wiedzę i doświadczenie.

Obraziła się na motorniczego i zablokowała ruch tramwajów