Zastrzelony dzik w Kielcach. Policja bada okoliczności zdarzenia

2026-10-29 14:53

Kieleccy policjanci wyjaśniają kulisy nocnego incydentu w rejonie ulicy Aleksandrówka. Po odgłosie strzału na miejscu ujawniono martwego dzika. W sprawę zaangażowani byli członkowie lokalnego koła łowieckiego, w tym szef kieleckiej drogówki, a funkcjonariusze zatrzymali 51-letniego myśliwego i zabezpieczyli jego broń.

Policja
Autor: Monika Półbratek

Do zdarzenia doszło we wtorkowy wieczór, około godziny 20:30. Mieszkańcy oraz członkowie miejscowego koła łowieckiego usłyszeli odgłos przypominający wystrzał z broni palnej. Ponieważ podobne dźwięki dobiegały z tego rejonu już wcześniej, myśliwi postanowili natychmiast zweryfikować sytuację i sprawdzić przyległy teren.

W poszukiwaniach brał udział m.in. należący do koła naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Kielcach, podinsp. Robert Janusz.

Termowizja i martwe zwierzę

Podczas patrolowania okolicy z wykorzystaniem kamery termowizyjnej zauważono znajdującego się nieopodal mężczyznę. Chwilę później odnaleziono również truchło zastrzelonego dzika. O zaistniałej sytuacji niezwłocznie powiadomiono dyżurnego KMP w Kielcach, który skierował na miejsce patrol policji.

Policjanci podjęli czynności wobec 51-letniego mężczyzny. Jak ustalono, posiada on uprawnienia oraz pozwolenie na broń myśliwską.

– Policjanci zabezpieczyli dwie jednostki broni, amunicję oraz inne przedmioty mogące mieć znaczenie dla wyjaśnienia okoliczności zdarzenia. Przeprowadzono oględziny miejsca ujawnienia zwierzęcia i zabezpieczono materiał dowodowy – wynika z informacji przekazanych przez służby.

Mężczyźnie grozi do 5 lat więzienia?

51-latek został zatrzymany, a po wykonaniu niezbędnych czynności procesowych zwolniony do domu. Dalsze postępowanie w tej sprawie prowadzą funkcjonariusze z Komisariatu Policji II w Kielcach.

Śledczy ustalają przede wszystkim, kto dokładnie oddał strzał do zwierzęcia oraz czy podczas odstrzału zachowano wszelkie procedury i wymogi wynikające z prawa łowieckiego. Policja przypomina, że za złamanie zasad wykonywania polowania grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

 

ROLKI