Tym bardziej że okazja do testów jest idealna. Dzisiaj w Kielcach na wszystkich kierowców (i nie tylko!) czeka spory pakiet miejskich udogodnień. Autobusami MPK pojeździmy całkowicie za darmo, z kolei miejski rower KRM wypożyczymy za symboliczną złotówkę. Brzmi jak układ idealny, by dać swojemu autu krótkie wakacje? No cóż... nie dla każdego!
Auto-holizm w cenie? „Bez czterech kółek ani rusz!”
Wielu kielczan na samą myśl o zostawieniu samochodu pod domem reaguje gęsią skórką. Kluczowe argumenty? Czas, odległość i po prostu siła przyzwyczajenia. Z danych wynika, że aut na naszych ulicach stale przybywa – i widać to gołym okiem.
– Wyjście bez auta? Nie ma opcji. To dla nas ogromne ułatwienie i wszędzie jesteśmy w stanie przedostać się po prostu szybciej – tłumaczy jeden z napotkanych kierowców.
Na pytanie o dzisiejsze darmowe przejazdy autobusami odpowiada bez namysłu: – No nie, bo do przejechania jest kawałek drogi, ciężko czasem tak po prostu dojechać MPK. Do tego często trzeba się przesiadać, a to traci sens. Dla sporej grupy mieszkańców auto stało się po prostu przedłużeniem rąk i nóg. Wsiadają do niego automatycznie – nawet wtedy, gdy do osiedlowego sklepu mają zaledwie kilkaset metrów.
Złotówka za dwa kółka i „luksus” w autobusie
Są jednak w Kielcach i tacy, dla których samochód to zło konieczne, wykorzystywane wyłącznie na trasy praca–dom. Na co dzień wolą omijać korki i nie tracić nerwów na parkingowej pustyni.
– Dla mnie samochód służy tylko i wyłącznie do pracy. A tak naprawdę, kiedy tylko mogę, to biegam na piechotę – mówi naszej reporterce kolejny rozmówca.
Dziś sporym wzięciem cieszą się też jednoślady. Przy stawce wynoszącej symboliczną złotówkę, miejski rower staje się pogromcą porannych szczytów komunikacyjnych.
– Na rowerze jest po prostu najszybciej i najbardziej po drodze. Jest wygodniejszy, bo odpada cały ten stres z szukaniem wolnego miejsca do parkowania – przekonują rowerzyści.
Co ciekawe, na kieleckich przystankach nie brakuje też entuzjastów lokalnego transportu zbiorowego. Mimo narzekań na rozkłady jazdy, niektórzy oceniają zmiany w miejskiej komunikacji wyjątkowo wysoko:
– A ja powiem tak: komunikacja teraz w Kielcach działa luksusowo! – kwituje z uśmiechem jedna z mieszkanek
O co w tym wszystkim chodzi?
Światowy Dzień Bez Samochodu to coroczna, międzynarodowa akcja, która przypada dokładnie 22 września i wieńczy Europejski Tydzień Mobilności. Jej główny cel jest prosty: zachęcić nas do przetestowania alternatywnych środków transportu, zmniejszenia hałasu i spalin w centrach miast oraz odciążenia zakorkowanych ulic. To nie zakaz jazd, ale świetny pretekst, by chociaż na jeden dzień zmienić nawyki i sprawdzić, jak przemieszcza się po Kielcach bez kluczyków w kieszeni.