Celowy sabotaż czy wypadek? Policja bada runięcie masztu w gminie Górno

2026-06-15 13:03

To mogło skończyć się tragicznie. W miejscowości Krajno Pierwsze (gmina Górno) runęła potężna, stalowa konstrukcja wieży telekomunikacyjnej. Maszt upadł w pobliżu trasy, którą regularnie poruszają się piesi i turyści. Policja ustala okoliczności zdarzenia, a lokalne władze nie wykluczają celowego odkręcenia śrub mocujących.

Powalony maszt w Krajnie Pierwszym
Autor: Grzegorz Skiba - przewodniczący Rady Gminy Górno/ Facebook

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w niedzielę, 14 czerwca, w powiecie kieleckim. Kielecka policja otrzymała zgłoszenie około godziny 15:00.

– Z treści zgłoszenia wynikało, że na jednej z działek w miejscowości Krajno leży przewrócona, stalowa konstrukcja wieży telekomunikacyjnej. Policjanci na miejscu potwierdzili otrzymaną informację. Na polu leżał 50-metrowy maszt – relacjonuje st. asp. Jacek Borek z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.

Na miejscu zdarzenia mundurowi przeprowadzili szczegółowe oględziny oraz rozpytali okolicznych mieszkańców. Trwa precyzyjne ustalanie, co doprowadziło do runięcia tak ogromnej konstrukcji.

Powalony maszt w Krajnie Pierwszym
Autor: Grzegorz Skiba - przewodniczący Rady Gminy Górno/ Facebook

Przewodniczący Rady Gminy: „To mogło stwarzać realne zagrożenie dla życia”

Sprawa wywołała spore poruszenie wśród lokalnej społeczności. Do incydentu w mediach społecznościowych odniósł się Grzegorz Skiba, przewodniczący Rady Gminy Górno. Samorządowiec wprost pisze o podejrzeniach, które – jeśli się potwierdzą – mogą zszokować opinię publiczną. Chodzi o potencjalne, celowe działanie osób trzecich.

„Konstrukcja związana z masztem antenowym runęła w pobliżu drogi i szlaku pieszego, którym codziennie poruszają się mieszkańcy oraz turyści. Jeżeli potwierdzą się informacje, że śruby mocujące zostały celowo odkręcone, będziemy mieli do czynienia nie tylko z aktem wandalizmu, ale przede wszystkim z działaniem stwarzającym realne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi. (…) Mieszkańcy mają prawo poznać przyczyny tego zdarzenia i oczekiwać wyciągnięcia konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych, jeśli doszło do celowego działania” – podkreślił w swoim wpisie Grzegorz Skiba.

Na szczęście w momencie katastrofy budowlanej w pobliżu nikogo nie było i nikt nie odniósł obrażeń. Sprawę szczegółowo wyjaśnia kielecka policja. Do tematu będziemy wracać.