Mieszkańców regionu świętokrzyskiego obudziły potężne huki
Potężne huki rozległy się 23 września, tuż po godzinie 7:00. Niepokojący hałas obudził wielu mieszkańców m.in. Kielc, powiatu kieleckiego, Jędrzejowa oraz Staszowa. W mediach społecznościowych niemal natychmiast pojawiły się wpisy zaniepokojonych osób, które dopytywały, co było źródłem eksplozji. To drugi raz w ostatnim czasie, kiedy w tej części regionu słychać było podobny odgłos.
Potężne huki w Świętokrzyskiem. Służby uspokajają
W odpowiedzi na liczne zapytania i zgłoszenia wydany został oficjalny komunikat służb. Jak się okazuje, powodem głośnego huku nie było żaden groźny wypadek ani eksplozja na ziemi. Doświadczony przez mieszkańców hałas to tak zwana grom dźwiękowa, wywołana przez przelot myśliwców wojskowych z prędkościami ponaddźwiękowymi. Przekroczenie bariery dźwięku przez maszyny wygenerowało falę uderzeniową, która na ziemi słyszalna była jako potężny wybuch.
Zakończyło się operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej, prowadzone w celu zapewnienia bezpieczeństwa w trakcie uderzeń Federacji Rosyjskiej użyciem odrzutowych bezzałogowych statków powietrznych na cele w zachodniej części Ukrainy. Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej. Nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej. Informujemy, że huk słyszalny dziś rano w centralnej części Polski związany był z przekroczeniem bariery dźwięku przez wojskowe samoloty bojowe. Działania lotnictwa prowadzone były w sposób kontrolowany, zgodnie z obowiązującymi przepisami i procedurami bezpieczeństwa - informuje Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych
Kolejne głośne huki w Świętokrzyskiem
Przypomnijmy, że w nocy z soboty na niedzielę, z 12 na 13 września, mieszkańcy województwa świętokrzyskiego – m.in. Ostrowca Świętokrzyskiego, Starachowic, Kielc, Sandomierza i okolic, usłyszeli głośne dźwięki przypominające odgłosy eksplozji. Wówczas również były to odgłosy przelatujących myśliwców wojskowych, które zostały poderwane w związku z nocnym atakiem powietrznym Rosji w Ukrainie, niedaleko granicy z Polską.